Dodaj do ulubionych

Doktorze. Proszę o odpowiedź-nie wiem co robić...

26.01.08, 23:21
Chodzi o zapach drożdży, który wyczułam dzisiaj przy zmienianiu
pieluszki mojemu synkowi (2,4). Koleżanki z forum sugerują silne
zapalenie dróg moczowych i teraz nie wiem czy mam jechać rano z
dzieckiem do szpitala, czy wstrzymać się do poniedziałku i iść do
naszego pediatry?
Mały na nic się nie uskarża. Jedynie ten "zapach".
Obserwuj wątek
    • gosia_73 Re: Doktorze. Proszę o odpowiedź-nie wiem co robi 27.01.08, 10:55
      Nie wiem, jak "pachnie" zakażenie układu moczowego, ale spróbuj zatytułować post
      o takiej tematyce "do madziulca"... Ta dziewczyna naprawdę powie Ci WSZYSTKO na
      ten temat.
      Sama możesz porządnie umyć malucha mydełkiem, wytrzeć ręcznikiem papierowym i
      złapać siuśki do pojemnika jałowego (środkowy strumień)i zanieść rano do
      laboratorium, żeby zrobili posiew i badanie ogólne moczu.
      Pozdrawiam
      Gosia
      • gosia_73 Re: Doktorze. Proszę o odpowiedź-nie wiem co robi 27.01.08, 11:00
        aha... póki co do szpitala nie idź... poczekaj na wyniki...

        Ja poszłam z moją córeczką, kiedy zachłysnęła się mlekiem (zaczęła się dusić -
        po zbadaniu i RTG płuc okazało się, że jest jednak wszystko OK)... a oni w
        rutynowych badaniach "przy okazji" wykryli jej E.Coli w moczu 10^4... i
        przylutowali z miejsca antybiotyk... Do tej pory myślę o tym, że może zupełnie
        nie było takiej potrzeby, ponieważ mocz pobierały pielęgniarki w zabiegowym, a
        gdy mi córcię odniosły miała kupkę w pieluszce... więc istnieje DUŻE
        prawdopodobieństwo, że zanieczyściły po prostu próbkę moczu :(

        więc póki co... poczekaj na wyniki posiewu i badania ogólnego... tylko dobrze
        przygotuj synka do pobrania...
        Pozdrawiam
        Gosia
      • madziulec Re: Doktorze. Proszę o odpowiedź-nie wiem co robi 27.01.08, 11:11
        Gosiu..
        Ta osoba NIE CHCE sluchac.
        Wiec mi sie nie chce jej odpowiadac.

        Ju zjej napisalam co ma zrobic.
        A ona zaklada kolejny watek o tej samej tresci.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=907&w=74892735
        Nie zdziwie sie, jak Pan Doktor zrobi to samo co ja - "oleje" ten watek i tyle.
        A jutro lekarze potraktuja ja podobnie, bo nei beda dziecka profilaktycznie
        przyjmowac do szpitala. Bo gdyby przyjmowali to by nie bylo miejsc dla powaznie
        chorych dzieci.

        Matka powinna zrobic badanie ogolne i posiew a nie pisac na forach. Isc ew. do
        lekarza, jesli cos wzbudza jej niepokoj. Tyle. A nie do szpitala. To nie
        zagrozenie zycia
        • mama_igora_i_mateusza Re: Doktorze. Proszę o odpowiedź-nie wiem co robi 27.01.08, 11:41
          madziulec... Ja drugi wątek założyłam przed Twoją odpowiedzią. Fakt,
          że ktoś wie mniej niż Ty nie daje Ci argumentu do publicznego
          obrażania. A o szpitalu pomyślałam po tym jak któraś z dziewczyn
          napisała mi, że u jej dziecka (tylko z brzydkim zapachem moczu)
          wykryto ciężkie zapalenie układu moczowego. Ostatnią rzeczą, której
          jako matka bym chciała, to dawać moje dziecko do szpitala bez powodu.
          Całkiem niedawno do szpitala odesłała mnie moja pediatra, żeby
          dziecko zbadano specjalistycznie od razu i szybko (wtedy chodziło o
          skórę małego).
          Napisałam na tym forum, żeby uzyskać pomoc (za którą podziękowałam
          Ci dzisiaj w nocy), a nie obrywać od innej matki.
          Tak się nie robi.
          • madziulec Re: Doktorze. Proszę o odpowiedź-nie wiem co robi 27.01.08, 12:09
            A chcialabys by przyjeto Twoje dziecko do szpitala a inne, majace npo
            podejrzenie ciezkiej, naprawde ciezkiej choroby zostalo odeslane do domu, bo nei
            byloby miejsc???

