Dodaj do ulubionych

Dla Pań...

04.03.05, 15:13
kobieta.interia.pl/news?inf=598878
Obserwuj wątek
    • lemuriza Re: Dla Pań... 04.03.05, 15:29
      czy Ty mnie masz za pesymistkę caro????
      czy ja tu zarażam kogoś pesymizmem czy co????
      Już by mnie dawno chyba na świecie nie było, gdyby nie optymizm, wiara,
      nadzieja.
      gdyby nie powtarzanie sobie wciąz , ze mam jeszcze duzo siły a świat jest
      piekny.
      Miłego weekendu:)
      • caro333 Re: Dla Pań... 04.03.05, 15:40
        Myślałem raczej o kimś innym...Dzięki za życzenia! nawzajem!:))
        • atob Re: Dla Pań... 04.03.05, 20:56
          A o kim Caro ?:) O kim?:)
          Pytam z czystej ciekawosci abym nogl pozniej siac i rosiewc plotki po oberzach
          i lokalach gdzie prawdziwy mezczyzna ryczy jak bawol i smierdzi piwem i koniem
          bez wzgledu na pore dnia czy nocy* :):):)


          * zarcik :)
          • teklat Re: Dla Pań... 04.03.05, 21:10
            A dla panów to nie może być? myślę, że odsetek pesymistów wśród kobiet jest
            podobny jak u mężczyzn....
            • lubona Re: Dla Pań... 04.03.05, 23:17
              A ja tak czytam ten artykuł i zastanawiam się. (Chyba będzie teraz " na
              poważnie") Niestety odnalazłam tam siebie. Oczywiście raczej pesymistką nie
              jestem, ale napadają mnie czasem te myśli, że zacytuję: "jestem
              beznadziejna", "nie potrafię tego zrobić". Staram się też, jak w
              artykule: "Jeśli rzeczy do narzekania jest zbyt dużo w twoim życiu, postaraj
              się je zmienić, o ile są to sprawy, na które masz wpływ. Z pozostałymi, na
              które nie masz wpływu, pogódź się." Właśnie to ostatnie zdanie mnie trochę
              zaniepokoiło. "Pogódź się"- chyba nie umiem się ze wszystkim takim pogodzić,
              czyżby tu "był pies pogrzebany"? Lemurizo baaaardzo Ci zazdroszczę tak
              wspaniałego optymizmu, zarażasz nim i sprawiasz, że mój pesymizm czasem
              blednie. Zarażaj dalej, potrzeba nam czasem tego.
              • teklat Re: Dla Pań... 05.03.05, 13:03
                Lubonko, chyba każdy przeżywa takie momenty, kiedy ma podobne do Twoich
                poczucie beznadziejności i nieumiejętności poradzenia sobie w sytuacji. A potem
                okazuje się, że sobie poradził i to całkiem dobrze. Czasem warto sobie
                przypomnieć takie zdarzenia, kiedy wbrew naszym obawom potrafiliśmy zrobić coś,
                co wydawało się niemożliwe - z różnych względów.
                Pogodzenie się... hm... a dlaczego by trochę nie powalczyć, zwłaszcza, gdy
                nikomu to nie szkodzi? Pewnie, że przegrana czasem boli, ale w samej walce bywa
                zaskakująco wiele przyjemności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka