kicho_nor 01.02.12, 12:57 Duu dudu duuu Duu dudu duuu To nie sąsiadka łomocze w ścianę To pierwsze takty symfonii piątej Beethovena (piękne) Podobno. Panu Bogu udał się tylko kot, wszystko inne nie bardzo Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kkkkosmita Re: środa 01.02.12, 17:53 Podobno. Panu Bogu udał się tylko kot, wszystko inne nie bardzo Myślę..., że prawie... nie zawsze w to wierzę,... że me kocisko to jest Boże zwierzę Czasem coś takiego w jego ślepiach gości... że widać... w głębi...... demony ciemności! obce.... zagadkowe... we mnie zapatrzone puchatym spojrzeniem z Hadesu zwolnione... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: środa 01.02.12, 17:59 Hoduję kota rudego i przemądrzałego wiem, że zna moje myśli..... .......lecz jego są dla mnie nieznane oprócz jednej jest pewien że jest moim panem Odpowiedz Link
hardy1 Re: środa 01.02.12, 18:03 Kosmito, uważaj - dzisiaj środa, dzień kota. Oby nie wyprowadził na smyczy kot Kosmitę na dworzec...na siusiu. Nie pomoże wtedy wołanie- mamusiu! Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: środa 01.02.12, 18:15 Kot mi dziś bez smyczy nawiał z chałupy biegałem za nim a na nogach ... kapcie! wołałem na pomoc sąsiada... sąsieedzie... kota mi łaaapcie... Sąsiad.... naiwniak... chciał pomóc i nawet zgrabnie doskoczył... ale się całkiem przeraził gdy kot naprychał mu w oczy... I nagle... mina spłoszona uciekło sąsiada męstwo.... a kot z miną szatańską wymiauczał kocie zwycięstwo! A potem to już dał się złapać Syt wolności i chwały myślę... też... że zimno poczuł więc już nie był zuchwały... Odpowiedz Link
rudka-a Re: środa 01.02.12, 19:19 To spacerek, co sie zowie.. najlepiej w taka pogode.. przesiedziec u pana na glowie ) Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: środa 01.02.12, 19:28 O kurcze! Rudko! a to cwaniak z kota! Transport sobie znalazł! Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: środa 01.02.12, 19:31 Myślę czasem, że te nasze domowe koty, gdyby były rozmiaru... np. sporego psa... to byłyby bardzo groźnie. To są jednak nieopanowane drapieżniki... Odpowiedz Link
leziox Re: środa 01.02.12, 19:39 Chodzilem kiedys tak jak ten pan na zdjeciu, z kotem na smyczce po miescie,tylko ze ten kocur mnie siadal na ramieniu i obserwowal swiat.Nawet autobusem ze mna jezdzil w taki sam sposob. Byl czarny jak wszyscy szatani.Tylko oczy zielone mial jak liscie na wiosne. Odpowiedz Link
hardy1 Re: środa 01.02.12, 19:58 Mam nadzieję, Lezio, że Twój kot nie był zbyt ciężki. Inaczej byś teraz miał skrzywienie kręgosłupa... Odpowiedz Link
rudka-a Re: środa 01.02.12, 20:15 Jest i zdjecia Lezia.. gdy z kotem przemierza.. sloneczna uliczke.. niosac mila kociczke ) Odpowiedz Link
sorel.lina Re: środa 01.02.12, 20:24 Ojej! Więc ta kociczka-lezianka to... łodzianka jest!!! Odpowiedz Link
hardy1 Re: środa 01.02.12, 21:47 Która to kociczka-lezianka? Ta na kraciastym ramieniu? Czy też ta... z czarną torbą na ramieniu? Odpowiedz Link
leziox Re: środa 01.02.12, 22:04 Wszystko przeklamania i kalumnie Ten pan z kociczka w kratke-lazi tlumnie Pokazujac kota w Lodzi A Lezio-innymi szlakami-chodzil. Odpowiedz Link
hardy1 Re: środa 01.02.12, 22:30 Przyjmujemy na wiarę, że to nie Lezio a jakiś pan stary. Do czego to doszło, żeby Hardy "na wiarę" brał... że Lezio na nosie nie zagrał Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: środa 02.02.12, 00:17 chodziłem kiedyś tak jak ten pan na zdjęciu, z kotem na smyczce po mieście Leziu... Żona z naszym rudzielcem też na spacery ze smyczą wychodzi... Dlatego zresztą cwaniak... tak chce z domu wiać, kiedy dawno nie był na spacerze... Smycz potrafi znaleźć, z wieszaka ściągnąć i pod nogi rzucić... Ja wychodzę z nim rzadziej... ale też czasem...spacerujemy. Ładnie chodzi na smyczy... ale czasem chce gdzieś biec... po swojemu i wtedy prycha, jeśli nie idę tam gdzie sobie życzy. A życzy sobie chodzić pod żywopłotem i po największych krzaczorach... Ha ha ha... na szczęście sąsiedzi już są przyzwyczajeni... i nie biegną do okien, żeby popatrzeć! A kot na smyczy to doskonałe rozwiązanie, bo wszędzie można z nim pojechać. A swoją drogą.... zauważyłem... że inne koty wzorem mojego... zaczynają w obróżkach być na podwórko wypuszczane! Jeszcze 4 lata temu..., to kto by tam kota w obróżkę ubierał! A mój kot... jest bardzo przystojny w swojej uprzęży... no to ma naśladowców ale... z kotem na smyczy... to... jeszcze nie wychodzą! Odpowiedz Link
izydor88 Re: środa 02.02.12, 08:25 Do mnie trafiają tylko koty po przejściach.I chodzą luzem.Żaden nie uciekł,nie są takie głupie.W domu przebywają tylko dwie najmłodsze znajdy - biała głucha i trzyłapka po amputacji łapy.Pozdrowienia dla wszystkich kotów i kociarzy Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: środa 03.02.12, 00:01 Izydorze... Ja też, w życiu nie miałem zwierzaka kupionego. Obecnego władcę domu, to z drzewa w listopadzie musiałem ściągać. Był przemarznięty mokro- lodowy, myślałem, że zdechnie. Wrzeszczał cały wieczór pod oknem, potem był cicho, a rano znalazłem drabinę... i ... sam resztką sił z drzewa zlazł. W moich okolicach (blok, ulice...) nie należy wypuszczać kota luzem. Ma być w domu albo na smyczy. A zwłaszcza... kiedy do psów startuje zamiast uciekać!!! Odpowiedz Link
czaro.01 Re: środa 03.02.12, 00:50 Pochwała kota „Nie widzi i nie słyszy“ — Chwaliły kota myszy Jan Sztaudynger Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: środa 03.02.12, 01:04 Jakie ładne są te rysunki Czaro... Jest jeden wielki koci uśmiech... i mnóstwo uśmiechów lata wokół... Cały czas nie potrafię powiedzieć, dlaczego obrazki z tej serii... tak bardzo mi się podobają... a podobają się Za każdym razem, patrzę na nie z taką samą przyjemnością. Wiadomo... że żaden ze mnie znawca... Ale te obrazki czuję... jak za każdym razem nowy świeży kwiat... Odpowiedz Link
czaro.01 Re: środa 03.02.12, 02:29 W królestwie kotów Gdzie dużo piwnic, Strychów I płotów Tam się zaczyna Królestwo Kotów. Świat tam na cztery łapy spadł, Zaczarowany koci świat. Przez cały tydzień, Od poniedziałku, Pełno tam mruczeń, Psyczeń I miauków, Gonitw po gzymsach, Skoków przez płot. Różnych ząb za ząb, I kot za kot. W Królestwie Kotów wszystko jest kocie. Koci wujkowie są, Kocie ciocie, Kocie przedszkola, Kocie sklepiki, W których sprzedają kocie łakocie. W kinach zaś idą filmy kocie, W kółko te same Z Myszką Miki. Bo w tym królestwie kocie jest wszystko, Nawet muzyka w kocim disco, A także doszły mnie takie słuchy, Że w nocy straszą tam Kocie Duchy. Awantur różnych też bywa sporo, Wszystkie się one z niczego biorą. Najlepszy druh z najlepszym druhem W konflikt popada o byle muchę, Albo sierść im się jeży na grzbiecie O miejsce na parapecie. Największą jednak wzbudza tam trwogę, Gdy kotu kot Przebiega drogę. Każdy się przed czymś takim wzdraga, Taka zniewaga Krwi wymaga. Bo pecha wróży I los marny, Zwłaszcza, gdy kot był czarny. No trudno, Nigdzie nie brak kłopotów. Nie brak ich także w Królestwie Kotów. A mimo to, powiadam Wam, Każdy z tych kotów, które znam, Biec tam natychmiast gotów. Ludwik Jerzy Kern Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: środa 02.02.12, 00:42 Beethoven w swej doskonałości i kot w swej niezależności i gdzie jest do odpowiedzi droga... na pytanie... które z nich jest dziełem Boga? .....Muzyka sfer niebieskich? czy kot goniony przez pieski? Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: środa 04.02.12, 01:06 Zielone oczy... jak szmaragdy... kocie oczy zawsze się kojarzą z ... czymś wyjątkowym.. cennym... Kiedy kotu oczy świecą się na czerwono... to też robi wrażenie... Odpowiedz Link