Dodaj do ulubionych

Irlandia w gazecie.

17.01.05, 19:38
Znalazłam jakąś starą gazetę turystyczną, gdzie było "7 kroków po szmaragdowej
wyspie". Opisana turystycznie jak można zwiedzać Irlandię. Jak może chcecie,
to bym przepisała parę akapitów, czy jakiś jeden czy dwa rodziały z tego
tekstu? A może macie tą gazetę? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
      • kooniczyna Re: Irlandia w gazecie. 19.01.05, 14:20
        Zeskanować w Windowsie umiałam w Linuxie dopiero się nauczę, wiec chyba lepiej
        będzie go przepisać. Jak będ miała dłuższą chwilę wolnego- to przepiszę.
        Podejrzewam że jutro albo rano albo tuż po południu. Pozdrawiam.
        • kooniczyna Re: Irlandia w gazecie. 22.01.05, 09:53
          "Gazeta Turystyka" z 18-19 września 2004 roku. Tekst: Paulina Jurkowska

          "IRLANDIA- 7 KROKÓW PO SZMARAGDOWEJ WYSPIE"

          Nawet samotny turysta szybko znajdzie towarzystow bo Irlandczycy są życzliwi,
          otwarci i bardzo lubią się bawić.

          Choć zielona, kojarzy nam się z deszczem i mgłą. Rzadko tu przyjeżdżamy, a
          przecież to jedno z najbardziej egzotycznych miejsc w Europie. By sie o tym
          przekonać, najlepiej objechać wyspę dookoła, najwygodniej samochodem, bo do
          wielu wspaniałych miejsc truno dotrzeć, a czasem jest to w ogóle niemożliwe.
          Wyruszyliśmy z portu Rosslare, jadąć na północ wzdłuż wschodniego wybrzeża.
          Poznawaliśmy Irlandię krok po kroku, coraz bardziej się w niej rozsmakowując.
          Każdy etap podróży trzeba było przeżyć wieczorem, jeszcze raz, przy irlandzkiej
          muzyce i kuflu guinnessa. Pokonaliśmy 2022 km. Na takim odcinku można się
          przyzwyczaić do lewostronnego ruchu!
          • kooniczyna Re: Irlandia w gazecie. 22.01.05, 10:03
            KROK 1- POBOŻNY

            Zagubiony w górach Wicklow nad jeziorem Glendalough dawny klasztor, dziś w
            ruinie (zniszczyli go Anglicy w XIV wieku). Niezwykły spokój i atmosfera
            uduchowienia ciąglę drzemią w zdiczałych pustelniach rozrzuconych na górskich
            zboczach. Glendalough to jeden z najstarszych ośrodków życia monastycznego w
            Europie. Jego założycielem był św. Kevin (zm. ok. 618 r.), który zrzekł się
            królewskich godności i zamieszkał w pustelni. Legenda mówi, że gdy modlił się
            klęcząc, ptak złożył jajo w jego dłoniach, a pustelnik nie przerwał modlitwy
            dopóki nie wylęgło się pisklę. Zachowały się ruiny (VII-XII w.) katedry,
            oratoriów, refektarzy, zabudowań gospodarczych, najwiecej w pobliżu Jeziora
            Dolnego i Górnego. Spacerujemy po łąkach nad brzegiem jeziora i po lesistych
            zboczach górskich. Najwyżej lezą miejsca według tradycji bezpośrednio związane z
            osobą św. Kevina. Jedno z nich to Teampall-na-Skellig- kościół na skale
            postawiony w miejscu pierwszej świątyni zbudowanej przez świętego, jego cela i
            łoże wyżłobione w klifie. Nad ruinami góruje okrągła kamienna wieża-
            charakterystyczny element pejzażu Irlandii.
            • kooniczyna Re: Irlandia w gazecie. 22.01.05, 10:05
              P.S Brat mnie nie nauczył jeszcze skanować, a nawet gdybym zeskanowała to nie
              wiem czy byście dali radę odczytać. To co przed chwilą napisałam to wstęp i krok
              1. Krok 2- najdłuższy- to będzie Dublin. Pozdrawiam.
              • kooniczyna Re: Irlandia w gazecie. 22.01.05, 10:38
                KROK 2- DUBLIN

