anula_c
10.10.08, 23:11
Moja 10 miesieczna coreczka, urodzila sie ze komplikowana wada serca. Byla
operowana, teraz juz jest dobrze. Jednak strasznie sie "zanosi" podczas
placzu. Jakis czas nie oddycha, po czym lapie oddech bardzo plytki i traci
przytomnosc. Ciezko ja ocucicć. Dmuchanie, skrapianie twarzy woda, klepanie
... nic nie pomaga. Podczas jednego z takich bezdechow wezwalam pogotowie, po
obserwacji w szpitaqlu i wszystkich badaniach powiedziano mi ze to minie i sie
tego nie leczy. Jednak ja dalej nie wiem co moge robic zeby nie skonczylo sie
to tragiczniej. Wyglada to bardzo drastycznie. Corka jest wiotka, leje sie
przez rece, cala sina, nie oddycha. Jak moge jej pomoc podczas tego bezdechu,
stosowac sztuczne oddychanie? A jelsi potem zasnie i nie bede mogla w zaden
sposob nawiazac z nia kontaktu, to starac sie jednak ja dobudzic czy dac jej
tak "spac"?