Dodaj do ulubionych

Herbata...

16.11.04, 11:23
Bardzo uprzejmie proszę obecnych tu smakoszy(smakoszki)herbaty,żeby były
uprzejme wpisać TUTAJ swoje preferencje co do herbatek,bo jestem bardzo
chętny do pobierania nauk w tej materii i może nawet gdzieś bym zabłysnął czy
zabrylował(a w innych dziedzinach...sami wiecie)...Może swojego aniołka bym
ukontentował(bo na innych niwach...sami wiecie)Leniwy jestem,zapominalski i
nie chce mi się szukać w stu wątkach różnych herbat o wspaniałych nazwach i
niewątpliwie wspaniałych aromatach.Lemurizo,Teklo,plizzzzzz...Niech ten
wąteczek nie skręca w stronę tortu Sachera tylko trzyma sie herbatki;zimowe
wieczory przed nami...:)))))Qwerty,Ty też masz sporo doświadczeń,no i nasz
nowy przyjaciel Enrique...Choć On by sie pewnie wolał wypowiedzieć w temacie
KAWA.Proszę uprzejmie!Nowy wątek można założyć!:)To co,mogę liczyć na Wasze
dobre serduszka?:)))
Obserwuj wątek
    • lemuriza Re: Herbata... 16.11.04, 11:37
      nie ma sprawy.
      Własnie robię sobie herbatę Lipton z bergamotką:).
      Bedę się powtarzać, ale no cóz sam chciałeś.
      Nowa herbatka z bergamotką Liptona smakuje tak podobnie jak earl grey, bardzo
      aromatyczna, pełna smaku.
      Polecam.
      Poza tym mam swoje ulubione herbaty lisciaste, które parzę w dzbanku żeby fusy
      nie fruwały:).
      aktualnie mam na tapecie cynamonową i rum z cytryną.ale takie herbaty są drogie
      i można je kupić tylko w specjalnych sklepach z herbatą lub na specjalnych
      stoiskach. 10 dkg ok. 10 zł.
      Można tez domowym sposobem , kupić rózne herbaty liściste, tańsze, np. zwykłą ,
      cytrynową, earl grey i co tam jeszcze chcesz i wymieszać. Czasem wychodzą
      prawdziwe cudeńka.
      ja lubię jeszcze herbaty z sokami, np. z malinowym lub różanym.
      • lemuriza Re: Herbata... 16.11.04, 11:49
        a tak na marginesie to herbata dla mnie napój numer 1 ( zdaje się że była tu
        już kiedyś dyskusja na ten temat).
        Bez kawy moge żyć - bez herbaty, nawet w lecie, nie sposób.
        Byłam kiedys na Węgrzech, oni tam raczej nie piją herbat. Parę dni, a tak się
        stęskniłam, że ....
        Ostatnio na Słowacji zamówiłam sobie herbatę, marzyłam o zwykłej czarnej
        herbacie z cytryną, bo taką jednak lubię najbardziej:), i podali mi... ale
        owocową z cytryną.
        Słuchajcie, byłam tak rozczarowana, że sobie nie wyobrażacie.
        Lubię herbatki aromatyzowane, ale jednak numer jeden to zwykła czarna Lipton z
        cytryną.
        Choć jak mówił slav Aglicy ponoć powiadają, że smaku herbaty nie wolno psuć
        niczym, ani cukrem ani cytryną.
        Cukier też muszę mieć:).
    • enowak8 Re: Herbata... 16.11.04, 14:24
      Bardzo dziekuje za zaproszenie. Akurat na czas bo tutaj 9.15 am, czyli sniadanko
      troszke pozne. Lubie herbate, kawe tutejsza, ale zdradze tajemnice, takze i coca
      ( koke ?) bo tutaj to normalne, lekka herbatka, wyglada to groznie ale chyba
      potrzeba by wypic jakies dobre 500 filizanek zeby moze zakrecilo w glowie i tam
      jeszcze cos !!

      Pozdrawiam bratersko.

      PS A co do tematu globalizacji w innym watku ( do tecli )to szalenie
      skomplikowana debata by ja latwo zaczac i ciagnac. Ale moze zdobedziemy sie na
      odwage.

      Chau
      • teklat Re: Herbata... 16.11.04, 14:42
        Herbatkę - uwielbiam.
        Pije tylko czarną, ewentualnie dobrej jakości czerwoną. Do zielonej nie
        poptrafię się przyzwyczaić, ma dla mnie smak i zapach wymoczonych petów. Pety
        wolę w innej postaci. Próbowałam też senchę i mate, ale... pozostanę przy
        swoich preferencjach.
        Moje ulubione to earl grey Lemon i śliwkowa, ale lubię próbować nowych smaków
        lub wracać do tych, których kiedyś próbowałam. Kiedyś na przykład
        piłam "herbatę mnichów" z lotosem i była bardzo pyszna, pewnie do niej jeszcze
        wrócę. Z herbacianych ekstrawagancji - jest taka lapsam sou chong (niech znawcy
        mi wybaczą pisownię)- o zapachu wędzonego dymu. Mój mąż twierdzi, że smakuje
        jak wywar z kolejowych podkładów, ale to wcale nieprawda. Także Keemun ma
        podobny smak. Ona jest doskonała do chińszczyzny na przykład.
        Co do kawy - najlepszym jak dla mnie wspomnieniem (które niekiedy odświeżam)
        jest kawa o nazwie Blue Mountain, dosyć jak na moje możliwości droga. Można ją
        kupić w "Pożegnaniu z Afryką".
        Niestety - słodzę, a kawę dodatkowo zalewam mlekiem, najlepiej dobrze
        spienionym.
        • lemuriza Re: Herbata... 16.11.04, 14:44
          też nie przepadam za zieloną, dla mnie smierdzi...rybami.
          ale miało byc miło i aromatycznie, więc juz nie będę:).

    • qwerty.tarnow Re: Herbata... 16.11.04, 15:18
      Herbata? Czarna!
      Dawniej liściasta lub granulowana. Od jakiegoś czasu w torebkach (mniej
      parpania się z fusami.
      A jeśli już w torebkach to albo Lipton (drogi, ale wydajny!!!) a ostatnio w
      ilościach hurtowych: Saga - pudełko 250 torebek -starcza na dłuższy czas. :-D
      • caro333 Re: Herbata... 16.11.04, 15:26
        I już Wam mogę dziękować,ale nie ustawajcie i jesli tylko coś się Wam
        przypomni - piszcie.Dziwne,że preferencje mamy tak zbliżone:).Ja też-
        czarna,czarna i jeszcze raz czarna.Raczej bez zapachów(earl grey
        akceptowalny,byle autentycznie dobry,nie prostacko perfumowany!!!)Bez
        cytryny,chyba,że zimno w domu.Poza tym Jack Daniels,Johnny Walker...i takie tam
        inne...:)))
        • teklat Re: Herbata... 16.11.04, 15:28
          caro333 napisał:

          > .Poza tym Jack Daniels,Johnny Walker...i takie tam
          >
          > inne...:)))

          Dosyć osobliwe rodzaje herbaty....
      • teklat Re: Herbata... 16.11.04, 15:34
        Herbatę w torebkach moczę tylko w pracy. W domu uważam takie uproszczenia za
        profanacje szlachetnego napoju. Wszystkie te torebkowe herbaty zawierają dosyc
        kiepskiej jakości produkt herbaciany... głównie śmieci i odpady poprodukcyjne
        porządnej herbaty.

        Acha! zapomniałam jeszcze o czymś szczególnym - Yunan - taka z grubymi liśćmi,
        które sie pięknie rozwijają w trakcie parzenia...
        • enowak8 Re: Herbata... 16.11.04, 17:17
          Widze ze to bylo naprawde bardzo mile herbatkowe spotkanie i spostrzegam takze
          ze to piekna codzienna rutyna.

