wika.2
09.03.08, 22:05
Witam Panie Doktorze,
Moja 4 letnia córka ma ospę. Dziś mija piąty dzień jak nie ma nowych wykwitów.
Od trzech dni kąpię małą w nadmanganianie potasu i strupki ładnie odchodzą.
Pozostają co prawda żywo czerwone plamki, ale mam wrażenie, że to naturalny
objaw. Mam dwie wątpliwości.
Pierwsza dotyczy głowy (tam córka miała bardzo dużo wykwitów), której nie
myłam już od ponad tygodnia. Boję się rozmoczyć strupki. Kiedy można głowę
umyć? Czy teraz na przykład płukać samą wodą czy jeszcze uzbroić się w
cierpliwość dopóki strupki z głowy nie odpadną?
Druga dotyczy okolic krocza (tam niestety też było mocno wysypane). Na moje
(pewnie nie dość wprawne oko) wszystko się powolutku goi, ale mała od czasu do
czasu narzeka, że ją piecze podczas siusiania (nie płacze, ani nic takiego,
ale widzę, że czuje dyskomfort). Podczas mycia nie ma problemu to samo podczas
podcierania po siusianiu, nie narzeka, choć do tej pory nie było to przyjemne
dla niej. Zastanawiam, się czy powinnam zrobić badanie moczu, czy zastosować
jeszcze jakieś inne metody (np. nasiadówki w korze dębu i rumianku) zanim
takie badanie zrobię.