arieta
12.03.13, 00:08
Witam
Niedawno wróciłam z bilansu dwulatka gdzie pediatra stwierdziła, że córka ma niewielka nadwagę, co jest dziwne biorac pod uwage jak je ("o ile mi wierzyc" jak to ujela doktor). Troche mnie to zbiło z tropu, ma 2 lata i dwa miesiące, ma 94 cm wzrostu i waży 16 kilo. Zawsze była duża, urodziła się waząc 4 kilo i mierząc 57 cm.
Córka je bardzo zdrowo, ma alergie na białko mleka krowiego, je kasze, soczewice, groch, warzywa, miesa, ciemne makarony, owoce, ciemne pieczywo, fasole. Sok pije raz na tydzien, ale to tez przecierowe bez syropu fruktozowego, czekolade dostaje z raz w tygodniu kilka kostek gorzkiej 70%.
Faktycznie teraz jest okrąglejsza, ale wynika to z tego, ze wychodzi jej w wielkim bólu ostatnia piątka (a trwa to juz chyba ze dwa trzy miesiace - a z pol roku liczac wszytkie piatki) i czesto nie chce jesc i tylko chce mleko (odstawilam ja od piersi gdy miala ponad rok i od wtedy pije PEPTI). Tak juz bylo przy pierwszej "serii wychodzacych zebow", potem pila mleko tylko rano i wieczorem i faktycznie schudla.
NIgdy sie jej waga nie przejmowalam, uznalam, ze jest duza po nas, ja jestem mocnej budowy (ale nie mam nadwagi), maz jest wysoki i ciezki.
NIczego jej nie odmawiam, jak ma na cos ochote to je, nawet na ta czekolade, bo zazwyczaj i tak zjada jej niewiele, albo wrecz troche zje reszte wypluje.
Natomiast lekarka chce ja zbadac pod katem tarczycy (ja mam hasimoto) i cukrzycy (nie mam pojecia dlaczego). Moja endokrynolog, powiedziala, ze gdyby dziecko mialo problemy z tarczyca nie bylo by tak wysokie i bylo lekko (co ponoc nie jest latwe do rozpoznania w tym wieku) opoznione w rozwoju umyslowym (corka mowi zdaniami zlozonymi, rysuje, spiewa piosenki itp).
Szczerze mowiac to zastanawiam sie nad zmiana lekarza, ale moze po prostu mam klapki na oczach i faktycnie warto sie gruntownie przebadac...?
Wizyty u lekarza, to dla niej mega stres, odchorowuje to potem kilka dni (a ja przez to z nia) i zawsze dwa razy sie zastanawiam przed dodatkowymi wizytami i tego typu atrakcjami, stad moje pytanie...
Pozdrawiam
Justyna