Bol kostki po anginie

09.12.15, 22:20
Witam

Moja 5 letnia corka wczoraj rano przestala antybiotyk (10 dni angina) i dzisiaj rano juz zdrowa poszla do przedzkola).
Po przedszkolu bylo ok, ale w pewnym momencie zaczela marudzic, ze boli ja noga. Myslalam, ze to takie marudzenie, bo jak sie czyms zajela to zapominala. Ale cos w tym musialo byc bo jednak dlugo to powracalo.

Innych objawow nie ma. Mam zamiar jutro z nia pojechac na badania krwii rano przed przedszkolem, chce zbadac, OB, CRP, ASO i morfologie.

Czy cos jeszcze powinnam zbadac? Chce potem od razu z tymi wynikami isc do lekarza.

Dziekuje i pozdrawiam.
    • zdrowiezdrowie Re: Bol kostki po anginie 10.12.15, 16:23
      Witam

      ASO 350 norma do 200
      OB 18 norma do 12
      CRP 7 norma do 10
      Morfologia ok poza tym ze segmenty wyszly 35.9 a norma jest 40-55.

      Dzisiaj ide do pediatry. Czy ma ktos moze jakieś doświadczenie ?

      Pozdrawiam
    • alpepe Re: Bol kostki po anginie 16.12.15, 15:08
      a dużo się ruszała, jak brała ten antybiotyk?
      • zdrowiezdrowie Re: Bol kostki po anginie 16.12.15, 23:18
        Chora byla, wiec raczej siedziala w domu. Jak juz po kilku dniach wydobrzala to pewnie tam sobie poskakala, ale szalu nie bylo. Nie zanotowalam raczej urazu.
        Lekarka kazala obserwowac, jutro mialam zrobic znow ASO, ale dzisiaj w nocy wymiotuje, wiec pewnie dopiero za kilka dni. Noga bolala jeszcze raz, po podskokach, co troche sugeruje jednak jakas miala kontuzje?
    • zdrowiezdrowie Re: Bol kostki po anginie 18.12.15, 18:09
      Teraz szkarlatyna, ASO spadlo do 300. Trzeci antybiotyk w trzy miesiace. Wszystko od gardla. Dziecko nawet katarków nie ma. Dostaje entitis, zwykle probiotyki. W lecie dwa razy bylismy nad morzem. Nie wiem co wiecej moge zrobic.
      • alpepe Re: Bol kostki po anginie 18.12.15, 22:40
        Ja nieustannie prowadzę na tym forum i na podobnych darmową reklamę echinacei. Kupuję, jak jestem w Polsce succus echinaceae z Phytopharmu, bo jest najtańsza w aptece. To syrop na alkoholu. Kiedy moje dziecko zaczynało np. gorączkować, mocno chorować, czytaj: katar, kaszel, wysoka gorączka, dawałam dawkę uderzeniową, takiej pięciolatce z anginą dałabym np. 3 razy dziennie łyżeczkę tego soku. Jak się boisz, że dziecko ci się stanie alkoholikiem, to możesz potrzymać łyżeczkę nad płomieniem, lub nawet bez płomienia dłużej, by alkohol się ulotnił.... Ja dawałam tak, do popicia sok owocowy. Do tego smarowałam dziecku klatkę piersiową, plecy i stopy vaporubem (najbardziej lubię ten preparat, rubarom się jakoś nie umywał). Skarpetki na stopy. Duża gorączka, jak dziecko miało sprawy grypowe, była zbija u mnie ciepłymi, prawie gorącymi kąpielami z solą. Do tego dawałam syrop pyrosal według instrukcji na etykiecie. Teraz moja młodsza ma już 8 lat i nawet jak jest lekko przeziębiona, to zwykle tylko zostawiam ją po prostu w domu, tak samo starsza, moje doświadczenia dotyczą dwóch córek. Z reguły choroba trwała ok. 5 dni, ponieważ zwykle pracowałam w domu, więc nie potrzebowałam żadnych zwolnień na dzieci.
        Dla jasności, ja znałam swoje dzieci, jak piątego dnia utrzymywała się wysoka gorączka, robiły się czopy ropne itp. szłam do lekarza, jednak większość infekcji była wirusowa.
        Kiedyś musiałam starszej, wówczas chyba 10-letniej wyleczyć mocną szkarlatynę, zaczęło się ostrym bólem gardła, myślałam, że to może zwykła angina, nasmarowałam córce kremem szyję, nasączyłam watę spirytusem, obłożyłam tym jej szyję, owinęłam szmatą. Córka pojechała z ojcem w wigilię na ostry dyżur do szpitala, siedzieli 5 godzin w poczekalni, córka leciała przez palce, powiedziałam, że mają wracać i następne dni to była echinacea, gorące kąpiele,vaporub, olejki eteryczne. Córka z tego wyszła bez śladu, a miała klasyczne objawy i dość ciężki przebieg na początku, zeszła jej skóra potem na szyi, ale nie zachęcam cię, nie każdy ma cierpliwość i czas, by samemu się bawić w leczenie w ten sposób. Opisuję Ci, bo większość chorób to najpierw są choroby wirusowe, które torują drogę bakteriom. Kiedy moje córki np. zaczynały marudzić, dziwnie się zachowywać, robiłam im ciepłą kąpiel z solą, smarowałam stopy vaporubem, dawałam skarpety, by w nich spały, to już pomagało.
        • alpepe Re: Bol kostki po anginie 18.12.15, 22:45
          czasem też stawiałam bańki, ale młodsza jest tak chuda, że bańki sprawiały jej ból. Niemniej, są bańki takie z pompką wysysającą powietrze, nie te z nacinaniem skóry, nie te, które trzeba nagrzewać płomieniem. Też ponoć pomagają, spróbować można.
          Poza tym kupowałam olejki tymiankowy i rozmarynowy i skrapiałam nimi ubrania i pościel córek, coś tam z moich metod pomagało.
          Z drugiej strony miałam szczęście do lekarzy, którzy przepisywali antybiotyki na wszelki wypadek, jakby się stan miał pogorszyć, a nie obowiązkowo.
          • zdrowiezdrowie Re: Bol kostki po anginie 18.12.15, 23:54
            Hej, dzieki za wiadomosc. Mloda na 100% ma bakterie, bo robilam CRP, OB i morfologie. Ma podwyzszone crp, znacznie obnizone leukocyty. Przy szkarlatynie nie mozna nie podac antybiotyku, bo tu jest ryzyko goraczki reumatycznej jako powiklania.

            Sprobuje z echinacea, tylko nie wiem czy to mozna podawac przy antybiotyku. Poszukam czy jest jakas wersja bez alkoholu. Mloda tak na moje oko jest raczej odporna na wirusy, nie miewa katarow, oskrzela i pluca sa zawsze czyste, to tylko to gardlo non stop:/
            • nena20 Re: Bol kostki po anginie 20.12.15, 22:41
              Kiedyś miałam taki maraton ze szkarlatyną. Zabrałam dziecko z przedszkola na 2,5 miesiąca i dopiero się poprawiło.
Pełna wersja