ruchomość języka

20.01.08, 13:33
dziewczyny, moze i glupie pytanie, ale napiszcie, jak sie maja
języki Waszych dzieciaczkow? mam na mysli, czy jak byly male to
potrafily sie oblizac, dmuchac, wypinac w rozne strony? damian ma
jak to mowi nasza logopeda "niewygimnastykowany" jezyk i to podobno
tez bardzo wplywa, ze tak kiepsko u Niego z mowa. cwiczymy go na
kilka sposobow, ale poki co efektow nie ma;-( moza macie
doswiadczenie w tej kwestii. Pozdrwaiam ,Aga
    • anka723 Re: ruchomość języka 21.01.08, 10:52
      witaj
      Zosia jak była mał to myślałam że wogóle nie ma języka był taki
      malutki i nie unosił się podczas płaczu. Później zaczął sie pojawić
      czasami na wargach. Teraz nie ma problemów masujemy go podczas mycia
      zębów szczoteczką. Miałam naprzyklejane na drzwi papierki do
      dmuchania tzn zrywałyśmy papierek Zosia wkładała go między wargi i
      parskała. potem na nitkach wisiały przy żyrandolu piórka do
      dmuchania a najwięcej zabawy było przy bańkach i przy gaszeniu
      świeczki.Zosia nauczyła się dmuchać przed drugim rokiem życia . W
      urodziny zdmuchnęła sama 2 świeczki na torcie.
      • bella3211 Re: ruchomość języka 21.01.08, 18:18
        Brawa dla Zosi, zuch dziewczyna!!
        Maja też miała problemy z dmuchaniem ,ale ona uwielbia puszczać bańki,więc siłą
        rzeczy musiała się nauczyć ;) Fakt faktem,ale język do tej pory jest jakiś
        nieruchawy ;P zupełnie jakby miała kołek w buzi.Ćwiczymy go, ale jakoś ciężko to
        idzie...jak się nie przyłoży porządnie do mowy to tak sepleni /język wystawia
        przed zęby/że nie można jej zrozumieć.Tak więc, jeszcze długa droga przed nami
        do pięknej mowy.
Pełna wersja