            Czytasz przeciez o strajkach lekarzy, o tym co sie wyrabia, jak likwiduja oddzialy..
            A TY mozesz cos zrobic.. Tymczasem zakladasz watki na forum zamiast dzis rano
            pobrac mocz do analizy i juz miec z reku przynajmniej wynik badania ogolnego.

            Ot, typowe bicie piany.
            • mama_igora_i_mateusza Re: Doktorze. Proszę o odpowiedź-nie wiem co robi 27.01.08, 12:32
              Mam wrażenie, że nie czytasz tego co piszę. Nawet słowa nie
              powiedziałam o tym, że chcę aby mój syn został przyjęty do szpitala.
              Zasugerowałam się tym, że nawet lekarka odesłała mnie do szpitala
              tyko po to żeby zrobiono mu badania. Poza tym Ty wiesz dużo na temat
              układu moczowego, a ja nie. Jeśli w odpowiedzi na mojego posta
              czytam, że u dziecka z takimi smymi objawami stwierdzono CIĘŻKIE
              ZAPALENIE UKŁADU MOCZOWEGO to mam prawo się wystraszyć. Nie
              poleciałam od razu do szpitala, tylko Was (jako bardziej w tych
              sprawach doświadczone) zapytałam o radę. Za to ja wiem sporo o
              schorzeniach laryngologicznych, bo mam dwóch "laryngologicznych"
              chłopaków.
              Dzisiaj jest niedziela i niebardzo mam gdzie iść z pobranym moczem
              małego.
              Mam propozycję Madziu. Nie obrażaj kogoś, kto doceniając Twoje
              doświadczenie prosi Cię o pomoc i radę.
              Do bicia piany bardzo mi daleko, bo przy dwójce dzieci nie mam na to
              czasu.
              W nocy podziękowałam Ci za "opanowanie" mojej małej paniki i
              napisałam, że spokojnie poczekam do poniedziałku z badaniami.
              Szkoda, że mimo to "walisz mnie" publicznie po głowie.
              Z resztą-nie będę się tłumaczyć. Sądziłam, że takie fora są po to,
              żeby rodzice pomagali sobie nawzajem, a nie...
              • madziulec Re: Doktorze. Proszę o odpowiedź-nie wiem co robi 27.01.08, 12:46
                Nie. To nie chodzi o t, co JA wiem o ukladzi emoczowym.
                Chodzi o to, co TY robisz by pomoc swojemu dziecku, ktore nie wiadomo czy jest
                chore czy nie.
                MOze jest, moze nie.
                Jesli jest - napisalas pierwszy post w sobote. Dzis mamy niedziele. Gratuluje.
                Nadal czekasz.
                Moze ktos Ci napisze, moze nie.
                Jesli jest to zakazenie ukladu moczowego mozliwe, ze dziecko dostanie goraczki,
                nawet mozliwe, ze wysokiej. Gratuluje czekania i lekkomyslnosci.

                ZADNE dzieko nie ma takich samych objawow! Ma podobne. Zrozum to i zrob badanie
                moczu - chocby w laboratorium szpitalnym.
                Wczoraj moglas zapytac gdzie zrobic badanie moczu i gwarantuje Ci - podalabym Ci
                adres pewnie (w wiekszosci miast bowiem laboratoria szpitalne przyjmuja mocz
                24h/dobe i robia tam bvadania odpolatnie).
                Czekaj wiec i badz specjalistka od spraw laryngologicznych.
                Wale Cie po glowie i bede walic. Bo kazde zakazenie (o ile to jest zakazenie )
                to ryzyko powstania na nerkach poazapalnytch blizn, ktore zmniejszaja wydajnosc
                nerek.
                Chcesz cos wiecej wiedziec??

                A moze jednak ruszysz sie i zrobisz wreszcie to badanie moczu?
              • madziulec Aha.. jeszcze jedno 27.01.08, 12:53
                Forum nie jest po to, by Cie wspierac i poglaskac po glowie.
                Nie jest po to, by wyleczyc Twoje dziecko. Nie jest takze po to, by za Ciebie
                pojsc z TWOIM dzieckiem do lekarza.

