sigrunbrandt
04.05.15, 03:16
Dzień dobry, zanim zacznę wymyślać i gryźć pazury zgłaszam się po poradę - co myśleć i co dalej?
Od prawie tygodnia już moja dwuletnia Córeczka gorączkuje - jednego dnia wchodzimy w zakresy 39 i kresek, następnego jest lepiej i trzymamy się 37,6 - 37,7, w zasadzie spadku poniżej 37,5 nie było. Córeczka skarży się, że boli, chociaż konkretnie nie bardzo wie, gdzie. Przez chwilę była zakatarzona, ale to szybko przeszło, później przez chwilę były zielonkawe wypróżnienia, brzuszek dokuczał, ale teraz niby wszystko jest w normie, ale temperatura po tym, jak na cały dzień spadła do 37,5, ponownie wróciła i słabo daje się zbić czymkolwiek (paracetamol, nurofen). W związku z tym, że wczoraj obudziła mi się w środku nocy z ogromnymi żalami wybrałyśmy się ponownie do lekarza (pierwszy raz dwa dni temu - orzeczono, że coś z bruszkiem). Morfo na cito, wyniki następujące:
WBC 12,9
RBC 4,73
hemoglobina 12,9
hematokryt 36%
MCV 76,1
MCH 27,3
MCHC 35,8 (norma do 35) +
płytki 282
RDW-CV 11,7%
MPV 8,7 (norma od 9) -
PDW 9,7 (norma od 9,8) -
PCT 0,25%
% neutrocytow 51,9
% limfocytow 29,4
% monocytów 17,9 (norma do 7) +++
% eozynocytów 0,6
% bazocytów 0,2
liczba neutrocytów 6,7
liczba limfocytów 3,79
liczba monocytów 2,31 (normado 0,8) +++
liczba eozynocytów 0,08
liczba bazocytów 0,02
Dodam jeszcze, że wcześniej Córa bardzo pociła się, szczególnie podczas snu. Teraz niby się bawi, biega itp. ale męczy się szybciej, pokłada się w ciągu dnia... Pani doktor nie zaleciła nic więcej niż paracetamol.
Czy mogę prosić o radę tutaj?
Dzięki!