wiki11110
27.02.13, 20:46
Witam. Piszę ponieważ wizytę u lekarza mam dopiero na piątek. Syn ma 2 latka. Nie był do tej pory szczepiony na świnka-odra-różyczka ponieważ od roku ciągle coś łapie: katar, kaszel, gorączka, czasem dochodziło do nieciekawych sytuacji. Nie mam zaufania do pediatry i dlatego nie pojawiałam się na to szczepienie. Tydzień temu dostałam info z przedszkola córki, ze jedno z dzieci ma świnkę. Syn niby z tą dziewczynką bezpośredniego kontaktu nie miał ale już nie raz córka 'coś'; przyniosła i nie chorowała a tego kładło konkretnie. Dodam, że o śwince w przedszkolu dowiedziałam sie dzień po tym jak córka miała tygodniowy zakaz chodzenia tam od laryngologa (problemy z uszami)
Ale do sedna: wczoraj miałam wrażenie że młody jest jakby lekko opuchnięty.Ale myłałam, ze to przypadek. dzisiaj z lewej strony wymacałam kulkę nieco większą niż orzech laskowy. Moja teściowa twierdzi że to migdał. Ale jakby nie było obmacała go i faktycznie węzły ma nie tylko pod żuchwą ale juz i za uszami powiększone. Nie ma gorączki, wczoraj pojawił sie katar, je moze ciut mniej, pije normalnie, śpi normalnie.
Jak wasze dzieci przechodziły świnkę?? Zaczynam świrować bo jeszcze 1,5 m-ca temu miał kontakt z chłopcem który obecnie kończy chorować na mononukleozę (i to dość ciężką). Już sama nie wiem, może się nakręcam :-(. Ciągle sprawdzam temperaturę węzły czy nie ma jakiejś wysypki. Ja teraz też sie przeziebiłam mam lekko zatkany nos suchy kaszel (taki gardłowy) troche boli mnie szyja podczas dotyku. Moze to zwykłe przeziębienie i u niego?