Dodaj do ulubionych

Wigilijny stol

18.12.03, 07:13
Ciekawa jestem jak w waszych domach dekoruje sie wigilijny stol.
Czego nie moze na nim zabraknac przed podaniem dan.

U Tradycji jak to tradycja glosi zawsze jest dodatkowe nakrycie dla tych
ktorych juz z nami nie ma.Jest biblia pali sie swieca, sianko pod obrusem,
oplatki.
W tym roku wybralam kolory czerwieni i zlota.Mysle jeszcze nad kompozycja
stroiku, mam juz nawet cos zaplanowane tylko potrzebuje zlota farbe...
Obserwuj wątek
    • sirius1 Re: Wigilijny stol 18.12.03, 15:08
      tradycyjnie Wigilia odbywa sie w roznych domach,
      rodzina dosyc duza, niebliska ale dobrze sie zblizyc
      raz w roku, jak stol bedzie wygladal nie wiem, jak bedzie
      smakowal barszcz tez nie mam pojecia, w zeszlym roku
      przed wigilia podawali sushi... maja dobry gust i staraja
      sie ludzie, cos nowego, zobaczymy
      • tradycja1 Re: Wigilijny stol 18.12.03, 15:15
        Sushi? Ciekawe, moze i ja wlacze je w planowane dania na Wigilie.
        U nas Wigilia w malym gronie bo kazdy z rodziny chcial u siebie, wiec w
        efekcie kazdy spedza w swoim sosie.Coz taka mam rodzinke :(
        • sirius1 Re: Wigilijny stol 18.12.03, 15:32
          Wigilia we wlasnym sosie...tak sobie wyobraza
          karp ta noc:) Te Wigilie w malym gronie sa
          kameralne, maja swoj urok, te zbiorowe moga sie rozmyc
          troche.
          • lubona Re: Wigilijny stol 18.12.03, 16:39
            U mnie stół równiez tradycyjny, także z dodatkowym nakryciem. Faktycznie moja
            Wigilia jest bardzo kameralna, ale chyba się już przyzwyczaiłam. Nie ma to jak
            we własnym domu.
            • tradycja1 Re: Wigilijny stol 18.12.03, 20:03
              A ja nigdy nie bylam u kogos na Wigili, nawet u babci, wujka lub kogos z
              dalszej rodziny czy tez znajomych.Zwyczajnie mi sie znudzilo.
              • qwerty.tarnow Re: Wigilijny stol 18.12.03, 23:27
                tradycja1 napisała:

                > A ja nigdy nie bylam u kogos na Wigili, nawet u babci, wujka lub kogos z
                > dalszej rodziny czy tez znajomych.Zwyczajnie mi sie znudzilo.


                Znaczy: naprawdę nigdy nie byłaś? Czy tylko tamte wigilie nie były jakimś
                znaczącym przeżyciem?
                • lemuriza Re: Wigilijny stol 20.12.03, 08:37
                  U mnie w tym roku nie bedzie Wigilii ( ide do tesciowej) to i stolu nie bede
                  dekorowac.
                  Ostatnio byl szafirowo-srebrny.
                  Szafirowy obrus, na to biala serweta, szafirowy swiecznik itd.
                  tak, ze w tym roku wyzyje sie na innych dekoracjach, tradycyjnie jak co roku
                  robie wianek na drzwi, no i jakies stroiki do domu.
                  A na razie to juz jestem kolosalnie zmeczona, jakby na walsne zyczenie.
                  Malowalam pokoj, przez dwa dni, strasznie chcialam, miec nowy sliczny pokoj na
                  Swieta.Udalo sie wziac urlop i zrealizowac marzenie, niestety w pojedynke (
                  stad zmeczenie, bo mój maz musial pracowac:)
                  Dzis zadnego sprzatania, zadnego! mam dosc.
                  Tylko zakupy.
                  • tradycja1 Re: Wigilijny stol 20.12.03, 14:30
                    brawoooo...za malowanie, a na jaki kolor?
                    Ja pobralam mase probek kolorow, nie moge dobrac odbieni.
                    Rodzice juz pomalowali dom, duzo czerwieni ktora osobiscie nie specjalnie mnie
                    sie podoba no ale ich wybor.
                    • lemuriza Re: Wigilijny stol 20.12.03, 16:58
                      hmm... skoro nie lubisz czerwieni to pewnie nie spodobaloby Ci sie.
                      Ale ja ostatnio polubilam czerwony:)
                      No wiec sciany sa pomaranczowe, intesywnie pomaranczowe, a do tego czerwone
                      poleczki, czerwone nocne lampki. Nieduze akcenty niebieskie ( intensywnie
                      niebieskie), stol niebieski, wiklinowa szafka niebieska, pomaranczowa lampa.
                      No i doniczki mam pomaranczowe, czerwone i niebieskie.Moze to nie brzmi
                      najlepiej:), ale wyglada naprawde fajnie, zupelnie inny pokoj sie zrobil
                      jeszcze tylko chce kupic dwa nowe krzesla, do mojego niebieskiego stolu. Stol
                      jest okragly, jeszcze po Babci, ja go tylko przemalowalam.no i drzwi
                      przydalabo sie tez pomalowac.
                      Kupilam tez malenka zywa choineczke i ubralam ja na czerwona.
                      Jest nastrojowo i wogole...
                      Podoba mi sie i ciesze sie , ze sie zawzielam i to zrobilam.Zreszta ja lubie
                      jak jest kolorowo i lubie malowac, przemalowywac, zmieniac.
                      • 1gomez Re: Wigilijny stol 20.12.03, 17:17
                        sianem ma byc stol dekorowany.wladza idzie mieszkancom na reke.przez miasto ma
                        przejechac caly woz i stanac na rynku.planuje napad z bronia w reku patrz
                        Dylizans stary film z j.wayne
                        • qwerty.tarnow Re: Wigilijny stol 20.12.03, 17:30
                          "Siana ci u nas dostatek, ale i to przyjmiemy jako znak zwycięstwa" (czy jakoś
                          tak, dokładnie cytatu nie pamiętam ;-)))
                      • teklat Re: Wigilijny stol 22.12.03, 11:21
                        Wow! Czuję, Lemurizo, że by mi sie Twój nowy pokój podobał. Też lubię kolorowe pomieszczenia i chyba nigdy już nie polubię brązów i beżyków, które zawsze
                        będą mi się kojarzyć z wystrojem mieszkań w czasach PRL-u.
                        Co do wystroju swiątecznego - u mnie już choinka ubrana - mam mnostwo serduszek uszytych przeze mnie ze złotej szmatki, reszta ozdob choinkowych tez jest
                        złota.
                        Wianuszek na drzwiach wisi od soboty, patchwork z choinką nad stołem. Reszta ozdob powstanie spontanicznie w trakcie przygotowań - z pewnoscią jako element
                        dekoracyjny wystąpią w nich pierniczki, ktorych wczoraj z synem upieklismy chyba ponad trzysta. Muszę tylko znaleźć trochę czasu, żeby ten pierniczkowy
                        dobrobyt jakos przyozdobić....
                        Swięta spedzimy w kameralnym gronie, zapraszamy tym razem do siebie ostatniego Mohikanina z rodziny mojego męża. Będzie dobrze....
                        • lemuriza Re: Wigilijny stol 22.12.03, 14:19

                          coś mi się zdaje Teklo, ze jeśli chodzi o wystroje mieszkań, ozdoby i tym
                          podobne „artystyczne upodobania” to byśmy znalazły jak najbardziej wspólny
                          język.
                          Ja uwielbiam w mieszkaniu dość intensywne kolory, które pozornie niby nie
                          pasują do siebie, ale jak się wszystko „złoży” razem, to jest ok.
                          Pokój jest bardzo, bardzo nastrojowy, chociaż zdaje sobie sprawę, że nie
                          wszystkim może się podobać, bo są ludzie, którzy nie lubią takich intensywnych
                          barw. Ja uwielbiam.
                          Wczoraj kupiłam jeszcze w Ikei dwa nowe krzesła do „nowego” pokoju, krzesła z
                          litej sosny marki Stefa:). trzeba będzie je jeszcze pomalować, ale to już po
                          świętach, bo czuję się kompletnie wykończona i na razie nie mam ochoty na
                          malowanie, bo przez ostatnie półtora tygodnia codziennie coś malowałam- półki,
                          krzesła itd.
                          Pokój wygląda bardzo przytulnie, zwłaszcza wieczorem, bo mam taką małą lampkę z
                          abażurem w kratkę niebiesko-czerwono-pomarańczową, daje takie właśnie przytulne
                          światełko.
                          Jeszcze tylko na wiosnę chciałabym zmienić żaluzje, albo może jakieś rolety
                          zamontować.
                          Co do choinki to się nie wykazałam specjalnie, ale czasu już brakowało.
                          Ale widziałam piękne choinki w MacDonaldzie ( o dziwo właśnie w MacDonaldzie) w
                          Krakowie.
                          Wisiały na nich jabłka, plasterki cytryny i pierniki. Śliczna. Na drugi rok
                          zafunduje sobie taką żywą choinę w donicy i tak właśnie ubiorę:)
                          I tak mi się przypomniało, bo piszesz o PRL-u, ze moja Mama, która w latach 70
                          urządzała mieszkanie, to miała jednak fantazję dużą jak na te bure czasy.
                          Do kuchni zrobiła na zamówienie czerwone półki ( a to był dla ludzi kompletny
                          szok, nikt wtedy tak „nie mieszkał” raczej , zwłaszcza w takim niedużym mieście
                          to jej czerwone, lnaine zasłony wzbudzały sensację), nasz pokój był pomalowany
                          właśnie na pomarańczowo, a pokój rodziców był zielono- żółty.
                          ja na tamte czasy myślę, że to było ładne mieszkanie.
                          Więc zamiłowanie do barw mam chyba po Mamie .
                          • lemuriza Re: Wigilijny stol 22.12.03, 14:37
                            a krzesła nazywają się Stefan , nie Stefa:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka