teklat
02.06.05, 19:10
A co mi tam... Idę na całość. Jak Caro poleciał na pierogi truskawkowe, to
teraz ja mam swoje pięć minut.
Dziś nie gotowałam obiadu, bo po pracy poleciałam do dentysty - z nerwów, ze
strachu, no - nie wiem z czego jeszcze, czuję się usprawiedliwiona w każdym
razie z tego niegotowania... Wychodzę po wszystkim cała szczęśliwa, że to
już, a tu przede mną napis "Świat pierogów" !!!!!!!!!!!! Słuchajcie!
Macie jakieś pomysły, z czym mogą być pierogi? To poproszę. Z pewnością nie
pobijecie pomysłowością właścicieli tego miejsca, w ktorym za jedyne 15 zł
nabyłam 25 pierogów o różnych smakach. Właśnie je spożywam.
- szpinakowe z mozzarellą - pycha!!!!
- pierogi z nadzieniem o nazwie pizzatella - pikantne, z kawałkami papryki i
kukurydzą, nadzienie pomarańczowego koloru. Fantazja!
- Harnasie - takie jak ruskie, tylko jeszcze z czosnkową nutą...Pomysłowe i
naprawdę - z nerwem.
- ruskie - wiadomo:)))
Pierogi naprawdę takie, jak robi moja mama (no - prawie, prawie, czekam na
werdykt synalka, którego gdzieś poniosło, ale jak usłyszał o pierogach, to
przyspieszył powrotnego kroku). Zjadłam osiem (dwa ostatnie z łakomstwa) i
jestem po obiedzie.
Były tam jeszcze pierogi:
z jabłkami, z rabarbarem, z truskawkami, z kapustą kiszoną, z kapustą słodką,
z pieczarkami, z mięsem, z serem i bazylią...
Wiecej nie pamietam, choć były jeszcze inne... Masy pierogów, masy, masy ....
Ale już czekam na następną wizytę u dentysty :))))
A teraz idę obierać truskaweczki. Mniammmmm.....:))))