                Czasem jest po to, by zapytac o DROBNA rzecz, z powazniejszymi idziemy do
                lekarza, bo ZADEN lekarz nie zbada TWOJEGO dziecka przez internet,a jesli jakas
                matka udzieli Ci informacji i postawi diagnoze to gratulacje - jest jasnowidzem.
                • mama_igora_i_mateusza Re: Aha.. jeszcze jedno 27.01.08, 17:06
                  Wow!!!! Wchodzę na forum, żeby Wam podziękować za rady, a tu widzę,
                  że sobie madziulec jeździ po mnie jak po łysej kobyle...Brawo.No cóż-
                  ludzie są różni.

                  Nie posłuchałam Was i pojechałam z synem do szpitala. Najpierw
                  odwiedziłam dyżurnego pediatrę, a on bez najmniejszych wątpliwości i
                  zastanowienia dał nam skierowanie do szpitala, bo bez tego
                  czekalibyśmy długo na przyjęcie. Małemu zrobiono badania i na
                  miejscu lekarz zinterpretował wyniki (lekarze wbrew przewidywaniom
                  madziulca byli bardzo mili, fachowi i pełni zrozumienia). Na
                  szczęście wszystko jest w porządku.
                  madziulku...miejsce w szpitalu zajęliśmy tylko na dwie godziny, więc
                  nikomu nie zaszkodziłam moją nieodpowiedzialnością.

                  A tak na marginesie...skoro TA OSOBA nie chce Cie słuchać, więc ty
                  nie chcesz jej odpowiadać, to czemu pod moimi postami widniejesz
                  właściwie tylko TY?
                  Jeśli kiedykolwiek będę chciała zapytać o cokolwiek, nawet o DROBNĄ
                  rzecz na forum, to bardzo proszę żebyś nie udzielała mi rad. Obawiam
                  się, że zbyt wysokie masz o sobie mniemanie.
                  Myślę, że warto już zakończyć tą prywatną wymianę zdań. Raczej nie
                  po to powstało to forum.
                  Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady.
                  • madziulec Mamo Igora i Mateuszka 27.01.08, 17:19
                    Zadedykuje Ci pewien post:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=73842208&wv.x=2&s=1
                    Pomysl, ze to wlasnie byly te 2 godziny, ze Twoje dziecko siedzialo sobie w
                    gabinecie, ze nic mu nei bylo. Tymczasem inne, majace goraczke czekalo, bo..
                    lekarz zajmowal sie dzieckiem matki, ktora nawet nei chciala tylkiem od wczoraj
                    ruszyc by zrobic badanie moczu.
                    Szkoda, ze u nas nie obciazaja i za zawracanie lba w szpitalu.

                    Nastepnym razem poimysl. To nie boli i nikt Cie z tego myslenia nie zwalnia, co
                    wiecej majac dziecko musisz myslec 3-4 razy intensywniej.


                    PS
                    Moje mniemanie o sobie mozesz zostawic na boku. Po prostu irytuje mnie glupota
                    ludzka. Bo szkoda mi dziecka, ktore czeka sobie najniewinniej w swiecie az matka
                    z ojcem moze sie zdecyduja na najglupsze pobranie moczu. Narazie jednak wola
                    pojechac do szpitaal bo im SIE NIE CHCE i wola choler glowe zawracac innym, a
                    powinni sie zajac tym wczoraj, dobe wczesniej albo i wiecej zamiast wypisywac tu
                    bzdury na forum.
                    • mama_igora_i_mateusza Re: Mamo Igora i Mateuszka 27.01.08, 17:44
                      Mówisz o mojej głupocie, a sama czytać nie potrafisz. Do szpitala
                      skierował mnie lekarz.
                      A z resztą mam Cię kobieto w głębokim poważaniu. Odpiórkuj się ode
                      mnie, a jeśli masz ze sobą aż taki problem,to proponuję konsultację
                      specjalistyczną u odpowiedniego lekarza, może u ortopedy (na głowę
                      obawiam się, że już za późno).
                      Nie ucz mnie i mojego męża rodzicielstwa, bo g.... o nas wiesz. Nie
                      życzę sobie ,abyś się wypowiadała na nasz temat. Lepiej zastanów się
                      nad sobą i nad tym na co sama tracisz czas.
                      • madziulec Re: Mamo Igora i Mateuszka 27.01.08, 17:53
                        Napisalas: "Nie posłuchałam Was i pojechałam z synem do szpitala. Najpierw
                        odwiedziłam dyżurnego pediatrę, a on bez najmniejszych wątpliwości i
                        zastanowienia dał nam skierowanie do szpitala, bo bez tego czekalibyśmy długo na
                        przyjęcie."

                        BO CZEKALIBYSMY DLUGO NA PRZYJECIE!!!!!
                        Czyli WYMUSILAS skierowanie do szpitala.


                        Zdrowe dziecko do szpitala.... Z podejrzeniem tylko zakazenia ukladu moczowego.
                        Chroby, ktora w tym wieku w tym stanie dziecka napewno nie jest leczona w
                        warunkach szpitalnych!!!!!

                        Teraz wlasnie juz wiem jakim jestes rodzicem. Zycze Ci, by kiedys rownie zdrowe
                        dziecko trafilo przed Toba do szpitala, bys Ty, zdenerwowana czekala na izbie
                        przyjec ze swoim dzieckiem, ktore bedzie naprawde chore.
                        Nabierzesz wtedy respektu i pokory.
                        Zrozumiesz co to znaczy miec CHORE dziecko. Bo narazie gadasz glupoty i tyle.

                        I mam nadzieje, ze kiedys naprawde zycie zweryfikuje Twoje postepowanie, bo tak
                        to nie zrozumiesz swojej lekkomyslnosci i swojego wlasnego ZANIEDBANIA. A
                        dodatkowo przestaniesz tu wreszczec na mnie i udawac, ze zrobilas dobrze.

                        Bo powinnas narazie sie przyznac, ze po calosci zaniedbalas sprawe, powinnas
                        wczoraj grzecznie pomaszerowac do apteki po pojemniczek i pobrac mocz dziecku.
                        Tymczasem Ty czekalas cos kolo doby na nie wiadomo co. Swiety Mikolaj juz nie
                        chodzi.
                        Wiec zakoncz juz te wrzaski i zweryfikuj swoje postepowanie.
                        • mama_igora_i_mateusza Re: Mamo Igora i Mateuszka 27.01.08, 18:15
                          Nie mam zwyczaju nic wymuszać. Lekarze posiadają rozumy i widocznie
                          uznał, że jest to przypadek wystarczający na wizytę w szpitalu.
                          Ja medycyny nie kończyłam i dlatego znalazłam się dzisiaj z
                          dzieckiem w przychodni. Czy Ci się to podoba, czy nie to lekarz
                          podjął decyzję o wizycie w szpitalu.
                          Z tego co czytam wynika, że Ty uważasz się za niesamowicie mądrą i
                          doświadczoną osobę.
                          Ja nikomu nie życzę, żeby musiał przechodzić tyle co ja przeszłam ze
                          zdrowiem moich dzieci. Nie jeden już raz znalazłam się z nimi na
                          izbie przyjęć. Od silnego rotawirusa,przez obustronne zapalenie płuc
                          po złamanie ręki.
                          Doprawdy ostatnią rzeczą na jaką masz prawo to obrażać mnie i
                          poddawać krytyce moje macierzyństwo.
                          Tak się zastanawiam, że może Ty jesteś takim rodzicem ,którego
                          dziecko musi zacząć się przelewać przez ręce, żebyś (jak to
                          określiłaś) ruszyła tyłek i udała się po pomoc.
                          Nie wiem kobieto skąd Ty jesteś. Może u Ciebie jest jeden szpital na
                          setki kilometrów. Tutaj gdzie mi przyszło żyć świat jest raczej
                          cywilizowany i lekarze nie odsyłają ciężkich przypadków do domu
                          (wiem to z doświadczenia).
                          Wiesz co? Daj mi już spokój. Idź i zajmij się sobą i swoim
                          dzieckiem. A do krzyku to mi bardzo daleko...Poprostu zleź już ze
                          mnie i mojej rodziny.
                          • madziulec Re: Mamo Igora i Mateuszka 27.01.08, 18:25
                            Jesoo.. Silny rotawirus...
                            No to rzeczywiscie.. Zlamanie reki...

                            No to Ci powiedziec cos??
                            6 tygodni Michas trafia pierwszy raz do szpitala, 2 miesiace ponownie. 3
                            miesiace znowu. Za kazdym razem zostajemy 10 dni.
                            Potem trafia przed wigilia.
                            Diagnoza: obustronny wysoki refluks.

