karynka273
12.07.13, 09:08
witam, moja malutka córeczka ma 5 miesięcy... ostatnie 2 miesiące karmienie jej to istny horror.. zrobi kolka łyków i płacze pręży się, wygina, odpycha... podniosę ją pionowo i po paru minutach znów próbuje nakarmić, wypije kilka łyków i znów to samo... już mi sił i nerw brakuje... tak wygląda każde karmienie... wypijała kiedyś ładnie teraz wypija 120- 150 ale to na siłe w podzielonych porcjach...jest na nutramigenie 1.. usg brzuszka miała robione wszystko jest ok.. jak była mniejsza bardzo ulewała... teraz też jej się zdarza ale wydaje mi się że bardziej połyka to co się cofnie... często ma też zaczerwienione gardełko.. zwracałam uwagę na to pediatrze a ona twierdzi że ulewania same miną a malutka się męczy... czy ta niechęć do jedzenia może byc związana z cofaniem się pokarmu? mogę sama coś jej podać? jakiś syrop?mam wrażenie że to cofanie nie jest juz tak duze jak kiedys a wtedy jadała ładnie. karmie ją już co 4- 4,5 godz zeby zgłodniała ale efekt jest ten sam... jak jej pomóc?