04.04.05, 18:37
Wiem, że wszystkim smutno, wiem, że nadszedł czas wyciszenia, ale nie możemy
smucić się tak bez końca.
Przecież On już nie cierpi, przecież mieliśmy szczęście - niedość, że był
naszym rodakiem , to mieliśmy to wielkie szczęście żyć w czasach jego
pontyfikatu.
Kochani, teraz musimy żyć pięknie, cieszyć się z życia, nie zagubić tych
chwil, które teraz przeżywamy w zgiełku codzienności...
I ...pisać na forum:) bo to element naszego życia. Przecież On chciał żeby
ludzie darzyli się szacunkiem, przyjaźnią.
My to robimy - tutaj między innymi.
Róbmy to dalej.

Usmiechnijcie się - mieliśmy dużo szczęścia w życiu:).
Usmiechnijcie się - On chciałby widzieć Polskę radosną i szczęsliwą.
Lemuriza:), która na Was czeka.

P.S. Dziś o godz. 21.37 wzdłuż Alei Jana Pawła II mieszkańcy Tarnowa będą
zapalać znicze.
Obserwuj wątek
    • teklat Re: Kochani 04.04.05, 19:17
      Masz rację, Lemur. Też pomyślałam, że nie każdemu dane było żyć w takim właśnie
      czasie, kiedy nasz Rodak był papieżem.
      No i dla człowieka wierzącego, zwłaszcza tak wierzącego, śmierć jest tylko
      przejściem na drugą - lepszą stronę.
      A my?
      Im bardziej będziemy się starać zachować w pamięci to, czego nas uczył, im
      usilniej będziemy dążyli do tego, by Jego nauki nie były tylko pustymi słowami,
      lecz wskazówkami do tego, jak żyć dalej, choć Jego już nie ma, tym większy
      złożymy mu hołd. W przeciwnym razie zostanie nam tylko wspomnienie o
      wadowickich kremówkach.
      Modły, świeczki - tak... To jest wyraz wiary, solidarności, więzi między tymi,
      co pozostali. Ale wiecie, co zrobiło ostatnio na mnie największe wrażenie?
      Wspólne modlitwy kibiców Cracowi i Wisły Kraków. Oni się zazwyczaj potwornie
      leją... Może to zawieszenie broni już im tak zostanie?
    • tradycja1 Re: Kochani 04.04.05, 19:42
      Dziewczyny napisalyscie piekne slowa.
      Potrzebowalam takiej iskry zapalnej by dalej brnac i pewne rzeczy jakos sobie
      przetlumaczyc z polskiego na polski ...

      Pomoglyscie mi.Dziekuje.
      • lemuriza Re: Kochani 04.04.05, 19:50
        Własnie miałam Teklo napisać o tym o czym napisałaś!!!!
        O mszy, którą właśnie transmituje telewizja ze stadionu Cracovii.
        Gdyby, gdyby tak zostało na stałe:).
        Ten rozejm kibicowski.
        Atob , bierzcie przykład.
        Niech ludzie będą lepsi.
        To da się zrobić.
        Każdy po kawałku.
        Każdy trochę od siebie.
        I bedzie lepiej:).
        • lemuriza Re: Kochani 04.04.05, 19:54
          Tradycjo, przecież ludzie są po to, żeby sobie pomagać.
          My tutaj na forum też.
          Dla mnie szczególnie ważne jest to forum - wiem, że tu mam przyjaciół.
          Wiem, ze jak mnie chwilę nie ma, to tęsknicie.Wiem, że jak mi smutno, to mnie
          rozweselicie.Wiem, że wciąż tu jesteście. Nawet jeśli milczycie.
          TO TAK WIELE.
          • teresa50 Re: Kochani 04.04.05, 21:14
            A ja kiedyś, w chwili lenistwa ( bo nie powiem, że braku zajęć :-) przeglądałam
            sobie inne fora regionalne. I wtedy zrozumiałam: takiego jak tarnowskie chyba
            nie ma ! Ta atmosfera, o której piszesz Lemurizo (głównie właśnie dzięki Tobie)
            jest niepowtarzalna, ciepła i przyjazna. Cieszę się, że tu się znalazłam :-)
            • lemuriza Re: Kochani 04.04.05, 21:16
              tak, ja czasem też zagladam na inne fora.
              Z sentymentu na forum mojego rodzinnego miasta czasem nawet się wpisuję.
              Ale to zupłenie nie to, nie to...
              Wszyscy tworzymy tę atmosferę.
              Dziękuję.
        • atob Re: Kochani 04.04.05, 22:30
          lemuriza napisała:

          > Własnie miałam Teklo napisać o tym o czym napisałaś!!!!
          > O mszy, którą właśnie transmituje telewizja ze stadionu Cracovii.
          > Gdyby, gdyby tak zostało na stałe:).
          > Ten rozejm kibicowski.
          > Atob , bierzcie przykład.

          Nie wiem czy to takie optymistyczne .
          Minie jakis czas i znow bedzie tak jak wczesniej.Gdyby to chociaz byl poczatek
          czegos lepszego.A nie jest i nie bedzie .I to w tym jest smutne.Ze to tylko na
          jedna chwile.Nie mowiac juz o tym ile w tym szczerosci...

          > Niech ludzie będą lepsi.

          Niech ludzie mysla i zachowuja sie przez cale zycie jak w tych dniach .A nie
          tylko przez tydzien .A pozniej co? Powrot do zycia gdzie kroluje obluda falsz
          zazdrosc?


          > To da się zrobić.

          Chyba nie.Ale moze to mnie jakis pesymizm dopadl.

          > Każdy po kawałku.
          > Każdy trochę od siebie.
          > I bedzie lepiej:).


          I na koniec juz calkowicie sie z Toba zgodze.Moge nie wierzyc ze tak sie
          stanie ,ale ...wiara umiera ostatnia.Podobno.
          • dykson11 Re: Kochani 04.04.05, 23:00
            Witaj! Chyba rzeczywiscie dopadł Cię ogromniasty pesymizm. Pewnie masz duzo
            racji ale tak sobie myślę, że wystarczy że każdy z nas stanie sie trochę
            lepszy, bez patrzenia na innych, to już będzie sukces. Myślę, że mozna śmiało
            powiedzieć, że śmierć Papieża to na tyle duży wstrząs dla nas wszystkich, że
            jakiś ślad musi w nas pozostawić. I to na długo. Może na całe życie?
            • kixx Re: Kochani 08.04.05, 22:47
              to jest wlasnie ta roznica ,ktora dzieli(la) Polonie i Legie w Warszawie
              Legia to pesymisci(to sie na peeeeeeeewno nie uda)
              Polonia to optymisci(moze sie i uda??!!)
              • atob Re: Kochani 09.04.05, 11:48
                Hek Kiks myslalem ze juz tutaj nie zagladasz ;)
    • dykson11 Re: Kochani 04.04.05, 22:00
      Szczęście nasze polega na tym, że dane nam było żyć w chwili kiedy Bóg obdarzył
      Polskę i Świat tym wspaniałym Człowiekiem. Nikt przed nami ani zapewne po nas
      nie będzie miał okazji słuchać (nie tylko słyszeć) Papieża Polaka. NIe należy
      sie zamartwiać tym, że nie ma Go z nami, a właściwie nie ma Go z nami tutaj na
      Ziemi, bo na pewno patrzy na świat z góry i jest Mu lepiej niż za życia. Myślę,
      że największą radość sprawimy Mu tym, że będziemy sie śmiać i normalnie żyć, a
      że przy okazji będziemy trochę, troszkę, ociupinkę lepsi niż do tej pory to
      tylko dzieki Bogu i temu, że podarował nam 27 lat z Janem Pawłem II.
      • lemuriza Re: Kochani 05.04.05, 08:00
        wiele refleksji mam, ale moze nie trzeba aż tylu słów?
        Więc krótko:
        atob, masz rację, to mozę być tylko chwila uniesienia, ale może jednak nie?
        Może cos drgnie? Może ?
        W ludzi trzeba wierzyć - mimo wszystko ( w polityków tylko nie wierzę, ale w
        kibiców - tak).
        Kochani , niesamowite to jest - ja wiem , ze świat się nie zmieni diametralnie
        teraz, ale ten Człowiek swoją smiercią spowodował,ze wszyscy jakby się
        zatrzymali, kompletnie wyciszyli, zastanowili nad sowim życiem...
        Komu jeszcze na świecie udało się to zrobić na tak wielką skalę??? I to tak ...
        milcząco.
        jestem bardzo szczęśliwa.
        Uśmiechnijcie się do siebie, do kogoś obok:)
        Miłego dnia.
        • teklat Re: Kochani 05.04.05, 08:50
          a propos spotkania kibiców:

          fakty.interia.pl/kraj/news?inf=609186&blockName=FKR
          • caro333 Re: Kochani 05.04.05, 08:56
            Ja mam nadzieję,że wszystkim uczestnikom tej mszy przypomni się ona w
            chwili,kiedy będą mieli ochotę wziąć bejsbola albo inną siekierę do ręki.
            • teklat Re: Kochani 05.04.05, 09:03
              Dokładnie to samo powiedziałam wczoraj do mojego synalka, który jest o wiele
              bardziej sceptyczny w odniesieniu do trwałości rozejmu miedzy kibicami.
              • qwerty.tarnow Re: Kochani 05.04.05, 09:26
                Wczoraj pokazali migawkę z tego wydarzenia w Wiadomościach "na żywo". I w tle
                mignął znany mi kleryk z tarnowskiego seminarium. Skąd on się tam wziął?
                • lemuriza Re: Kochani 05.04.05, 09:34
                  jak to skąd?
                  Jest kibicem po prostu:).
                  • qwerty.tarnow Re: Kochani 05.04.05, 09:47
                    Ale on tam nie jako słuchacz był wśród kibiców.
                  • teresa50 Re: Kochani 05.04.05, 09:49
                    A może to brat bliźniak ? Bo dwóch ich było: jeden uczy się na księdza a drugi
                    lata z bejsbolem po stadionach :-)
                    • qwerty.tarnow Re: Kochani 05.04.05, 10:00
                      Nie, bo go znam osobiście. Brata nie ma z pewnością. Zresztą jak już wyżej
                      napisałe, on tam nie był jako słuchacz, lecz służył do mszy.
                      • lemuriza Re: Kochani 05.04.05, 12:09
                        hmmm... może będzie z niego jakiś biskup albo kardynał kiedyś wobec tego?:)
                        • lemuriza Re: Kochani 05.04.05, 12:14
                          zerknijcie na te stronkę i popatrzcie na to co napisane.
                          ładnie napisane.
                          No i to zdjęcie... czlowieka pogodnego.
                          uwielbiam pogodnych ludzi:).

                          www.znak.com.pl/
                          • lemuriza Re: Kochani 05.04.05, 12:32
                            wiem, wiem... moze pisze za duzo, ale taki ładny komentarz znalazłam na onecie:

                            "Widzicie go? Widzicie? Tam na stoku! Patrzcie jak sunie na nartach

                            Świetny z niego narciarz... Teraz wspina się. Na Giewont się wspina.
                            Wyprostowany, z podniesioną głową. Nawet nie widać śladu po ostatniej chorobie.
                            O! Zmęczył się. Siada w ulubionej cukierni. Tuż przy oknie. I objada się tymi
                            swoimi ulubionymi kremówkami... Widzisz to?? Jak nie to zamknij oczy... "
                            • lemuriza Re: Kochani 05.04.05, 12:33
                              sorry, jesli piszę za duzo,ale już taka jestem, sentymentalna:)
                              • teklat Re: Kochani 05.04.05, 12:39
                                :)) spoko :))
                                Każdy na swój sposób coś przeżywa. I żaden z tych sposobów nie jest ani lepszy,
                                ani gorszy :))
                                • teresa50 Re: Kochani 05.04.05, 13:23
                                  Ja też jestem sentymentalna, tylko bardzo nie lubię się do tego przyznawać :-)
                                  • lemuriza Re: Kochani 05.04.05, 13:31
                                    i jeszcze ze strony Unii Tarnów ( szczególnie bliskie mi słowa:) wiadomo: sport:

                                    ODSZEDŁ OD NAS WIELKI CZŁOWIEK, KTÓRY SPORT UWAŻAŁ ZA JEDEN Z DARÓW BOŻYCH.
                                    DARÓW, KTÓRE TRZEBA ROZWIJAĆ I PIELĘGNOWAĆ; NA CHWAŁĘ PANA I DLA RADOŚCI LUDZI.
                                    PAMIĘTAJMY O TYM.

                                    "Każdy rodzaj sportu niesie z sobą bogaty skarbiec wartości, które zawsze
                                    trzeba sobie uświadamiać, aby móc je urzeczywistnić. Ćwiczenie uwagi,
                                    wychowywanie woli, wytrwałość, odpowiedzialność, znoszenie trudu i niewygód,
                                    duch wyrzeczenia i solidarności, wierność obowiązkom - to wszystko należy do
                                    cnót sportowca. Zachęcam was, młodych sportowców, abyście żyli zgodnie z
                                    wymaganiami tych wartości, abyście w życiu byli zawsze lud?mi prawymi,
                                    uczciwymi i zrównoważonymi, lud?mi, którzy budzą zaufanie i nadzieję" Jan Paweł
                                    II
                                    • lemuriza Re: Kochani 05.04.05, 19:38
                                      qwerty, oprócz kleryka z Tarnowa, było też pewnie sporo kibiców, bo właśnie
                                      widziałam jednego w TV ( z szalikiem Unia Tarnów).
                                      • lemuriza Re: Kochani 05.04.05, 20:22
                                        atob, widziałam w aidomościach kibiców Polonii i Legii jak wiązali swoje
                                        szaliki i wspólnie się modlili.
                                      • qwerty.tarnow Re: Kochani 05.04.05, 20:55
                                        lemuriza napisała:

                                        > było też pewnie sporo kibiców, bo właśnie widziałam jednego w TV

                                        Kibice kibicami - bo oni jadą wg własnej woli. Klerycy inaczej - ich tak nie
                                        puszczają samodzielnie. Musiał ktoś z celebransów być z Tarnowa. I go zabrał.
                                        • lemuriza Re: Kochani 05.04.05, 21:16
                                          och, qwerty... znowu zasadniczy:)
                                          No pewnie, ze ktoś go musiał zabrać:).
                                          • teresa50 Re: Kochani 06.04.05, 10:41
                                            Oj ale Qwerty musi wszystko szczegółowo rozpracować :-) Fajny jest !
                                            • qwerty.tarnow Re: Kochani 06.04.05, 13:40
                                              To się nazywa "dociekanie prawdy". ;-)
                                              • lemuriza Re: Kochani 09.04.05, 10:27
                                                Dzień dobry,
                                                Ja się czujecie?
                                                Bo ja tak jakoś... jakbym była jeszcze "mocniejsza".
                                                To co zaczynamy od dziś żyć troche lepiej?
                                                Był Człowiek, ktory pokazał , ze się da.
                                                • qwerty.tarnow Re: Kochani 09.04.05, 11:12
                                                  To lepsze życie to nie od dziś. To już od zeszłego tygodnia winno się wcielać...
                                                • teklat Re: Kochani 09.04.05, 11:15
                                                  Ja dziś - średnio raczej, bo czeka mnie prasowanie całego pudła letnich rzeczy.
                                                  Ale - nie ma tego złego... to oznacza, ze już chyba pożegnałam sie na dobre z
                                                  zimą....:))
                                                  A balkon już troszeczkę zasiedliłam. Nawet większość fuksji przeżyła zimę u
                                                  mojej przyjaciółki w piwnicy.

                                                  Dziewczyny! Urządzamy balkony!!!
                                                  • lemuriza Re: Kochani 09.04.05, 11:37
                                                    do qwertego: tak masz rację, ale miałam na myśli raczej to , ze cały tamtej
                                                    tydzień było łatwiej, bo taka zbiorowa duchowa integracja była, a teraz
                                                    prawdziwa proba od dziś, dla kazdego.
                                                    do Tekli: no właśnie sprzątam na balkonie, przycinam zesłchłe pędy wina i
                                                    myślę... no właśnie o Tobie myslalam, czy też myślisz o balkonie:).
                                                    No i trochę ubolewam nad: złamaną gałązką bzu, którą posadziłam w ub. roku pod
                                                    oknem i się przyjęła, co z tego jak ktos ją złamał, i nad krzaczkami, które
                                                    bezlitosnie nie wiedzieć czemu skosił nasz pan cieć . a tak o nie dbałam, a
                                                    hortensja nawet zakwitła....i tak się cieszyłam....:((((
                                                  • lemuriza Re: Kochani 09.04.05, 11:54
                                                    a ja sobie słucham fajnej muzyki od rana: najpierw muzyka z filmu K-pax (
                                                    rewelacja), a teraz płyty z gazet: jedna z muzyką Preisnera, druga Kilara .
                                                    Słońce świeci:), jest dobrze.
    • atob A nie mowilem Lemur ... 11.04.05, 01:52
      lemuriza napisała:

      > Własnie miałam Teklo napisać o tym o czym napisałaś!!!!
      > O mszy, którą właśnie transmituje telewizja ze stadionu Cracovii.
      > Gdyby, gdyby tak zostało na stałe:).
      > Ten rozejm kibicowski.
      > Atob , bierzcie przykład.
      > Niech ludzie będą lepsi.
      > To da się zrobić.
      > Każdy po kawałku.
      > Każdy trochę od siebie.
      > I bedzie lepiej:).


      Gdybym byl zlosliwy to bym napisal: A nie mowilem ;)
      W sumie to chyba jestem zlosliwy bo tak napisalem w temacie :)

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2647468.html
      • lemuriza Re: A nie mowilem Lemur ... 11.04.05, 08:09
        tak wiem, ze się tłukli.
        Źli ludzie po prostu.
        Niestey zawsze bedą tacy na świecie.
        Jak powiedział jeden z kapelanów: pamiętajcie kogo wzieliście sobie za świadka
        waszego pojednania...
        Zdaje się że zapomnieli:(.
        • teklat Re: A nie mowilem Lemur ... 11.04.05, 08:25
          Niestety, chyba marna to satysfakcja, Atob... co najwyżej z powodu umiejętności
          przewidywania :((
          --
          Mężowie są jak dzieci - słodkie i urocze pod warunkiem, że cudze.
          • qwerty.tarnow Re: A nie mowilem Lemur ... 11.04.05, 17:18
            Taaa, miał umiejętności przewidywania... :-P A pewnie sam im te kamienie
            rzucał... :-P
            • lemuriza Re: A nie mowilem Lemur ... 11.04.05, 19:02
              oj, niedobry qwerty, grożę palcem.
              Atob chyba nie jest łobuziakiem...
              Nie wierzę.
              • lemuriza Re: A nie mowilem Lemur ... 11.04.05, 19:39
                a na stadionie dziś bardzo spokojnie było, i transparent ładny był , coś w tym
                stylu: w walce poróżnieniu, w Tobie pojednani...
                tylko spiker przegiął mowiac, ze papiez na pewno macha do nas z okna, bo
                pochwalał wszystkie imprezy sportowe...
                Nadużywamy tego Papieża, oj nadużywamy ....
                • teresa50 Re: A nie mowilem Lemur ... 11.04.05, 19:57
                  Spiker Kieroński ?
                  • lemuriza Re: A nie mowilem Lemur ... 11.04.05, 20:09
                    nie:) Romek jest prawdziwym poetą mikrofonu:).
                  • lemuriza Re: A nie mowilem Lemur ... 11.04.05, 20:10
                    Romek Kieroński najlepszym spikerem Polski - tak kiedyś na koszykówce spiewano:)
              • qwerty.tarnow Re: A nie mowilem Lemur ... 11.04.05, 20:11
                lemuriza napisała:

                > oj, niedobry

                Przecież są "jęzory" jak byk powyżej. A Atob nie jest łobuziakiem, bo Atob jest
                Atobem. Łobuziakiem jest kto inny (czy bandytą, czy jakoś tak - zainteresowany
                sam zresztą jakoś tak opowiadał ;-)
                • teresa50 Re: A nie mowilem Lemur ... 11.04.05, 20:19
                  Na żużel to dobry jest pan Gomółka, no i z dawnych lat pan Rozkrut. A Romek
                  jest rzeczywiście nie do podrobienia :-)
              • atob Re: A nie mowilem Lemur ... 12.04.05, 10:22
                Ale oczywiscie ze nie jestem lobuziakiem Lemur:)
                Ja jestem wrecz wzorem zachowan kibicowskich ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka