ap77
06.02.09, 22:01
Pani Doktor!
Synek ma prawie 1,5 roku. Nie choruje (ostatnio tylko trzydniowka), nie ma
nigdy katary, kaszlu i powazniejszych infekcji. Jest atopikiem, prawie od
urodzenia (maz tez). Biezemy Zaditen. Teraz zrobilam przerwe,z eby mu watroba
odpoczela.
Od okolo 2 tyg synek stal sie pobudzony, nerwowy, miewa stany podgoraczkowe
(juz po odjeciu 37,5-38), budzi sie w nocy, ma slabszy apetyt, choc nigdy nie
byl zarlokiem (teraz odstawilam na jakis czas Zaditen, wiec moze przez to
apetyt spadl???)
Zbadalam mu profilkatycznie kal,mocz, morfo. Mocz OK, morfo tez (ale nie
robilam np prob watrobowych i CRP-powinnam?), ale w kale wyszla candida i
lamblia na jeden +!
No i teraz jestem w kropce, nie ma objawow typowych dla tych lamblii i candid.
Wrecz co kilka dni zaparte kupki (bobki), nie wymiotuje, ma normalny oddech,
no ale jest nerwowy, bardzo prezy sie np. przy zmianie pieluchy, no i ten stan
podgoraczkowy (zeby???) itp.
Co robic? Czy leczyc te lamblie? Moze powtorzyc badanie? Jesli nawet je
zwylecze, to przeciez jaka mam gwarancje, ze znowu tego nie zlapie? (mamy psa)
Do konca nie wierze w ten wynik, dziecko trzymam "pod kloszem" (wczesniak)
dlugo sterylizowalm butelki, ciagle myje zabawki, malego ciągam pod kran itp.
Pies odrobaczony i tez non-stop kapany. Dom pucowany. I skad to cholerstwo?
Wiem, podobno nawet w wodzie chlorowanej siedzi, ale wtedy mialyby to
wszystkie dzieci???
Czy to nie jest przereklamowane, te lamblie, grzyby itp?
Co robic? Faszerwoac malego ciezkimi lekami?
Dodam tylko, ze w googlach po wpisaniu "Lamblia", wyskakuje mnostwo stron
pseudomedykow, hochsztaplerow, serwujacch jakies syropy-cuda, medycyna
holistyczna i inne bzdury!!!