Moja Dzidziucha ma roczek. Krótko po urodzeniu wyczułam u niej za prawym uszkiem, zaraz za małżowiną, taki groszek. Pediatra stwierdził, że to węzełek, ale nie ma się czym przejmować. Ostatnio zauważyłam, że ten węzełek się powiększył i pojawił się jeszcze jeden poniżej. Po drugiej stronie nic takiego nie ma. Te zmiany są dość twarde, raczej nie przesuwają się i nie wydaje się, żeby dziecko bolało ich dotykanie. Czy rzeczywiście się nie przejmować czy dla własnego spokoju zrobić jakieś dodatkowe badania? Morfologia z rozmazem dwukrotnie ok.