justek1
18.03.09, 14:44
Witam. Mój 2,3 -letni synek w trzecim miesiącu życia miał
zdiagnozowany refluks. Najpierw "na wyczucie" pediatry, potwierdzony
w wieku ok. 8 m-ca życia badaniem USG. W tym czasie stosowaliśmy
różne leki: ranigast, bioprazol, losec., ostatecznie stanęło na
gaspridzie (najlepsze efekty leczenia), który Mały przyjmuje 2 razy
dziennie. Parę razy próbowaliśmy odstawić lek, ale po kilku dniaach
objawy wracają: niespokojny sen, zaczerwienione gardło, czkawka.
Innych objawów nigdy nie obserwowaliśmy (ładnie je, przybiera dobrze
na wadze, wyniki w normie, pogodny, radosny). W zasadzie to
niespokojny sen, który towarzyszy nam "od zawsze" był bodźcem do
poszukiwania przyczyny. Pytanie moje jest takie:jak długo można
przyjmować leki przeciwrefluksowe (pediatra twietrdzi, że dokąd będa
potrzebne, a ja zaczynam się niepokoić, że to już tak długo) i czy
mimo przyjmowania leków okresy zaburzeń snu mogą się pojawiać i czy
świadczą o nasileniu objawów?