czaro.01
31.12.11, 02:25
Interesujący fragment - Powtórka z teorii widzenia - wystawa
"Film zdaniem Stefana Themersona jest artykułowaniem migotliwości widzenia. Toteż
początkiem kina nie był aparat optyczny, lecz – jak głosi buszmeńska opowieść - gest
dziewczyny, która wzięła garść tlącego się popiołu i cisnęła go w powietrze, a iskry stały się
gwiazdami Tak rozpoczyna się kolażowa książka Themersona „O potrzebie tworzenia
widzeń” (1936/1983), której poszczególne strony-plansze były montażami tekstów i fotografii,
rysunków i reprodukcji, fotogramów i kadrów filmowych. Wśród przemieszanych obrazówcytatów swego atlasu wizualizował Themerson z racjonalnym dystansem i ironicznym
uśmiechem historię „oka projekcyjnego” dziejącą się w wyobraźni między camera obscura i
camera lucida, między laterna magica i fotokolażami jego własnych filmów
(„Apteka”, 1930;„Europa”, 1931-1932).
Widzenie sferyczne
Rzeczywistość wirtualna, która tworzy kreowany cyfrowo symulowany świat, zakłada
zasadniczą zmianę punktu widzenia. Nowy paradygmat, wynikający z zastosowania w
konstrukcji obrazu technologii elektronicznych, dotyczy istotnego przeformułowania
sposobów postrzegania przestrzeni i czasu. Chodzi o ostateczną dekonstrukcję widzenia
perspektywicznego (linearnego), a także iluzji widzenia stereoskopowego (bezpośredniego).
Widzenie cyfrowe, mające wszelkie cechy widzenia kolistego (sferycznego), tworzy taką
formę obecności, która pozwala w doświadczeniu zmysłowym, poza jakąkolwiek konwencją
znakową (symboliczną), odnaleźć się w światach możliwych (mentalnych i wyobrażonych).
Zbigniew Rybczyński (Zbig) w swoich doświadczeniach i filmach za pomocą złożonej
aparatury i technologii optycznych (HDT), programów i obrazów cyfrowych (CGI) buduje
wirtualną rzeczywistość, paradoksalną obecność realności. „Kamera, która miała tylko
odtwarzać rzeczywistość – podkreśla artysta – zaczęła widzieć o wiele więcej niż my
widzimy”. Cyfrowe oko Rybczyńskiego, umieszczając się w centrum kuli, na przecięciu
wszystkich promieni światła, staje się doskonałym aparatem optycznym, uniwersalnym
obiektywem, pozwalającym na geometryczną standaryzację obrazu („Traktat o obrazie”,
2008). Prace Rybczyńskiego w tym znaczeniu są sumą doświadczeń wynikających z
przywołanej na wystawie „teorii widzenia”, sytuując się na granicy między dwuznaczną
autonomią wzroku (fizjologia) i narzędziami konstruującym widzenie (technologia), między
umykającym przed wzrokiem światem (widzenie niewidzialnego) i fikcją widzenia
rzeczywistości (błędna perspektywa).
II. Technologie widzenia
Trudno w sposób jednoznaczny oddzielić technologie i ideologie widzenia. Nie o to
chodzi. Problem dotyczy toczącej się gry o obraz między technologicznymi utopiami estetyki
(obrazy kosmosu) a ironicznymi wyobrażeniami techniki w sztuce (soczewki w obrazie).
Chodzi o strategie konfrontacji między historycznie zaawansowanymi instrumentariami
optycznymi (od fotoplastykonu do teleskopu Hubble’a) a artystycznymi wyobrażeniami"