                            Nastepny rok: diagnoza: niedokrwienie i niedotlenienie okoloporodowe,
                            rehabilitacja 2 lata.
                            Oraz: operacja przeciwrefluksowa z wykryciem zastawek tylnych.
                            Tzw. "miedzyczas" - plaskostopie i koslawosc nog.

                            Ten rok niedosluch. 4 zapalenia ucha + zapalenie pluc. Orzeczenie o
                            niepelnosprawnosci przedluzone na kolejne 2 lata.
                            Miesiac temu operacja usuniecia migdala + drenaz uszu, obecnie siedze w domu:
                            diagnoza zapalenie uszu.

                            Rotawirus??? He he ;) ciezki???
                            A mialas kiedys u dziecka 41,3?? Wiesz co to znaczy???


                            Mieszkam w stolicy. Mam dobre szpitale pod "reka", a jednak mimo chorego
                            przewlekle dziecka nie zawracam glowy lekarzom, bo wiem ile im zawdzieczam.
                            Wiec nie chrzan mi o "ciezkich" chorobach swoich dzieci.
                            • mama_igora_i_mateusza Re: Mamo Igora i Mateuszka 27.01.08, 18:53
                              Weź się kobieto uspokój. I kto tu wrzeszczy?
                              Chcesz się ze mną licytować? Proszę bardzo.
                              Mój starszy syn urodził się w 30 tyg. ciąży, z wagą ur. 1320 gr.
                              W szpitalu po urodzeniu spędził ponad dwa miesiące.W tym czasie miał
                              dwie transfuzje krwi, przeszedł ostre zapalenie płuc i zaostrzoną
                              żółtaczkę. Własnego dziecka nie mogłam dotykać przez prawie miesiąc,
                              a na ręce wzięłam go pierwszy raz jak miał 1,5 miesiąca.
                              Rechabilitację ruchową ma do tej pory, a ma 8 lat. Przeszedł trzy
                              operacje z różnych powodów.
                              Nie może jeździć na rowerze, ma problemy nawet żeby dobrze chodzić.
                              Ma astmę i notoryczne, przewlekłe zapalenia oskrzeli.

                              Śmiejesz się z rotawirusa,bo widocznie tego akurat nie przeszłaś.
                              Wtedy moje 1,5 roczne dziecko miało 40 st. C, drgawki i początkową
                              sinicę. Lało się zniego na dwie strony. Miałam to w podwójnej dawce,
                              bo jak się ma dwoje dzieci to choroby zakaźne nie wybierają, którego
                              zaatakować-biorą obu naraz.

                              Mój młodszy syn ma 2,4 roku. Przeszedł już dwa zapalenia płuc,
                              zapalenie oskrzeli, zapalenie ucha też miał już trzy razy.

                              Starszy przeszedł rok temu usunięcie migdała, a młodszy czeka na
                              zabieg (aż chociaż troszkę dorośnie), bo przełyk ma szerokości
                              mojego małego palca. Cały czas jest na lekach poprawiających
                              przepływ limfy. Nie śpię po nocach, żeby go budzić jak wpada w
                              bezdech.

                              Jest to ogólny zarys stanu zdrowia moich dzieci, bo uważam, że to
                              akurat nie jest temat do przekrzykiwania się.

                              Ja nie pracuję odkąd urodził się mój starszy syn, bo wymaga mojej
                              opieki prawie cały czas.

                              Czy ja mam przepraszać Ciebie, że dbam o moje dzieci inaczej niż Ty?
                              A może powinnaś pomyśleć, żę biorąc pod uwagę częstotliwość chorób
                              dwójki moich dzieci i ich różnorodność, boję się każdej nowej
                              dolegliwości.

                              Szkoda mi Twojego malucha i to bardzo. Szkoda mi też Ciebie, bo wiem
                              dobrze co czujesz. Myślę, że obie zapędziłyśmy się trochę w naszych
                              sądach. To nie ma sensu. Nie znamy się,nie znamy naszych żywotów i
                              nie możemy licytować się, która dostała bardziej w kość.

                              Ja też mieszkam w stolicy i nie zwracam lekarzom głowy, o ile wiem
                              sama co dolega moim dzieciom.

                              Dajmy już poprostu spokój sobie nawzajem. Mam nadzieję, że z
                              Michasiem będzie coraz lepiej.