          Ja natomiast zjadlem dosc monotonne sniadanie, bez wyrazu ani towarzystwa. No
          ale jako meszczyzna nie mam prawa do lzow w oczach.

          P O Z D R A W I A M
          • lemuriza Re: Herbata... 16.11.04, 18:05
            Muszę przyznać się, że ja w pracy korzystam głownie z herbaty w torebkach, ale
            i w domu również, jesli robię sobie zwykłą herbatkę do popicia np. kolacji.ale
            jesli już herbatki aromatyzowane na jakieś posiedzenie przy książce, tv lub ze
            znajomymi to naturalnie liściaste i wtedy robię cały dzbanek ( nadal marzę o
            dzbanku z podgrzewaczem!!!! Lobuzek czyta? Gwiazdka idzie - proszę wyciągnąć
            wnioski).
            Jeśli chodzi o zaparzanie to moi znajomi podpatrzyli u jakiegoś Wuja taki oto
            sposób dziwny może nieco, ale ponoć herbata pyszna.
            Herbata rodem ze sklepu PLUS, jakaś liścista.
            Na dno dzbanka wycisnięta cytryna ( nie cała rzecz jasna), do tego liście i
            cukier, wszystko zmieszane i zalane wrzątkiem. Twierdzą, że smakuje wybornie.
            • lobuzek1 Re: Herbata... 16.11.04, 18:12
              Lobuzek czyta:-) Zamówienie przyjęte:-)))
              Uwielbiam zieloną herbatę! W każdej postaci! Ostatnio piję Lipton w torebkach o
              smaku orientalnym. A z czarnych, to lubię te sypane, aromatyzowane, szczególnie
              cynamonową. No i wszelkie inne też, bardzo mi smakuje ta co mi ostatnio Lemury
              dały:-)
              • teresa50 Re: Herbata... 16.11.04, 18:19
                Kurcze, chcialabym sie dopisac ale mam problem. Nie znosze herbaty ! Kawa i
                woda mineralna, nawet sokow nie pijam :-( A z herbat, to prawie jak Caro lubie
                tokajskie :-)
              • lemuriza Re: Herbata... 16.11.04, 19:12
                to rum z cytryną ( taki smak herbaty) jest drogi Łobuzku:).
                • lemuriza Re: Herbata... 16.11.04, 19:17
                  a swojego czasu bardzo smakowała mi herbata śliwkowo-cynamonowa, trzeba do niej
                  wrocić.
                  Muszę jednak wyraźnie zaznaczyć, że te wszystkie smakowe to pijam tylko same
                  lub ewentualnie do ciasta, do śniadań, obiadów kolacji tylko i wyłącznie czarna
                  herbata z cytryną ewentualnie:).
        • qwerty.tarnow Re: Herbata... 16.11.04, 19:45
          teklat napisała:

          > głównie śmieci i odpady poprodukcyjne porządnej herbaty.

          To samo słyszałem o herbatach granulowanych...
          • teklat Re: Herbata... 16.11.04, 20:34
            Ostatnio kupiłam earl greya Liptona w Tesco - nie jest taki dobry, jak z mojego
            ulubionego sklepu z herbatą na wagę, ale - ujdzie. Nie widziałam tej z
            bergamotką sypanej - tylko w torebkach, kupie ją sobie do pracy, żeby spróbować.
            • lemuriza Re: Herbata... 16.11.04, 20:56
              Szczerze powiedziawszy nie tak łatwo ją znaleźć. Ja pierwszy raz piłam ja na
              promocji w Hypernovej, potem jej nie było długo.
              ale ostatnio znalazłam w sklepie "jaskółka" w Mościcach i zakupiłam dwa
              opakowania, w torebkach, bo innej nie ma.
              Rzeczywiście też słyszałam, że to co w torebkach to jakieś odpadki:(.
              • caro333 Re: Herbata... 17.11.04, 14:40
                Słyszałem o pewnej leciwej już miłośniczce herbaty z rumem,która w miarę
                ubywania herbatki w filiżance dopełniała ją rumem właśnie..:)Fajna metoda!:))
                • teklat Re: Herbata... 17.11.04, 14:46
                  Zaraz mi się przypomina przepis na ciasto z whisky, który kiedyś mi ktoś
                  przysłał mailem... Tudzież opowiadanie - chyba Michnikowskiego o
                  buteleczkach....
                  • lemuriza Re: Herbata... 17.11.04, 14:51
                    w temacie herbaty:
                    zawsze marzyłam żeby mieć taką półeczkę z puszkami na herbatę.
                    No i mam: udało mi się swój pomysł i marzenie zrealizować.
                    Na półce są tylko śliczne puszki a w nich dobra herbatka.
                    Polecam jakoś tak przytulniej od razu się w kuchni robi.
                    • teklat Re: Herbata... 17.11.04, 14:54
                      Lemur - czy Ty mieszkasz u mnie? :)))
                      • lemuriza Re: Herbata... 17.11.04, 15:16
                        no, w puszce z herbatą:).

                        a tak poważnie myślę, że mamy dość zbliżony gust:), poczucie estetyki czy jak
                        to nazwać.
                        • caro333 Re: Herbata... 18.11.04, 09:26
                          No więc dałem się namówić,kupiłem ładną torebeczke earl greya Liptona.Dobra
                          była.I co raz lepsza w miare "naciągania"...:)))Na te nieprzyjemne listopadowe
                          wieczory...Mniam,mniam:))
                          • qwerty.tarnow Re: Herbata... 18.11.04, 09:34
                            Na studiach pamiętam jak sobie kupiłem paczkę 200 g herbaty liściastej Earl
                            Grey bo mi ten zapach się podobał. Już po tygodniu picia na śniadanie, po
                            obiedzie i kolacji miałem serdecznie dość. A wytrzymać jeszcze musiałem dobre 3
                            miesiące. ;-((( Co za dużo to niezdrowo...
                            • caro333 Re: Herbata... 18.11.04, 10:23
                              No nie, bo ona się nie nadaje do popijania chleba z pasztetówką.Ona sie nadaje
                              do wieczornych kontemplacji...Oczywiście,najlepiej w zorganizowanych(i mocno
                              zaprzyjaźnionych)podgrupach.Dwuosobowych,koedukacyjnych:))
                              • qwerty.tarnow Re: Herbata... 18.11.04, 10:27
                                No pasztetówki to nie jadałem. Zbyt charakterystyczny oddech po tym zostaje.
                                Szczególnie po wersji domowej tegoż specjału - niewątpliwie dobrego. :-D
                                • caro333 Re: Herbata... 18.11.04, 10:28
                                  A ja przepadam za dobrą wątrobianką...Różowiutka,aromatyczna,do tego
                                  korniszonek jakiś...mniam,mniam!
                                  • qwerty.tarnow Re: Herbata... 18.11.04, 10:30
                                    A to wszystko przy okazji wątku o herbacie... :-)
                              • lemuriza Re: Herbata... 18.11.04, 10:31
                                no właśnie caro ma rację.
                                wszelkie herbaty smakowe nie nadają sie do picia non stop i przy każdej okazji.
                                oj, my musimy zdaje się naszego qwertego jeszcze wiele nauczyć.
                                • caro333 Re: Herbata... 18.11.04, 10:38
                                  Na następnym spotkaniu zafundujemy Mu herbatki wedle Waszego(Tekla,Iza)
                                  wyboru!:)))I niech spróbuje marudzić!:)
                                  • qwerty.tarnow Re: Herbata... 18.11.04, 12:02
                                    caro333 napisał:

                                    > Na następnym spotkaniu zafundujemy Mu herbatki wedle Waszego wyboru

                                    Zdrowotnie nie wytrzymam tego!!! Litości!!! Nadmiar spożywanych płynów
                                    szkodzi!!!
                                • teklat Re: Herbata... 18.11.04, 10:40
                                  To ja już wolę tort Sachera w tym wątku niż watrobiankę,,,,:))
                                  • caro333 Re: Herbata... 18.11.04, 10:46
                                    Ja pewnie też będę wolał,jesli go nam łakomczuszko opiszesz.Już mi ślinka
                                    cieknie...:)
                                    • teklat Re: Herbata... 18.11.04, 11:06
                                      Proszę bardzo:
                                      20 porcji. Czas przygotow. 2 godz.
                                      300 g maki,
                                      300 g masla,
                                      300 g cukru pudru,
                                      100 g czekolady,
                                      8 jaj,
                                      50 g zmielonych migdalow bez skorki,
                                      2 lyzki kakao,
                                      150 g konfitur morelowych do przelozenia.
                                      Masa migdalowa:
                                      100 g zmielonych migdalow bez skorki,
                                      1 bialko,
                                      100 g cukru pudru.
                                      Polewa:
                                      200 g czekolady.
                                      Inne:
                                      maslo i tarta bulka do tortownicy.

                                      1. Rozgrzac na parze czekolade. Maslo utrzec na puszysta mase i, nie
                                      przerywajac ucierania, dodac 200 g cukru pudru, zoltka i czekolade. Wsypac
                                      make, kakao i migdaly. Wymieszac. Bialka ubic ze 100 g cukru pudru, polaczyc z
                                      ciastem, delikatnie wymieszac. Wlac ciasto do duzej tortownicy (26 cm)
                                      posmarowanej maslem i posypanej tarta bulka. Piec ok. 1 godz w temp. 180żC.
                                      Przez
                                      pierwsze 15 min nie otwierac piekarnika.
                                      2. Ciasto ostudzic, sciac cienka, przypieczona gorna warstwe, a pozostale
                                      ciasto przekroic na 2 blaty rownej grubosci.
                                      3. Podgrzac konfitury z 1 lyzka wody, posmarowac oba blaty i zlaczyc je razem.
                                      4. Migdaly utrzec z cukrem pudrem i bialkami na gladka mase, cienka ja
                                      rozwalkowac na okragly placek srednicy 26 cm i ulozyc na torcie.
                                      5. Czekolade rozgrzac na parze, skrapiajac 1-2 lyzkami wody, dokladnie
                                      rozetrzec. Goraca polewa oblac tort.
                                      - Do konfitur morelowych mozna dodac 50 ml rumu. Zamiast ucierac migdaly z
                                      cukrem i bialkami mozna zrobic blat z gotowej masy marcepanowej.


                                      P.S. Moja internetowa przyjaciółka zamieszkała w Austrii - kobietka uzdolniona
                                      plastycznie i kulinarnie ostatnio posłała mi zdjęcie tortu, który robiła w
                                      zeszłym roku... Cały brzeg tego tortu był ozdobiony św. Mikołajami. Miały
                                      czerwone kapotki z marcepana, różowe marcepanowe twarzyczki z noskami w
                                      kształcie kartofelków, czerwone czapeczki z pomponami zachodzące na górę -
                                      wierzch tortu i białe brody z malutkimi otworkami - usteczkami... oszalałam. Ja
                                      muszę zrobić taki tort! Mam jeszcze to zdjęcie, jakby kto chciał.
                                  • qwerty.tarnow Re: Herbata... 18.11.04, 12:04
                                    teklat napisała:

                                    > To ja już wolę tort Sachera w tym wątku niż watrobiankę

                                    Ja też wolę. :-D
                                    I nie chcę nic sugerować, ale może postawicie to zamiast tych hektolitrów
                                    herbat różnorakich niepijalnych? :-P
                                • qwerty.tarnow Re: Herbata... 18.11.04, 11:53
                                  lemuriza napisała:

                                  > wszelkie herbaty smakowe nie nadają sie do picia non stop i przy każdej
                                  > okazji.oj, my musimy zdaje się naszego qwertego jeszcze wiele nauczyć.

                                  Ale co ma zrobić biedny student? Pije co jest. A jak się skusił, to potem
                                  musiał cierpieć... :-(((
                                  • lemuriza Re: Herbata... 18.11.04, 11:55
                                    biedny student to piję herbatę zwykłą a nie jakieś tam earl greye
                                    • qwerty.tarnow Re: Herbata... 18.11.04, 12:00
                                      Biedny student wybrał i tak najtańszą wersję. Nie różniła się cenowo od
                                      zwykłych herbat. Ale student biedny kupił też raz na samym początku jakieś
                                      herbaty z promocji: 100 szt zwykłej w torebkach + 4 paczki po 20 torebek
                                      owocowych (malinowa, jaogodowa, z owoców róży i z głogu). A wszystko wtedy za
                                      cenę 10 zł. Te owocowe jednak za smaczne nie były. Do śniadań, obiadów i
                                      kolacji także niezbyt się nadawały.
                                      • lemuriza Re: Herbata... 18.11.04, 19:55
                                        miły wieczór się zapowiada.
                                        Miałam iść na basen... nie poszłam, nie z lenistwa, ale slav taki samotny się
                                        zdawał i chciałam zostać z nim:).
                                        Poćwiczyłam za to trochę w domu, choć wiadomo że to nie to samo co przepłynięty
                                        kilometr:) . To nic - jutro siatkówka, a w sobotę pobiegnę na basen:).
                                        a teraz zasiądę do kolacji, a potem zrobię herbatę cynamonową ( dlatego wpisuję
                                        się w wątku "herbata") i oglądniemy "Glinę").
                                        no to smacznej wieczornej herbaty wszystkim życzę:).a co tam u Was???
                                        • teklat Re: Herbata... 18.11.04, 21:15
                                          a ja zaczęłam ciąć nowe szmatki na nowy patchwork, siostra mi właśnie przysłała
                                          przecudnej urody szmateczki... bordowy welurek ze spiralkowatymi fakturkami,
                                          złocisty szyfon, tiul ze złotą nitką... jedwab gnieciony w różnych odcieniach
                                          beżu i różu, jakieś błyszczące fiolety i błękity, kawałki firanek batystowych
                                          z haftami, bordowo-złotą tkaninę brokatową - czujecie, jak to wygląda???...
                                          siedziałam przez całe popołudnie wpatrując się w ten cały dobrobyt i myślałam
                                          jak to będzie wyglądało po uszyciu... Mam plan - jutro zaczynam szycie. Będzie
                                          piękny! Bordowo-złocisty z elementami fioletu z wystającymi aplikacjami -
                                          gwiazdami. Pomysł na trzeci rodzi mi sie w głowie...
                                          • lubona Re: Herbata... 18.11.04, 23:50
                                            Tak Lipton i nic więcej. Nie lubię żadnych zapachów w herbacie. Lubię też
                                            zielone z róznymi dodatkami i czerwone. Nie jestem wielkim znawcą herbat, ale
                                            mam ich sporo: od owocowych po czarne. I też preferuje właśnie te ostatnie.
                                            Zimą z dodatkiem cytrynki.
                                            • caro333 Re: Herbata... 19.11.04, 08:17
                                              Więc nie traćmy wątku z oczu i wpisujmy herbaciane "newsy".:)
                                              • lubona Re: Herbata... 19.11.04, 16:39
                                                Piłam raz bardzo dobrą herbatę Dimah- nie wiem, czy tak się pisze nazwę.
                                                Herbata była chyba w zielonym pudełku.
                                                • caro333 Re: Herbata... 20.11.04, 11:55
                                                  Jest taka firma Dilmah.Wiele smakowitych rodzajów herbatki.:)Ale dobrze,że się
                                                  w końcu odezwałaś!:))
                                                  • lemuriza Re: Herbata... 26.11.04, 17:11
                                                    melduję, że zakupiłam dziś nową herbatę - wyjątkowo świąteczną, o dziwo w
                                                    Rossmanie, jest tam taki kącik z herbatami. Herbata nazwywa się Snieżna Dolina
                                                    (skład: herbata czarna, cząstki jabłek, cząstki cynamonu, skórka pomarańczy,
                                                    migdały, anyż, przyprawy).
                                                    ale otworzę tak bliżej świąt:).
                                                    i jeszcze strona internetowa, jakbyście chcieli zajrzeć, (adres jest na
                                                    opakowaniu): www.teaclub.com.pl
                                                    smacznego picia!
                                                  • lemuriza Re: Herbata... 26.11.04, 17:13
                                                    I jeszcze zachęcający napis z opakowania:
                                                    Korzenny aromat wzbogacony nutą pomarańczy i gorzkiego migdału wprowadza
                                                    wyjątkowo rodzinny nastrój.

                                                    Prawda, że brzmi zachęcająco?
                                                  • lemuriza Re: Herbata... 27.11.04, 11:56
                                                    I jeszcze jedna wiadomość o herbacie.
                                                    Polecona mi przez internetową koleżankę herbata firmy Vitax gruszka z melisą.
                                                    W herbatce oprócz tego trochę cynamonu, choć niespecjalnie go czuć.
                                                    ale polecam bardzo smaczna, opakowanie z 20 torebkami coś niewiele ponad 4
                                                    zł.no chyba, ze kompletnie nie lubi się gruszki, to są jeszcze wersje chyba z
                                                    cytryną, pomarańczą i jabłkiem.
                                                    Ja kupiłam w sklepie zielarskim, ale myślę, że można znaleźć i w innych:).
                                                  • teklat Re: Herbata... 27.11.04, 23:58
                                                    A ja piłam dziś herbatę o smaku karmelowym. Dobra, pyszna - zwłaszcza dla tych,
                                                    co lubia słodzić. Ja słodzę, niestety :))
                                                  • kuczman Re: Herbata... 28.11.04, 06:32
                                                    Najbardziej zaskakujaca herbate jaka pilem, poczestowala mnie znajoma. Wyrob
                                                    chinski, kupowana chyba w Gdansku, otoz zalewasz woda zielona kulke, ktora w
                                                    miare parzenia rozwija swoje listki a srodek to kwiat koniczyny. I tak plywa Ci
                                                    taki fajny kwiat w herbacie:)
    • giks Re: Herbata... 29.11.04, 18:41
      no to i ja się dopisze w wątku herbacianym...Ja za herbatą nie przepadam
      specjalnie za kawą również ale jeśli miałabym wybierać to chyba padło by na
      kawe ;)

      Pytanie takie mam: czy ktoś z as zna przepis na tzw. herbate po cygańsku??
      Dodam że robi się ją samamu i nie można kupić gotowej w sklepie ;)

      PS. tak na marginesie widzę że prawie wszyscy uwielbiacie herbate i to w
      szczególności czarną...ciekawe czy gdybyście wiedzieli skąd się wzieła czarna
      herbata to dalej byście ją tak uwielbiali hi hi hi :)
      Powiem tylko że był to przypadek ale ja ją tak lubicie to nie będe wam psuła
      smaku ;)

      Ja z relacji męża - wielbiciela erbaty - polecam jaśminową i inne już tu
      wymienione ;)
      • teklat Re: Herbata... 29.11.04, 19:12
        Nie znam przepisu na herbatę cygańską, niestety... Ja zresztą od jakiegoś czasu
        przestałam kombinować z mieszaniem herbat, bo te kupowane gotowe - smakowe są
        tak doskonałe, że nie ma potrzeby niczego do nich dodawać.
        Co do wiedzy o herbatach - to oczywiście wiem, że podstawą jest herbata
        zielona, którą poddaje sie procesowi fermentacji - i w połowie procesu
        fermentacji otrzymuje sie herbatę czerwoną. Herbata czarna powstaje podczas
        pełnego procesu fermentacji. Mnie to nie przeszkadza. Najbardziej lubię
        właśnie czarną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka