Dodaj do ulubionych

Dwulatek nie mówi

04.12.13, 15:56
Mój synek ma 26 m-cy i właściwie nie mówi. W zasadzie to tak sam z siebie mówi tylko "nie". Głośno, wyraźnie, bez żadnej zachęty i wielokrotnie w ciągu dnia. Czasem to "nie" rzeczywiście oznacza zaprzeczenie czy niechęć do czegoś, a czasem mam wrażenie, że mówi to słowo bo nic więcej nie umie powiedzieć. Poza tym jak ma humor to poproszony powie "tak i "daj" przy czym brzmi to raczej jak "taa" i "daa". Poproszony powie też "baba" i "mama", tata nie mówi. Nigdy jednak sam z siebie tak nie powie. Dosłownie raz w życiu słyszałam jak powiedział sam z siebie "mama" wołając mnie ale to było już dawno i raz też chcąc czegoś sam powiedział "daj". Poza tym nic. Naśladuje też psa - "hau hau" i samochód - jakieś "brrrwrr"
Rozumie bardzo dużo, czasem jestem wręcz zaskoczona jak wiele. Z wykonywaniem poleceń jest różnie ale to wyraźnie wynika z tego że nie chce mu sie czegoś robić albo tak się wygłupia z przekory. Bawi się róznymi zabawkami - głównie klocki lego buduje wieże, doczepia coś do kolejek, wsadza zwierzątka do autek, umieszcza rózne ludziki w domkach ) i samochody ( takimi dużymi jeździ po całym domu opierając sie rękoma i tak pchając, mniejszymi jeżdzi po kanapie, ławie, czasem coś upycha do tych samochodów, czasem parkuje obok siebie ), uwielbia takie zabawki gdzie są różne drzwiczki, otworki gdzie można coś schować, wyjąć itp. Pewne rzeczy chwyta tak szybko, że mnie to zaskakuje np. ostatnio mąż składał szafkę z IKEI gdzie w osiem otworków trzeba było wkręcić śrubki. Mąż wlożył jedną a natychmiast synek to załapał i właściwą stroną, tą z gwintem, wkręcił pozostałych siedem ! Potrafi uruchomić komputer ( włącza komputer, monitor, najeżdża myszką na połączenie z internetem ), odtwarzacz CD, o TV to nie wspomnę. On w ogóle to uwielbia wszelką elektronikę i sprzęt AGD, ciągle by coś naciskał, włączał i wyłączał. Natomiast wykazuje średnie zainteresowanie książeczkami ( chociaż w tym się ostatnio trochę podciągnął ), rysowaniem, malowaniem. Plasteliną w ogóle nie chce się bawić - jak mu podałam do ręki to wyrzucił ją jakby z obrzydzeniem. Układa bez problemu najprostsze puzzle, z trudniejszymi ma problem ale generalnie wie o co chodzi i się stara. Sam bawi się jednorazowo od kilku do kilkunastu minut, potem się nudzi i trzeba mu coś innego zaproponować.
Synek jest jedynakiem, jak z mężem jesteśmy w pracy opiekują się nim babcie. Ma bardzo ograniczony kontakt z innymi dziećmi. Są to sporadczyne sytuacje kiedy uczestniczy w jakiś dorosłych spotkaniach towarzyskich na których są też inne dzieci. Na dzieci reaguje nie najgorzej. Euforii inne dzieci u niego nie wywołują, raczej takie zainteresowanie połączone ze zdziwieniem, tak się przygląda i bawi obok nich, nie nawiązuje raczej relacji ale potrafi np. podać dziecku jakąś zabawkę, pokazać że chce się zamienić. Z rzadka powstają sytuacje konfliktowe ale wtedy potrafi też inne dziecko uderzyć.
W relacjach z dorosłymi jest w porządku, synek nie należy do szczególnie wstydliwych dzieci ale też nie jest jakiś wylewny, czasem czymś tam się popisze a czasem dorosłych obcych ignoruje.
Wydaje mi się, że synek jest nerwowy. Jak coś mu nie wychodzi albo chce czegoś czego natychmiast nie moze dostać to wpada w furię - krzyczy, a nawet bije i szarpie mnie, męża czy babcię. Odnoszę wrażenie, że właśnie ten brak mowy jest przyczyną jego frustracji i tych złości.
Poza tym synek często coś jakby słuchaczowi "opowiadał" - wygląda to dokładnie jak opowiadanie komuś czegoś, z całą gestykulają, mimiką tylko zamiast słów wypowiada wtedy całymi seriami takie dźwięki, które przypominają odgłosy małpek. Podobnie to wygląda jak bawi sie, że rozmawia przez telefon. Dodatkowo gada też zbitki jakiś dziwacznych sylab zawierających dużo szeleszczących sylab, trudnych jak sz cz dż, ż, rrr więc nie sądzę, że jest jakiś problem fizyczny z aparatem mowy. Czasem też tak się bawi buzią robiąc dziwne miny, dmuchając, plując itp.
Na bilansie dwulatka mówiłam pediatrze o tej mowie ale dowiedziałam się, że przez 3rż mam się nie martwić i nic nie robić tym nie mniej coraz bardziej się niepokoje. Czy to nie mówienie powinnam już jakoś diagnozować albo coś samemu robić.
Obserwuj wątek
    • mamakacperka11 Re: Dwulatek nie mówi 05.12.13, 12:01
      Nie daj się zbyć lekarzowi, który brak mowy u dwulatka przyjmuje jako normę.
      Mojego syna diagnozowałam jak miał dwa lata głównie z powodu braku mowy a wydobywaniu jedynie dźwięków oraz ograniczonego rozumienia mowy.
      Od roku umieszczony w terapii świetnie funkcjonuje, poszedł bardzo do przodu, efekty naszej oraz terapeutów pracy są wspaniałe.
      Syn cierpi na autyzm.
      Moim skromnym zdaniem kiedy dwulatek nie mówi z reguły oznacza to kłopoty.
      Raz mniejsze-wręcz kosmetykę, raz głębsze.
      Nie zostawiaj tak tego, skorzystaj chociażby z rodzimej placówki PPP, logopedy mającego doświadczenie z małym dzieckiem.
      • julita165 Re: Dwulatek nie mówi 05.12.13, 12:52
        mamakacperka11 napisała:

