kurpynka
28.04.12, 09:12
Synek 11 miesiecy 2 dni temu zaczal miec chrypke.Myslalam,ze to od placzu.Wczoraj wieczorem zaczal pokaslywac.W nocy nie kaszlal,ale wybudzal sie czesto i lekko chrapal.Dzisiaj nadal pokasluje i ma "piejacy " glosik.
Do lekarza dzisiaj nie ma szans,bo przychodnia zamknieta-ewentualnie do polskiego pediatry w Londynie,ale nie chce narazac malego na 2-godzinna podróz.
Nie mam doswiadczenia w leczeniu,bo synek poza trzydniowka jeszcze nigdy nie chorowal.
Mam w domu paracetamol,witamine C,wapno w syropku i wode morska.
Nie ma temperatury,tylko ten kaszelek i zmieniony glosik.I mam wrazenie ze jest lekko zaflegmiony-jakby cos mu zalegalo gleboko w nosku,ale nic z tego noska nie leci.
Co moge zrobic zeby to sie nie przeobrazilo w cos powazniejszego?Co mu podac,jak czesto i ile?