                              Szczerze życzę zdrówka małemu, a Tobie wytrwałości.
                              • madziulec Re: Mamo Igora i Mateuszka 27.01.08, 19:06
                                Tak smieje sie, bo rotawirus mialam u siebie i u dziecka.
                                Teraz pomysl - jestes sama w domu i nie ma Ci kto pomoc.
                                Rozumiesz teraz???

                                I teraz pomysl, ze ja wszystkie swoje problemy zdrowotne, w tym 2 operacje
                                ddziecka przechodzilam bedac samotna matka. Wszystkie jego choroby przechodze
                                bedac samotna matka.

                                Nie, nei licytuje sie z Toba, bo kazdy neisie swoje krzyz.


                                Wsciekam sie tylko, gdy ktos, komu daje sie RADE na forum, rade, ktora jest rada
                                wlasciwa (bo doba i taka, ktora nie wymaga inwestowania nie wiadomo jakiej kasy
                                i robienia bolu dziecku, a to jest DLA MNIE najwazniejsze!!!) to olewa to i
                                czeka na kurza twarz nie wiadomo co, po to tylko by potem z radoscia na twarzy
                                zwalic sie lekarzowi do tzw. nocnej pomocy lekarskiej, wymoc skierowanie do
                                szpitala i tam zawracac glowe.
                                To mnie wscieka.
                                nie uwazam, by lekarze zarabiali duzo.
                                Ale jesli piszesz sama - mialas takie przejscia, powinno Cie to nauczyc pokory,
                                bo ci sami ludzie potrafili pomoc Twojemu dziecku. Tym bardziej pomoz i TY im w
                                podjeciu wlasciwej diagnozy (powinnas juz im pomoc majac ze soba wykonane
                                badanie moczu, wiesz o ile by to ulatwilo sprawe/??? - moze wcale byl nikomu
                                glowy nie musiala zawracac??????).

                                Ale nie. TY masz postawe roszczeniowa. TOBIE sie szpital nalezy. TWOJEMU dziecku
                                sie nalezy. TY musisz. NIewazne, ze ktos inny bedzie moze czekal, TY bedziesz
                                glowe zawracac, mimo ze nie mozesz nic zainwestowac od siebie.

                                I to jest dobijajace.
                                • mama_igora_i_mateusza Re: Mamo Igora i Mateuszka 27.01.08, 19:41
                                  Gratuluję Ci odwagi życiowej i łatwości wydawania sądów.

                                  Nie moja wina, że jesteś samotną matką, a fakt że ja mam męża nie
                                  znaczy, że jest mi łatwiej kiedy chorują moje dzieci.

                                  Wiesz co? Odnoszę wrażenie, że zrobiłaś sobie ze mnie ofiarę.

                                  Nie mam żadnej roszczeniowej postawy i wcale nie uważam, że mi czy
                                  mojemu dziecku szpital się należy. Wiele dobra dostałam od lekarzy,
                                  których miałam szczęście spotkać na swojej drodze i daleka jestem od
                                  wymagania od nich więcej niż mogą zrobić. Podjęłam decyzję o tym,
                                  żeby pomóc mojemu dziecku i zrobiłam to najlepiej jak potrafię.

                                  Uwierz mi, że trudno byłoby mi wejść do gabinetu lekarskiego z
                                  uśmiechem na twarzy, kiedy nie wiem co się dzieje mojemu dziecku.

                                  Już Ci pisałam, że nie wymogłam na lekarzu tego skierowania i gdyby
                                  podał mi inną możliwość to chętnie bym z niej skorzystała. Właśnie
                                  po Twojej radzie postanowiłam nie jechać prosto do szpitala,tylko do
                                  tzw. nocnej pomocy lekarskiej, a już nie moja wina że wysłał mnie
                                  akurat do szpitala. Może akurat temu lekarzowi było to na rękę.
                                  Wśród nich też są różni ludzie.

                                  Wiesz co? Mam już dość. Nie mam już ochoty z Tobą rozmawiać,a tym
                                  bardziej po raz kolejny tłumaczyć . Próbowałam jakoś przerwać nasz
                                  spór, ale jesteś uparta i mocno przekonana, że tylko Ty masz rację.

                                  Tak jak w poprzednim poście życzę dużo zdrowia Twojemu Michasiowi,a
                                  Tobie wytrwałośći.

                                  Pozdrawiam.
                    • mama_igora_i_mateusza Re: Mamo Igora i Mateuszka 27.01.08, 17:47
                      A tak poza tym to jak "zadedykowany" post ma się do mnie? Czy ja
                      zamykałam przychodnię i izbę przyjęć? Nie zauważyłam, żeby była tam
                      wzmianka o tym, żę lakarz nie ma czasu, bo zajmuje się innym
                      przypadkiem.
                      madziulec... Ty naprawdę nie umiesz czytać kobieto.
                      • madziulec Re: Mamo Igora i Mateuszka 27.01.08, 17:56
                        TY nie umiesz czytac.
                        Lekarz "odmowil" z jakiegos powodu. Jakas matka pojechala do szpitala i czekala.
                        Mozliwe, ze ten wlasnie lekarz przyjmowal inne dziecko an oddziale, robil
                        badania rownei zdrowemu jak Twoje dziecku.

                        A Ty - zamiast pobrac sama mocz i zaweizc na badanie siedzialas i pilas herbatke
                        przez caly dzien po czym zawracalas glowe ludziom w szpitalu...

                        Ciekawa jestem ile dzieci zostalo w tym czasie bez opieki na oddziale??
                        Pomyslalas o tym przez chwilke??
                        Nie. Bo Twoj egocentryzm Ci na to nie pozwolil.
                        Bo TY nie mozesz, bo TOBIE cos przeszkadza....

                        rany... jak ja marze o amerykanskim sposobie ochrony zdrowia. Wtedy tacy jak Ty
                        moze zrozumieja, ze trzeba tez cos zainwestowac od siebie a nie tylko wymagac.
    • gosia_73 Re: Doktorze. Proszę o odpowiedź-nie wiem co robi 27.01.08, 11:12
      Przepraszam...
      Dopiero teraz zobaczyłam, że już jesteś "po rozmowie" z Madzią-madziulcem :)
      Ale faktycznie... zrób najpierw badania moczu...
      Omijaj szpital duuuużym łukiem... i idź tam TYLKO wtedy, gdyby faktycznie wyszły
      złe wyniki... ale nie sądzę, by istniała potrzeba hospitalizacji... to duży
      chłopiec (ponad dwa latka, tak?) więc w razie potrzeby antybiotykiem można go
      leczyć w domu.
      • zumago Re: Doktorze. Proszę o odpowiedź-nie wiem co robi 27.01.08, 19:46
        Wiesz co madziulec, po tym co tu przeczytałam też nie mogę o Tobie nic dobrego
        powiedzieć. Dziewczyna pisze do Ciebie z prośbą o pomoc, a ty
        nie wiadomo po co komentujesz w taki sposób. Może oburzyło Cię to, że
        natychmiast nie dostosowała się do Twojej rady? To, że masz większą wiedzę na
        temat ZUM niż większość forumowiczów, nie upoważnia Cię do traktowania ludzi z
        góry. Skoro jesteś matką to chyba wiesz, że dla każdej z nas zdrowie naszego
        dziecka jest najważniejsze, a matki których dzieci wiele przeszły są na to
        szczególnie wyczulone.
        To, że ty nie przejmujesz się tak bardzo jak inni, nie daje Ci prawa do ich
        obrażania i etykietowania. Każdy ma prawo działać po swojemu,
        a nie tak jak Ty byś sobie tego życzyła.
        A jeśli tu ktoś sobie pije herbatkę to chyba Ty, bo jak na samotna matkę to masz
        dużo wolnego czasu, żeby tak sobie siedzieć całymi dniami i udzielać sie na
        forach. Chyba za bardzo wczułaś się rolę co?
        Tak przy okazji to sama sobie przeczysz. Mówisz dziewczynie, żeby nie siedziała
        na forum tylko poszła do lekarza, a sama tu brylujesz w udzielaniu rad i porad.
        Więcej takich jak Ty, a w ogóle lekarze nie będą potrzebni. Dam Ci radę
        dziewczyno, skończ Ty medycynę, zrób specjalizację z nefrologii, a potem
        udzielaj rad. I nie trudź się odpisywaniem na mojego posta, bo i tak nie mam
        zamiaru się tu wdawać z Tobą w żadne utarczki słowne, co jak widzę uwielbiasz.
        • mama_igora_i_mateusza do zumago... 27.01.08, 20:42
          Poprostu dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka