msdakini
05.03.13, 10:47
Witam serdecznie,
Wczoraj miałam pierwsza probe podejscia do ww badania. Gdy jechalysmy na badanie moja corka zasnela bardzo gleboko, jako ze byl to zwykly czas jej snu. Corka nie obudzila sie gdy ja rozbieralam i ustawialam. Wtedy "zajęła się" nią osoba, która miała wykonanać badanie. Zaczęła z taką intensywnością i wyglądało to na wściekłość trzeć jej czółko i miejsca za uszami, ze córka w końcu przebudziła się z płaczem. Oso ba która miała wykonanać badanie powiedziała, ze tak musi być, ze skóra musi być starta do pierwszej krwi.!?! Tarła więc te miejsca jakimś peelingiem, a poźniej przetarła to wszystko spirytusem...Córki po tym wszystkim nie udało się uśpić, podejrzewam, że ja również nie zasnęłabym po takim potraktowaniu. Przeszukiwałam internet w poszukiwaniu odpowiedzi, czy takie "przygotowanie" do badania ABR (latencje) jest normalne, czy nie wystarcza czasem tylko przetarcie skóry spirytusem jak przy badaniu EKG. Nie znalazłam jednak odpowiedzi. Uprzejmię proszę o informacje, czy takie tarcie skóry aż do krwi jest konieczne przy badaniu ABR.