madzia8266
09.01.08, 10:25
Witam
Mój mały Sebuś (skończył 8 miesięcy 29.12.2007) przeszedł właśnie szkarlatynę.
Wybiła mu się przy okazji innej choroby (chore gardełko i uszka, a do tego
zęby), więc lekarka powiedział, że to dobrze. Wysypka zginęła mu po 3 dniach.
Słyszałam, że po szkarlatynie są powikłania. Mały niby czuje się już dobrze,
ale boję się, że coś może mu być, a ja tego nie widzę. Jak postępować z takim
dzieckiem? Jak na razie nie wychodzimy na spacery, bo boję się, że się
przeziębi. Nie wiem czy dobrze robię. Pomóżcie i poradźcie co robić.