k.karen
12.04.11, 16:09
Lubicie czytać gazety?
Ja lubię najbardziej czytać Angorę, kupuję ją systematycznie, od czasu do czasu Politykę i Przegląd a także miesięczniki popularno-naukowe. Kiedyś kupowałam Gazetę Wyborczą ale sterta makulatury rosła w zastraszającym tempie więc wolę czytać GW w wersji elektronicznej.
Pozwolę sobie wkleić ( własnoręcznie przepisany) artykuł z ostatniej Angory:
Humoreska Pawła Wakuły - "Raport mniejszości"
"Jarosław Kaczyński stał przed ścienną mapą Polski i w zadumie patrzył na kontur umiłowanej ojczyzny. Potem westchnął ciężko i wbił kolorową szpilkę w sam środek Śląska.
- Jak ma być dobrze w kraju, gdy wszędzie czai się piąta kolumna? - spytał retorycznie. - Właśnie dlatego napiętnowałem zdrajców w moim raporcie o stanie Rzeczypospolitej. I dlatego tworzę dla potomnych tę oto mapę mniejszości narodowych!
Adam Hofman podsunął prezesowi atłasową poduszeczkę ze szpilkami.
- Na Śląsku powinny być dwie - szepnął - Żeby od razu było widać, że tam oprócz Niemców zagrażają nam Ślązacy z RAŚ.
- A właśnie, że nie będziemy ich specjalnie wyróżniać - wydął wargi Kaczyński. - To nie żadni Ślązacy, tylko zakamuflowani Niemcy.
- Genialnie pan prezes to wywiódł! - pochwalił rzecznik PiS.
- Za to musimy uważać na Kaszubów...- Kaczyński wbił szpilkę w Pomorze. - A także Białorusinów, Tatarów i Litwinów! - kolorowe oznaczenia powędrowały na Podlasie i Suwalszczyznę. - Ukraińców, Romów, Łemków....
Przez dłuższą chwilę pracowali w milczeniu.
- A co z Marcinem Mellerem? - spytał Hofman.
- Naczelny "Playboya" zapowiedział, że w nadchodzącym spisie powszechnym na złość panu zadeklaruje narodowość śląską.
- Coś podobnego! - zirytował się Kaczyński.
- Przez niego psuje mi się cała koncepcja! - ze złością wbił kolorową szpilkę w okolice Warszawy.
- No i są jeszcze Żydzi - bąknął Hofman. - I to właściwie wszędzie.
Zaczął z pamięci odtwarzać lokalizację filii "Gazety Wyborczej".
Wreszcie skończyli pracę i zrobili kilka kroków wstecz. Mapa Polski do złudzenia przypominała jeża.
Zmęczony Kaczyński otarł pot z czoła.
- Coś podobnego! W naszej ojczyźnie wprost roi się od renegatów! Nic dziwnego, że ciągle przegrywam wybory.