                Kilkugodzinny spacer po stolicy (po gaelicku Baile Atha Cliath) zastąpił nam
                przyspieszony kurs historii Irlandii. Przy głównej O'Connell Street, zawsze
                gwarnej i ruchliwej, stoją pominiki bohaterów narodowych oraz potężny
                XIX-wieczny gmach głównego urzędu pocztowego, gdzie w poniedziałek wielkanocny
                1916 r. proklamowano niepodległość Irlandii.
                Ulicą O'Connell dochodzimy do Trinity College (Kolegium Trójcy Świętej),
                uniwersytetu założonego przez królową Elżbietę I w 1592 r.(katolikom
                udostępniony w 1970 r.). Tu studiowali m.in. Jonathan Swift, Samuel Beckett,
                James Joyce. Na szczególną uwagę zasługuje Stara Biblioteka z 1732 r. Przepiękne
                dwupiętrowe wnętrze wypełnia ponad 200 tys. bezcennych starodruków
                i...niepowtarzalny zapach. Perłą zbiorów jest Ewangeliarz z Kells (ok. 800r.)
                ozdobiony motywami celtyckimi i chrześcijańskimi. W abstrakcyjnych splotach
                czają sie dziwaczne monstra- trudno oderwać wzrok!
                Na starówce jest najstarsza w Irlandii katedra Kościoła Chrystusowego z 1172r.
                oraz 20 lat młodsza katedra św. Patryka zbudowana w pobliżu studni, przy której
                pasterz Irlandii nawracał pogan. Stoi tu także zamek wzniesiony przez najeźdźców
                normańskich w XIIIw. Jego okolice to dawne tereny Dubh Linn (stąd nazwa
                stolicy), ciemne rozlewiska rzek Poddle i Liffey.
                Współczesny Dublin jest gwarny, pełen życia, kosmopolityczny. Jego sercem są
                okolice Grafton Street. Tu stoi pomnik Molly Malone, przekupki ze starej
                dublińskiej piosenki, oraz słynna Temple Bar pełna starych pubów (tu guinness
                smakuje najlepiej!). Grukowane wąskie uliczki są siedzibą artystów, galerii,
                antykwariatów, komisów muzycznych.
                CDN.
                • kooniczyna Re: Irlandia w gazecie. 22.01.05, 10:52
                  CD:
                  Dla wielu turystów Dublin to miasto "Ulissesa" Joyce'a, ponuyre i niepokojące, a
                  jago mieszkańcy to bohaterowie "Dublińczyków". Do dziś w pobliżu Grafton Street
                  jest pub Davy Byrne's, do którego zaszedł Leopold Bloom na kanapkę z gorgonzolą.
                  "Ulissesa" wydano tu dopiero w latach sześćdziesiątych XXw., 20 lat po śmierci
                  Joyce'a. Dziś pisarz jest chlubą Dublina. Jest kilka jego pomników
                  (najpiękniejszy na rogu O'Connell Street i Earl Street North), działa Centrum
                  Kulturalne Jamesa Joyce'a.
                  Z Dublinem zwiazani są trzej irlandcy nobliści(czwarty Seamus Heaney, laurerat z
                  1995t., wywodzi się raczej z artystycznego środowiska Irlandii Północnej).
                  Działał tu William Butler Yeats, jeden z twórców słynnego Abbey Theatre
                  założonego w 1898 r. (Nobel 1923). W Dublinie urodził się i spędził młodość
                  Samuel Beckett, autor "Czekając na Godota" (Nobel 1969), ponoć świetny zawodnik
                  w uniwersyteckiej drużynie krykieta. Tu urodził się i zmarł Jonathan Swift,
                  autor "Podróży Guliwera", dziekan w katedrze św. Patryka.
                  Polecam Muzeum Narodowe, a w nim wystawę "Or-złoto Irlandii" prezentującą złote
                  wyroby z epoki brązu. Zbiorom Galerii Narodowej daleko od Luwru czy British
                  Museum, ale można prześledzić niemal całą historię malarstwa. Oprócz dzieł
                  Irlandczyków zobaczymy m.im. obrazy Caravaggia, El Greca, Degasa. Jednym z
                  dobroczyńców Galerii był George Bernard Shaw, który w 1950 r. zapisał jej jedną
                  trzecią dochodów ze swych nieruchomości. czas na odpoczynej w St Stephen Green,
                  najładniejszym parku Dublina pełnym zieleni, kwieników, z jeziorem i fontanną. W
                  dobrym tonie, jest poleżeć na trawie, choć o wolne miejsce niełatwo.