        > > Mojego syna diagnozowałam jak miał dwa lata głównie z powodu braku mowy a wydob
        > ywaniu jedynie dźwięków oraz ograniczonego rozumienia mowy.

        No tak ale piszesz też o ograniczonym rozumieniu mowy a u mojego synka w ogóle tego nie obserwuję, wręcz przeciwnie, często zadziwia mnie to co on już rozumie
        • besia5 Re: Dwulatek nie mówi 05.12.13, 14:07
          Moja córka ma 2, 5 i tez nie mowi.dzieki pracy z logopeda, z nami (ale ciezko sie zmobilizować) oraz dzieki podawaniu od 3 miesiecy eye q troche zaczyna. Z rozumieniem i komunikacja nigdy nue miala problemu ale na pewno ma zaburzenia integracji sensorycznej i jest nadpobudliwa.my ciagle szukamy trafnej diagnozy
          • julita165 Re: Dwulatek nie mówi 05.12.13, 14:43
            A cóż to te zaburzenia integracji sensorycznej ?
            • besia5 Re: Dwulatek nie mówi 05.12.13, 20:29

              • besia5 Re: Dwulatek nie mówi 06.12.13, 08:51

        • mamakacperka11 Re: Dwulatek nie mówi 06.12.13, 09:25
          Absolutnie nie sugeruję,że Twój syn cierpi na autyzm.
          Sugeruję jedynie,że brak rozwoju mowy u dwulatka nie jest normalny prawidłowy.
          Wybierz się do logopedy; możliwe,że ma problemy np. z językiem, układem mowy i coraz dłuższy czas, kiedy nie mówi a chciałby powoduje w nim wzmagającą się frustrację.
          Nie znoszę, kiedy lekarze bagatelizują takie anomalia.
          Budowanie mowy jest procesem złożonym, trwającym od niemowlęctwa: pojedyncze dźwięki, gaworzenie, pojedyncze wyrazy,pierwsze słowa, budowanie zdań itd.
          O SI również poczytaj, wadliwa motoryka u dziecka też bardzo często prowadzi do różnego rodzaju problemów np. z mową.
    • alpepe Re: Dwulatek nie mówi 06.12.13, 12:55
      Jak dla mnie, to wszystko, co opisałaś, mieści się w normie. Daj go jak najwcześniej do przedszkola, to mowa rozwinie się raz dwa, albo niech ktoś chodzi z nim na jakieś zajęcia dla dzieci żłobkowych typu muzykowanie, aby miał więcej kontaktu z dziećmi. Wiadomo, że część matek, która ma niedobre doświadczenia z diagnozowaniem własnych dzieci, dopatrzy się w opisie jakichś nieprawidłowości, ja ich tam nie widzę, bo każde dziecko ma inne tempo rozwoju i moje córki nie były mistrzyniami mowy w dzieciństwie (inna sprawa, że ich ojciec mówił do nich po niemiecku).
    • julita165 Re: Dwulatek nie mówi 06.12.13, 13:47
      Konsultowałam tą jego mowę z jeszcze jednym pediatrą ( co prawda tylko telefonicznie więc całokształtu zachowania dziecka nie widział ) - wg niej można jeszcze czkać pół roku bez nerwów. To sporo więc może sam się jakoś rozgada
      • besia5 Re: Dwulatek nie mówi 06.12.13, 14:00
        Kazdy robi jak chce.ja jestem moze za bardzo dociekliwa ale wole tak niz cos przeoczyć. I lekarzom nie wierze
      • thea19 a sluch badalas? 07.12.13, 16:39
        dzieci nie slyszace lub niedoslyszace maja problemy z mowa. z rozumieniem mowy tez nie do konca moze byc tak jak uwazasz
      • joanna.pio Re: Dwulatek nie mówi 07.12.13, 22:13
        Rozumienie mowy jest bardzo dobrym objawem.
        Warto jak najwięcej bawić się w zabawy dźwiękonaśladowcze (książeczki ze zwierzętami, pojazdami, zachęcanie do powtarzania dźwięków).
        Jeśli jest butla, smoczek - wyrzucić.
        Ja bym poszła na konsultację do logopedy. I ewentualnie zapytała o badanie słuchu.
        Możesz też skonsultować się z psychologiem dziecięcym (ale ten pewnie i tak zaleci logopedę).
        Pediatrów bym nie słuchała - rzadko mają duże pojęcie o rozwoju mowy czy zaburzeniach rozwoju psychoruchowego, jeśli nic ewidentnie nie rzuca się im w oczy.
    • aneta.kniewska Re: Dwulatek nie mówi 17.12.13, 13:39
      Witaj Julita165, ciekawi mnie bardzo Twoja historia bo moja z 22 miesięczna córeczka jest identyczna :))) Nawet zasob slow identyczny. Poza tym dziecko jeszcze z " doskoku" dostaje piers i ma ograniczony kontakt z rowiesnikami.
      Czy masz już moze diagnozę? Byłaś może u logopedy czy postanowiłam czekać?
    • trusia29 Re: Dwulatek nie mówi 17.12.13, 18:42
      Wybrałabym się do logopedy.
      Mój półtoraroczniak mówi kilkanaście słów, "mama" i "tata" od 8 miesiąca życia, buzia mu się nie zamyka. Naśladuje odgłosy wielu zwierząt itd.

