jacaaa2 03.07.05, 00:32 czy nikt nie ogląda ? nie sledzi koncertów ?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qwerty.tarnow Re: live8live 03.07.05, 10:53 Nie, bo nie ma poważnych zespołów. I nie nadaje tego żadna poważna stacja TV. :-P Odpowiedz Link Zgłoś
gosiawd Re: live8live 03.07.05, 11:15 Większość obejrzałam.... takiej gratki nie można przepuścić ;)) podobało sie :))) a co to są "poważne zespoły" ?? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: live8live 03.07.05, 14:14 Poważne zespoły, to są takie, które po śmierci swojego głównego wokalisty nie reaktywują się nagle po 10 latach, bo im się kasa skończyła. Poważne zespoły - a raczej poważni ich członkowie - szanują naturalny bieg wydarzeń. I jeśli wcześniej przez 25 lat grali w jednym składzie, to potem nie szukają kogoś na siłę, kto będzie im pomagał w zgarnianiu kasy na koncertach. Trzeba się liczyć z wolą wyższą (odejście jednego z muzyków), wolą fanów, ale i z naturą (starość nie radość i w pewnymm wieku to się już ani na scenie ładnie nie wygląda, ani nie spiewa za pięknie). I o to mi chodziło. A ponieważ generalnie jestem fanem jednego tylko zespołu - a on w swojej naturalnej postaci już nie istnieje - jest tylko coś utworzone na niby dla koszenia kasy - to występ tej mutacji, jak i całej reszty wykonawców (któej po prostu nie znam - ot, może z pojedynczych kawałków), nie był dla mnie przekonywującym motywem żeby śledzić losy w/w koncertu. Tym bardziej, iż 20 lat temu na pierwszym Live Aid, to właśnie występ tego mojego zespołu - w pierwotnym jeszcze wówczas składzie - był jednym z hitów tej imprezy... Nic nie jest już takie samo, czas leci... Przedstawienie musi trwać - ale czy w takiej formie? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiawd Re: live8live 03.07.05, 21:44 to se ne wrati Qwerty..... wciaz powstaja nowe kapele, ktore graja tez swietnie a wczoraj np. Green Day dał rownie piękny popis jak Freddie 20 lat wcześniej i dla takich chwil warto zyć :P ;))) aż żałowałam, ze mnie nie ma w Berlinie..... Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: live8live 03.07.05, 21:49 No niestety - ja żyję przeszłością głównie... Odpowiedz Link Zgłoś