caro33
23.06.04, 17:26
Ostatnio tak się złożyło, że wpadają mi w ręce materiały dotyczące sławnej w
Europie od wieków pielgrzymki do SdC.Od francuskiej granicy w Pirenejach do
tego miasta jest ponad 760 km!Idzie się ok 40 dni.Najkrótsza "akceptowalna"
odległość do przejścia to 150 km.Można pieszo, konno lub rowerem.Inaczej
nieważna.kto czytał "Pielgrzyma" Coelho, ten powinien poczuć mistyczny smak
tej wędrówki.A mnie zaczyna ten pomysł prześladować.Zapewniam Was - jest w
tym coś magicznego!Żebyście sobie tylko nie pomyśleli, że oto jakiś Krezus
stuka tu w klawiaturę! Ewentualne koszty to dla mnie kosmos.Przecież tam
strefa euro, chociaż miejscowi ponoć odnoszą sie do pielgrzymów z muszlą
(tak, muszla to symboliczny znak tej pielgrzymki - każdy ja niesie) z wielką
estymą i zdarzają się nawet darmowe noclegi i poczęstunki.Ale pieniądze - to
rzecz nabyta.Idea jest ważna!Przez 40 dni iść, żeby iść! Ileż to czasu na
przemyślenia!Dawni pielgrzymi podobno wedrowali jeszcze parę kilometrów nad
Atlantyk do miejsca zwanego Finisterrae ( koniec ziemi,świata) i symbolicznie
wodą morską zmywali swoje winy, stawali się niejako nowymi ludźmi.Czyż to nie
fascynujące?