kambizes
12.01.06, 23:31
przepraszam za wtręt światopoglądowy..
Drugi z mitów religijnych to wolna wola człowieka. Nasza religia ujmuje to
tak:
-"Bóg tylko dopuszcza grzech, ale nie chce go wprost. Dlaczego jednak Bóg
dopuszcza grzech ? Ponieważ szanuje wolną wolę ludzką". W tym miejscu
przytaczany jest fragment z Eklezjastyka: -"On na początku stworzył człowieka
i zostawił go wolnej mocy rozstrzygania". No i człowiek rozstrzygnął w swej
mocy: -"Chcę wiedzieć, czym jest dobro i zło". I co Bóg na to ? Uszanował tę
jego wolę ? Jeśli te wszystkie kary, które spadły na rodzaj ludzki /a przy
okazji na resztę stworzenia/, były skutkiem tego rozstrzygnięcia, to zaiste
jest to dość dziwna oznaka szanowania wolnej woli człowieka /szanowanie
wolnej woli, zawsze kojarzyło mi się z to1erancją, a nie z karaniem, ale
widocznie się myliłem; to musi dotyczyć tylko ludzi/. Pomijając fakt, iż ten
ówczesny człowiek nie potrafił rozróżniać dobra od zła, wiec jak mógł
rozstrzygać i jakimi kryteriami kierować się przy podejmowaniu decyzji ?!
Nie! To Bóg rozstrzygnął za człowieka /i to zaraz na samym początku/: -„Masz
robić tylko to, na co ja ci zezwolę ! Ja jestem dla ciebie jedynym
autorytetem !”. Gdzie tu jest to "uszanowanie" wolnej woli człowieka?
Przecież sens grzechu pierworodnego to właśnie zanegowanie wolnej woli
człowieka /ergo: nieuszanowanie jej/, zanegowanie jego prawa do
samostanowienia, do dokonywania samodzielnych wolnych wyborów. Człowiek stał
się grzeszny i niemiły Bogu od momentu, kiedy sam chciał decydować o swym
losie; o tym co dla niego dobre, a co złe. Jednym słowem chciał być wolny od
zewnętrznego autorytetu (czytaj: religijnego autorytetu).
Autor tekstu: Lucjan Ferus; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,297