red-truskawa
12.05.12, 22:06
Pani doktor, 3 dni temu zauważyłam odrobinę (smóżkę) krwistego śluzu (krew żywo czerwona) w kale mojego 2,5- letniego synka. Akurat kał był nieznacznie zaparciowy wiec pomyślałam, ze może być to z tym związane. Wczoraj synek powiedział, ze boli go brzuszek; kał był normalny, nie było widać oznak krwi gołym okiem ale dziś postanowiłam zbadać jego kał pod mikroskopem metoda flotacji. Przyznam, ze jestem lekarzem weterynarii i pierwsze co przyszło mi do głowy, to pasożyty przewodu pokarmowego, a wiem, że w otoczeniu sporo psów jest zakażonych Toxocara sp i Ancylostoma sp. Żadnych z tych jaj nie znalazłam w kale (zresztą chyba tęgoryjce rzadko występują w naszej strefie klimatycznej u człowieka, a glistnica nie daje takich objawów), ale za to pod mikroskopem widoczne były drobne liczne skrzepy krwi.
Zaraz po weekendzie wybieram sie oczywiście do lekarza z synkiem, ale czy mogłaby Pani, kierując się swoim doświadczeniem, powiedzieć na co jeszcze zwrócić uwagę, jakie badania ewentualnie wykonać, jakie ewentualne schorzenia brać pod uwagę?
Dodam, że synek normalnie przyrasta na wadze, ma apetyt, stolce do tej pory bywały normalne tzn zdarzały się sporadyczne luźniejsze czy twardsze, ale wiązałam to raczej z pokarmem (np owoce, czekolada).