      Ale jego starszy przyrodni brat (teraz prawie 5 lat) ma ogromne problemy z mówieniem. Pediatra tak zlekceważył sprawę jak u was, chłopiec poszedł do przedszkola w wieku 3,5 roku i zaczął się problem, inne dzieci komunikowały się dobrze a on nie. Jego matka bardzo zwlekała z wizytą u logopedy , trafił do niego dopiero pół roku temu. Logopeda powiedział, ze jakieś 2 lata za późno. Dziecko źle wymawia, czeka go wiele, wiele pracy. Dodam, ze tez jest inteligentny i wiele rozumiał, tylko z mówieniem był problem.

      A co tej złości synka - mój komunikuje się słownie bardzo dobrze jak na swój wiek, a reaguje podobnie :)
    • magdapac86 Re: Dwulatek nie mówi 19.12.13, 20:58
      czytajac,Twoja historie przypomniało mi sie jak to bylo z moim synkiem.Sytuacja jak najbardziej podobna,moj Patryk zaczal mowic jak mial 3,5 roku.Nie byly to pelne zdania,po poprsotu wyrazy wymawiane jeden po drugim,niespojnie i to w taki sposob,ze tylko my Rodzice moglismy go zrozumiec.Martwilam sie ogromnie,lecz nie wybralam sie do logopedy,tylko cwiczylam z nim w domu.Uczyłam go wymowy dzwiekow,co znacznie ułatwiło mu pozniej nayzwanie przedmiotow.pokazywalam obrazki i kazalam po sobie powtarzac.mowilam bardzo wolno i dokladnie,aby mogl uslyszec,kazdy dzwiek i koncowki.Oczywiscie nie bylo to latwe.Syn byl bardzo oporny,plakal,nie chcial na poczatku wspolpracowac,nie naciskalam.powoli jednak, dzien po dniu namawialam go do cwiczen i w koncu po miesiacu czy dwoch cos powoli ruszylo.Syn rowniez niemial kontaktu z rowiesnikami,plakal,krzyczal,uderzal glowa o podloge gdy czegos nie dostal.Teraz ma 5 lat,wyrosl ze wszystkiego ;-) Wydaje mi sie,ze mamy szczescie majac takie dzieci,wbrew temu co mozesz sobie teraz myslec.Twoj syn jest na pewno swietnym obserwatorem i ma genialna pamiec i przekonasz sie o tym za pare lat.Moj Patrick jest i byl idywidualista a z takimi trzeba ostroznie i z podejsciem.Duzo tłumacz synkowi i badz cierpliwa.Musisz mu na pewno pomoc rozwinac umiejetnosc mowy.Sama widzisz ile Twoj maluch juz potrafi,na pewno nie martw sie i nie sugeruj tym ze inne dzieci w jego wieku czy nawet mlodsze umieja juz pieknie mowic.Pomoz rozwinac umiejetnosci sojego syna jego wlasnym tempem.Daj mu czas a postepy przyjda,zobaczysz:-)
    • magdapac86 Re: Dwulatek nie mówi 19.12.13, 21:15
      Nawiazujac jeszcze do plasteliny. Byc moze konsystencja jaka ma plastelina nie odpowiada synkowi i jak troszke podrosnie inaczej do tego podejdzie,byc moze zabawy z plastelina mu po prostu nie odpowiadaja.Kazdy lubi co innageo tak samo jest z dziecmi.Moj Patryk bardzo dlugo nie lubil rysowac ani kolorowac,albo jak juz cos rysowala to tylko czarnym kolorem.Teraz rysuje wszystko co wpadnie mu w oko,zmienia kolory a jego obrazki sa coraz bardziej estetyczne i dokladniejsze.Cokolwiek i jakkolwiek by teraz Twoj synek robil,musisz go chwalic i zachecac,na pewno nie dawac do zroumienia,ze robi to zle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka