niux3
05.01.08, 17:30
Witam,
synek ma 2latka i 9 m-cy, waży ok. 11 kg, jest zdrowy.
Od dwoch miesięcy ma problem ze stolcem. Na początku miał dwa duże
ataki (w odstępach tygodniowych) wydaje mi się że kolki brzusznej bo
nie chciał wydać stolca. Zanosił się po 2-3- godziny z płaczu aż
robil kupkę przy mojej pomocy. Od pediatry dostał Debridat i
Lactulosum. Nie pomogło. W tej chwili sytuacja wygląda tak, że synek
kupkę wstrzymuje. Gdy pojawia się odtuch parcia zaciska posladki,
staje na palcach, robi alpejskie kombinacje byle tylko nie zrobić
kupki. Wkońcu mniej więcej po tygodniu takich wyczynów nie jest już
w stanie utrzymać i roki kupkę. Ma ograniczone wszystkie produkty
ktore powodują zaparcia (slodycze, kakao, soki z marchewką itp.). Je
więcej owoców, pieczywa pełnoziarnistego, suszonych morelek, pije
kompot ze śliwek i nic. W konsekwencji ma mały apetyt (a przecież
wagi nie ma imponującej). Parzę mu mocny rumianek i to niewiele
pomaga. Inny pediatra kazał podawać mu Duphalac (pije od tygodnia i
kupki nie widać albo jest sama woda).
dzisiaj znowu cały dzień biega chowając się po mieszkaniu
wstrzymując kupkę. Już nie wiem co robić. Przecież nie może non stop
pić syropków przeczyszczających. Może pan doktor coś poradzi.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.