d.mietek
28.08.04, 10:20
Nikt nie chce wziąć na siebie ciężąru opisania I NiONSFbbM dalej zwanego
SPOTKANIEM - to to zrobię ja.Obiektywnie, bo z dalekiej perspektywy.
Pierwsze najważniejsze wrażenie to nieadekwatność osoby piszącej i mówiącej /
na żywo/.Jak pisze, to odważna, urocza, bezkompromisowa, dowcipna, a jak
trzeba to nawet ostra, a gdy przyjdzie do relacjibezpośrednich, to mamy
rumieniec, jakieś bąkanie, uciekanie z oczami i zgoda na wszystko dla
świętego spokoju.
Tak nie można! To kiedy jesteś prawdziwy / prawdziwa/?
Dziwne to było spotkanie. Na pojedyncze zdania typu: e e e e , a a a a ,
lub y y y y nakładały się trzaski fleszy i tyle.
To po co było jechać z najdalszych końców świata?
Wystarczyło każdemu przesłać swoją najlepszą fotkę.
Qwerciak prawie cały czas spędził w toalecie/ mimo, że przyszedł na czczo/,
Caro zemdlony leżał pod oknem, Gomez palił jednego za drugim, Lubona patrzała
gdzieś w dal i w kółko powtarzała ;"ja chcę do domu", tylko Tekla dziarsko
rozglądała się po sali / jakby szukała nowego towarzystwa/, Lemuriza z
emocji wylała na siebie wino a potem colę i zamiast być razem - suszyła
sukienkę w kuchni, Tradycja bez przerwy pompowała koło, bo z kolei Atob bez
przerwy jej spuszczał powietrze, aby jak najbardziej przedłużyć te upojne
chwile.
To na razie tyle.
A skąd to wiem?
Otóż tym tajemniczym, czarnym, wysokim i nieprzytomnie przystojnym brunetem
saiedzącym tyłem do sali przy oknie - byłem ja!
I wszysto widziałem.Więcej.Zrobiłem sobie nawet kilka zdjęć wykorzystując
Wasze odbicia w szybie.
Oczywiście po wywołaniu Wasze sylwetki są wywinięte na lewo i lekko
zdeformowane niedoskonałością tafli okiennej, ale to mi wystarcza.Niestety.
Dlatego prosiłem o oryginały, aby sobie lekko poprawić Wasz wizerunek.
*) Pierwsze Nieoficjalne i Oczywiście Nieudane Spotkanie Forumowiczów
bo bez Mietka