                  To tyle na dzisiaj :) Pozdrawiam.
              • kooniczyna Re: Irlandia w gazecie. 22.01.05, 18:04
                Chyba porycze sie razem z Toba, tyle ze ja nigdy tam nie bylam, i jakos nie zanosi sie na zadna wycieczke. :( Ciag dlaszy artykulu- jak zwykle kiedy bede miala troche wiecej wolniejszego czasu i kiedy...bede mogla pisac polskie litery. Pozdrawiam.
                  • kooniczyna Re: Irlandia w gazecie. 22.01.05, 19:48
                    Kiedys pewnie tak, jak zaczne moze pracowac czyli po liceum i po studiach...za jakies moze 12 lat? Chcialam Was ucieszyc dobra wiadomoscia a bedzie chyba zla...wczoraj byla 1/4 finalu Welsh Open i Irlandczyk Ken Doherty przegral ze Szkotem Stephenem Hendry'm i to on za jakis kwadrans bedzie na Eurosporcie. Oczywiscie mowa o snookerze. Ale nie jest tak zle- Doherty jest naprawde w dobrej formie, ale jak natrafil na 7-krotnego Mistrza Swiata to nie ma sie co dziwic ze nie poszlo mu najlepiej. A kolejny Krok- Celtycki, podejrzewam ze juz w poniedzialek bedzie. Pozdrawiam.
                    • kooniczyna Re: Irlandia w gazecie. 29.01.05, 10:07
                      KROK 3- CELTYCKI

                      Choć ponad 95% Irlandczyków to katolicy, nigdzie indziej nie czuje się tak
                      bardzo mrocznego klimatu pogańskiej przeszłości, wciąż żywej w zabytkach,
                      mitologii celtyckiej i aurze magicznych wzgórz. Na obszarze Bru na Boinne
                      (królestwo rzeki Boyne) jest ok. 40 prehistorycznych monumentów. Leżącym wśród
                      pól Newgrange, 8 km na wschód od wioski Slane, w kopcu porośniętym trawą kryje
                      się gorobowiec zbudowany między 3200 a 2700 r. p.n.e. Starszy niż Stonehenge,
                      Mykeny, egipskie piramidy. Może to jedna z kolebek Europy? Podziemny korytarz
                      prowadzi do niewielkiej komory. Wnętrze pokrywają zagadkowe plecionki i kręgi
                      wyryte w skale. Wejście przykrywał gigantyczny kamień pozostawiając śpiące w
                      gorbie duchy całkowitej ciemności. Tylko raz w najkrótszym dniu roku (21 XII),
                      wschód słońca zakłóca ich spokój. Ok. god. 9 wpada do wnętrza ostry płomień.
                      Snop światła stopniowo poszerza się, by na kilkanaście minuy rozświetlić całą
                      komorę (dzięki symulacji to spektakularne zjawisko można obejrzeć o każdej
                      porze). To jeden z trzech cudów starożytnej Irlandii (tak o Newgrange, Dowth i
                      Knowth mówią Irlandczycy). POłożony na najwyższym wzniesieniu w okolicy, góruje
                      nad meandrami rzeki Boyne. Odkryte w lasach 60. XX w. miejsce do dziś pozostaje
                      dla nauki zagadką. Ówczesną cywilizacje przybliża wystawa w pobliskim muzeum, z
                      kótreho Newgrange można dojechać muzealnym busikiem.

                      P.S. Sorki że dopiero tera piszę, ale to zależy od wielu czynników, czasowych, i
                      tych żeby było w miarę polskie litery. Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka