Dodaj do ulubionych

Choroba sieroca

19.05.05, 18:13
Czy ,,kiwające"się dziecko w trkcie zabawy czy też w rytm muzyki to już
choroba sieroca? Dziecko ma 7 i pół m-ca,ja jestem na urlopie wychowawczym i
myślę że opiekuje się nim należycie.Od urodzenia jst zdrowe jak Rybka. Jak
przekonać że to nie choroba swojego partnera i jego matkę?
Obserwuj wątek
    • maria-kotowska Re: Choroba sieroca 25.05.05, 00:45
      Rozumiem, że niepokój nie zrodził sie w Pani głowie. Widziałam niejedno
      dziecko, które poruszało sie rytmicznie słysząc muzykę czy w momencie radości.
      Choroba sieroca to zupełnie inna działka!!! Nie musi Pani przekonywać
      partnera i jego mamy, skoro Pani jest spokojna. Każdy człowiek może mieć swoje
      spostrzerzenia i niepokoje- może warto podsunąć jakąś lekturę i rozejrzeć się
      dookoła- jak zachowuja sie zdrowi ludzie słysząc muzykę- tańczą, skaczą z
      radości, śpiewjący biesiadnicy też kiwają się a nie sa sierotami. Mam nadzieję,
      że choć troszkę Pania rozweseliłam i życzę wielu radości z macierzyństwa.
      Pozdrawiam. MK
      • galela Re: Choroba sieroca 25.05.05, 23:35
        W tym wieku to normalne, dzieci odkrywają poczucie rytmu, niektóre mogą nawet
        uderzać rytmicznie główką o łózeczko. Na chorobę sierocą chorują dzieci w
        zakładach opiekuńczo-wychowawczych i to raczej trochę starsze. Córeczką
        opiekujesz się napewno należycie i nie nabawiłaby się choroby sierocej nawet
        wtedy gdybyś pracowała 8h dziennie a co dopiero będąc na urlopie wychowawczym;
        szczególnie że dziecko przecież oprócz mamy posiada przecież jeszcze
        kochającego ojca i babcię :-). Powiedz żeby się odczepili. Pozdrawiam - pedagog
        specjalny.
    • 5aga5 Re: Choroba sieroca 30.05.05, 21:06
      Bardzo dziękuję. Nie jestem pewna czy coś do nich dotrze,ale warto próbować. Ja
      za to jestem znacznie spokojniejsza.
      • mamaroksany Re: Choroba sieroca 09.06.05, 09:24
        mój synek ma 6 m-cy i też odkrył rytm i poruszanie się do przodu. Wygląda to
        dokładnie jak choroba sieroca ale to nie jest to. Próbuje złapać przyczepność
        pod nóżkami i dlatego sie kołysze. Każde dziecko jest inne a dziecko mojej
        koleżanki poruszało leżaczek taka metodą i przemieszczało się po pokoju
        ślizgając się do przodu za każdym kiwnięciem. :)) Wyglądało to komicznie ale
        jak nauczył się raczkować wszystko minęło. Pozdrawiam i zapraszam na forum
        niemowlę z takimi problemami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka