Dodaj do ulubionych

Szkoda mleczna

06.11.08, 20:15
Mój synek (9 miesięcy) ma zbyt duże, wolno zarastające ciemiączko.
Wykluczona jest nadczynność tarczycy, wapń, fosfor i fosfataza są
ok. Pani doktor zapytała, jak go karmię i oceniła, że mały ma w
diecie zbyt dużo mleka. Mówiła, że kiedyś nazywano to szkodą
mleczną. Jest karmiony piersią na żądanie, ale od dawna świat
interesuje go bardziej niż ssanie, mam wrażenie, że ssie niewiele,
więc dostaje też dwa razy kleik na moim pokarmie (po 80 ml), a
oprócz tego zupkę. Pani doktor radziła dawać kleik na wodzie, prócz
tego dwa razy zupę, a karmienie ograniczyć do ssania nocnego,
wieczornego i porannego. Wtedy ciemiączko zacznie zarastać. A ja
myślałam, że mleko jest podstawowym skadnikiem diety dziecka w 1.
roku życia. I w ogóle nie rozumiem, jakie są mechanizmy gospodarki
wapniowej, jaki wpływa na nią ma mleko. Z kim to najlepiej
skonsultować?
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Szkoda mleczna 06.11.08, 20:59
      dieta jest uboga.Gdzie owoce,desery,biszkopty,kanapeczki?Jak teraz dziecko nie
      pozna smakow i konsystencji bedziesz miala problemy juz w niedalekiej
      przyszlosci.Mleko jest jedynym i podstawowym skladnikiem diety ale u dziecka do
      ukonczenia 6 miesiecy zycia.Dajesz jakies witaminy?
      • rusalkaamalka Re: Szkoda mleczna 06.11.08, 21:39
        Witamin nie daję, prócz d3. Synek ma tez suplementowany jod, ale to
        z powodu moich problemów endokrynologicznych. Owoce ze słoiczków
        dostaje w kaszce, czasem też oddzielnie, słoiczkowe lub skrobane
        świeże, ale niechętnie je je, więc zwykle tylko te przemycone.
        Czasem pogryza chrupki kukurydziane. Na biszkopty i kanapeczki chyba
        jeszcze za wcześnie - z tego, co wiem, gluten wprowadza się po 10.
        miesiącu, a mój synek w ogóle jest na granicy wceśniactwa, więc i
        tak do wszystkich zaleceń dodaję parę tygodni.
        • kasiak37 Re: Szkoda mleczna 06.11.08, 21:44
          otoz wedlug nowych zalecen gluten wprowadza sie ok.5-6 miesiaca zycia
          dziecka,wlasnie po to ze wtedy dziala jak szczepionka.I na biszkopty,chlebek nie
          jest za wczesnie.Owocow i tak jest za malo skoro w pierwszym poscie piszesze ze
          dajesz mu tej kaszki 80 ml.
          • rusalkaamalka Re: Szkoda mleczna 06.11.08, 21:57
            Z tego co wiem, zdania specjalistów są podzielone. Itrudno pogodzić
            to zalecenie z ciągle obowiązującym innym, że karmi się wyłącznie
            piersią przez pierwsze 6 mies.
            Nie pisałam, że daję 80ml kaszki, tylko że na 80 ml mleka, a owoce
            są dodatkowo.
            • kasiak37 Re: Szkoda mleczna 06.11.08, 22:12
              "kleik na moim pokarmie (po 80 ml)"
              To Twoje slowa.
          • iwpal Re: Szkoda mleczna 06.11.08, 22:55
            >>>kasiak37 napisała:
            > otoz wedlug nowych zalecen gluten wprowadza sie ok.5-6 miesiaca
            zycia> dziecka,wlasnie po to ze wtedy dziala jak szczepionka.<<<

            Jakiś link do tych najnowszych zaleceń???
            • kasiak37 prosze,to link 06.11.08, 23:07
              www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79410,2321730.html
    • kasiak37 Re: Szkoda mleczna 06.11.08, 21:47
      a tak jeszcze zapytam,gdzie jogurty,serki typu np.bakus?
      • rusalkaamalka Re: Szkoda mleczna 06.11.08, 22:00
        No na pewno nie będę podawać bakusiów słodzonych cukrem! Dzioęki za
        zainteresowanie, ale chyba mamy inne poglądy na temat karmienia
        dziecka.
        • manialub Re: Szkoda mleczna 08.11.08, 11:56
          Owoce to nie jest podstawa diety u tak małego dziecka, mój synek był
          uczulony nawet na jabłko i w pierwszym roku życia nie jadł owoców a
          wyniki ma boskie, raczej postawiła bym na warzywa i mięsko, może
          powoli wprowadzaj też żółtko, uwaga na biszkopty bo tam cukier i
          inne dziwactwa. Nie jestem też zwolennikiem produktów z mleka
          krowiego w pierwszym roku życia, tymbardziej że karmisz piersią więc
          maluch ma naprawde komfortową sytuacje i nie sa mu potrzebne bakusie
          i inne dziwa. Ja bym skonsultowała to ciemiączko z innym pediatrą
          dla pewności.
      • iwpal Re: Szkoda mleczna 06.11.08, 22:59
        >>>kasiak37 napisała:
        > a tak jeszcze zapytam,gdzie jogurty,serki typu np.bakus?<<<

        Najlepiej tam, gdzie ich miejsce - w śmietniku.
        To wymysł człowieka, że pije mleko od innego ssaka powyżej okresu
        ssania - wymyślony dawno temu, z biedy. Czowiek lubi smak mleka i
        jest do niego sztucznie przyzwyczajony.
        A już mleko innego ssaka z barwnikiem, cukrem i konserwantem - to
        szkodzenie sobie własnymi rękami i inwestycja w zaburzenia żołądkowo-
        jelitowe w dorosłości.
        • kasiak37 Re: Szkoda mleczna 06.11.08, 23:08
          a slyszalas o jogurtach produkowanych specjalnie dla dzieci chociazby przez Hippa?
        • kasiak37 a tutaj link dot.m.in.bakusia i standardow 06.11.08, 23:14

          • kasiak37 Re: a tutaj link dot.m.in.bakusia i standardow 06.11.08, 23:14
            www.bakoma.pl/pl/o_bakomie/certyfikaty?CAKEPHP=05c81c2e32c37505fbe4f605ec80d1e3
    • kasiak37 Re: Szkoda mleczna 06.11.08, 21:52
      i ze sie tak zapytam...skad przy takim karmieniu dziecko ma miec pokryte
      zapotrzebowanie na wszystkie mineraly i witaminy?
    • rusalkaamalka Re: Szkoda mleczna 07.11.08, 13:52
      Dodam, że mojea koleżanka ma dziecko z odwrotnym problemem: zbyt
      mała główka, zbyt szybko zarastające ciemiączko. Dostała (od innego
      lekarza) takie same zalecenia, jak my z dużym ciemiączkiem:
      wcześniejsze wprowadzenie pokarmów stałych w celu ograniczenia
      wapnia z mleka. I jestem w kropce.
      • kasiak37 Re: Szkoda mleczna 07.11.08, 14:53
        moze skonsultuj sie z innym pediatra?
        • manialub Re: Szkoda mleczna 09.11.08, 11:30
          Jak coś pomoże to napewno nie mleko krowie, ani żadne jego
          przetwory, to jest tylko biznes zarabiający wielkie pieniądze na
          ludzkim zdrowiu, od lat trąbią że mleko szkodzi, od czasu do czasu
          można ale robić z jogurtów i serków podstawe żywienia małego dziecka
          to jakaś paranoja, jeszcze te wymyślne specyfiki z "niby" owocami,
          syto zakrapiane cukrem do smaku, ochyda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka