02.07.05, 09:44
och kochani jak się cieszę!!!
Weekendy cieszą mnie dużo bardziej niż wcześniej, bo teraz pracuję duzo
bardziej intensywnie:).
Mało Was odwiedzam,mało czytam:( ale jak wracam po pracy to jak tylko jest
pogoda wsiadamy ze slavem na rower, żeby sobie odpocząć, zrelaksować się.
Dziś też jedziemy, podobno pogoda ma się poprawić.
A wczoraj udało mi się oglądnąć wreszcie film o Sylvii Plath, ale nieco mnie
rozczarował. Nie ma porównania z książką o niej , o której Wam tu kiedyś
pisałam.
A jakie plany u Was na ten weekend?
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: weekend 02.07.05, 11:18
      Zwyczajowe - wynudzić się w domu. ;-) (Choć tydzień temu wynudziłem się o wiele
      bardziej poza domem :-D - więc nie ma reguły).
      • caro333 Re: weekend 02.07.05, 11:22
        Osiołkowi w żłoby dano...Mam trzy zaproszenia grillowo - piwno-
        koncertowe.Zastanawiam się,na której z imprez najlepiej wyleczę zaziębienie.A
        oblecę ze dwa grille, a potem wyląduję na koncercie Stachursky'ego...Katar musi
        odpuścić...:))Pozdrowienia.U nas dziś pogoda wspaniała,więc wszelkie grille
        mają wzięcie.
        • teklat Re: weekend 02.07.05, 11:32
          Ja mam gości w domu, teraz wysłałam ich na Kopiec Kościuszki, wieczorem
          poleziemy na koncert muzyki żydowskiej na Kazimierz. Jutro może centrum
          Krakowa... zobaczymy...
          • lemuriza Re: weekend 02.07.05, 17:55
            qwerty, no błagam - idź chociaż na spacer!
            W czwartek byliśmy w Twoich okolicach, tak tam pięknie!!!
            A teraz właśnie wróciliśmy z wycieczki.
            Z dumą informuję, że przjechaliśmy 85 km . trasa Tarnów, Wola Rzędzińska,
            Jodłówka Wałki, Czarna, Nowa Jastrzabka, Nowe Zukowice, Lisia Góa - Tarnów.
            Jestem wykończona!
            Teraz tylko zakupy i jakiś film z wypożyczalni.
            Na nic więcej mnie nie stać:).
            • lemuriza Re: weekend 02.07.05, 18:05
              a poczytajcie to:

              Tour de France
              189 kolarzy ma przed sobą 3608 km drogi, czeka ich wjazd na 2645 m n.p.m. i
              niezwykłe emocje. »

              Rany!!!! 2645 m. n.p.m.!!! Ja ledwie na Lubinkę wjechałam a do szczytu Marcinki
              zabrakło mi 3 m, bo wjechałam w krawężnik:).
              • qwerty.tarnow Re: weekend 02.07.05, 19:07
                Tamci jadą bo się szprycują sterydami, itp. W końcu nie jest to normalną rzeczą
                że się dzień w dzień jedzie z prędkością samochodu osobowego po 200 km na
                rowerze, i potem jeszcze ma siły by to ciągnąć do końca wyścigu. A po jego
                zakończeniu i 2-3 dniach przerwy jechać dalej. Nienormalny staje się już ten
                sport.
            • qwerty.tarnow Re: weekend 02.07.05, 19:09
              Z domu wyszedłem, ale nie na spacer, bo się bez celu włóczył nie będę. :-P

              lemuriza napisała:

              > Teraz tylko zakupy i jakiś film z wypożyczalni.
              > Na nic więcej mnie nie stać:).

              No to z netu ściągnąć coś - taniej wyjdzie. ;-)
      • qwerty.tarnow Re: weekend 02.07.05, 19:11
        No, a tydzień temu o tej porze to byłem już zdecydowanie po obiedzie i
        zaczynałem swoją przygodę z nudą. Do 3.30 rano na krzesełku (tyle że
        zmienianym ;-) z oczętami wpbitymi w podłogę. Byle przetrzymać jakoś...
        • teresa50 Re: weekend 02.07.05, 23:17
          A ja po wizycie w Krakowie. Pieknie jak zawsze, tylko zdenerwował mnie facet
          (lub kobieta) taki ubrany na biało obok kościoła mariackiego wysmiewający się z
          przechodniów. Trochę przesadza.
          • qwerty.tarnow Re: weekend 02.07.05, 23:23
            Mim - Biała Dama? Nie dał się urzędnikom i straży miejskiej, to nie da się i
            odczuciom przechodniów. ;-)
            • kuczman Re: weekend 03.07.05, 00:14
              weekend? jaki weekend?!!?
              Juz dwa tygodnie sie przeprowadzam...:(
              sporo pracy mnie jeszcze czeka- malowanie idzie zmudnie, wykladziny dopiero we
              wtorek a plytek jeszcze nie ma... buuuu...
              Mam do 8go czas...
              • lemuriza Re: weekend 03.07.05, 09:00
                Weekend trwa na szczęćie! Pogoda też nie taka zła:).
                Zaczęłam dzień od wypicia kawy na moim balkonie ( dziewczyny kwiaty się
                rozbujały że hej, byłby jeszcze piekniejsze gdyby u mnie na balkonie więcej
                słońca było, no ale cóż... za to wino ma doskonałe warunki do wzrostu:)). No i
                tak myślę jak dzień wykorzystać. Po wczorajszej wycieczce długiej dziś nie mam
                siły aż na takie wojaże, ale na pewno wsiadę na rower i gdzieś się przejadę.
                Szkoda marnować dzień na siedzenie w domu, na to będzie czas w zimie.
                Radzę sobie wziąć to do serca.
                Zwłaszcza qwertemu radzę:).
                • teresa50 Re: weekend 03.07.05, 10:54
                  On jest odporny na takie porady :-))
                • qwerty.tarnow Re: weekend 03.07.05, 10:55
                  Na siedzenie w domu zawsze jest czas. :-D
                  • lubona Re: weekend 03.07.05, 17:17
                    A ja dzisiaj mam niedzielę roboczą. Zrobiłam kilka słoiczków dżemiku
                    agrestowego i jeden kompot. Teraz pieką się moje dyżurne kruche ciasteczka.
                    Imieninowi goście mojej mamy będą zjeżdżać przez cały tydzień, to będzie w sam
                    raz. Oczywiście w przerwach były wyjścia z pieskiem, tak więc był i spacer.
                    Jest gorąco, to mój pies szybko wraca do domu.W dodatku po środowym odpuście
                    jeszcze wystraszony i każdy najmniejszy stuk na polu go paraliżuje.
                    • lemuriza Re: weekend 03.07.05, 20:20
                      a my dziś pojechaliśmy na rowerkach do Podlesia Dębowego za Zabno, nad zalew.
                      Przyjemnie było, a przy okazji 45 km. przejechane:).
                      Jeden starszy Pan - kolarz to nas tak śmignął, że mówię Wam.A wcześniej mówił,
                      ze ma w nogach jakieś 80 km.Widać było po tych nogach, że jeździ często i dużo.
                      Szacunek:).
                      • qwerty.tarnow Re: weekend 03.07.05, 20:46
                        Iii tam. W domu też pięknie było. :-)
                        • teklat Re: weekend 04.07.05, 00:29
                          No i po weekendzie... :((
                          Moi goście zachwycili się oczywiście Kazimierzem...Kto tam bywa, ten wie, jakie
                          to ładne miejsce, zwłaszcza w lecie. Kto nie był - niech myśli, czy by nie
                          chciał forumowego spotkania tamże :)) Goście obfotografowali co sie da. I
                          właściwie chyba by chcieli zamieszkać w Krakowie. Tymczasem jadą do Tarnowa...
                          Koncert w większości obejrzeliśmy jednak dzisiaj w telewizji, bo nie wystaliśny
                          zbyt długo.
                          Do Teresy - może stałyśmy w tym samym tłumie koło Białej Damy? Dla mnie Biała
                          Dama zawsze ma niezwykle miły usmiech i przyjazny gest. Aż się dziwię, bo
                          widzę, że bywa dosyć bezcerwmonialna w swoich bezczelnych zachowaniach.. Trafił
                          swój na swego? :))))
                          Do Kuczmana - ale masz fajnie! Mimo zaprzysięgłego raczego domatorstwa
                          uwielbiam przeprowadzki i w ogóle nowe miejsca do życia, z urządzaniem,
                          wymyślaniem tego jak tam ma być. I te wszystkie nowe wyzwania zwiazane z nowym
                          wystrojem nowego wnętrza.
                          Do Qwerty'ego - czy ja już tu pisałam, że statystyki jasno i wyraźnie mówią, że
                          najczęściej umieramy w domu? No i z Twoich obserwacji już też powinno wynikać,
                          że żadna blondynka z niebieskimi jakoś sie w okolice Twojego domu nie wybiera.
                          Nawet stłuczkę zrobił jakiś facet w podkoszulku... Echhhh,,,, życie.. :((
                          • qwerty.tarnow Re: weekend 04.07.05, 10:52
                            Czyli: pora umierać... :-D
                            • teklat Re: weekend 04.07.05, 22:11
                              oczywiście. Najlepiej w domu.
                              • qwerty.tarnow Re: weekend 04.07.05, 22:47
                                Oczy-wiście. :-)
                                • caro333 Re: weekend 07.07.05, 14:13
                                  ...będę miał smutny.Właśnie się wybieram do Tarnowa.Na pogrzeb bliskiego
                                  krewnego...W sobotę zajrzę do Was.Pozdrawiam.
                                  • qwerty.tarnow Re: weekend 07.07.05, 14:53
                                    Jak najmniej takich spotkań przy tego typu celu przyjazdu. :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka