hathor77
27.06.07, 23:33
Witam,
Mojej 6-miesięcznej córce już trzeci raz w ostatnich dwóch miesiącach
przychodzi zmagać się z bardzo wysoką (do 40 stopni) gorączką. Mała gorączkuje
w kilkudniowych cyklach a każdemu atakowi towarzyszą najpierw dreszcze i
przeraźliwy płacz jakby bólu a następnie apatia :(
Za pierwszym razem niejako "w ciemno" wobec braku objawów jakiejkolwiek
choroby podano małej antybiotyk na górne drogi oddechowe.
Za drugim zlecono badanie krwi, które wykazało podwyższony poziom leukocytów i
obecność stanu zapalnego w organizmie, rtg płuc, który nie wykazał żadnych
zmian i usg jamy brzusznej, które również wypadło pozytywnie. Posiew moczu
wypadł jałowy, próbka została pobrana jeden dzień po rozpoczęciu podawania
antybiotyku (innego niż za pierwszym razem).
Minęły jakieś trzy tygodnie i mała znów sinieje z zimna, przeraźliwie przy tym
płacząc, a chwilę potem grzeje niczym mały piecyk. Lekarze bez przekonania
twierdzą, że może ten organizm tak będzie reagował na każdą infekcję bądź
ząbkowanie, że trzeba jeszcze powtórzyć badanie moczu (dziś w nocy pobieram
próbkę), ale ja chciałabym wiedzieć czy jest coś jeszcze co powinnam brać pod
uwagę. Naprawdę zrobiło się u nas bardzo nerwowo... :(