01.02.12, 12:57
Duu dudu duuu
Duu dudu duuu

To nie sąsiadka łomocze w ścianę
To pierwsze takty symfonii piątej Beethovena (piękne)


Podobno.
Panu Bogu udał się tylko kot, wszystko inne nie bardzo
Obserwuj wątek
    • kkkkosmita Re: środa 01.02.12, 17:53

      Podobno.
      Panu Bogu udał się tylko kot, wszystko inne nie bardzo


      Myślę...,
      że prawie...
      nie zawsze
      w to wierzę,...
      że me kocisko
      to jest Boże zwierzę

      Czasem coś takiego
      w jego ślepiach gości...
      że widać...
      w głębi......
      demony
      ciemności!

      obce....
      zagadkowe...
      we mnie zapatrzone
      puchatym spojrzeniem
      z Hadesu zwolnione...


      http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
      • kkkkosmita Re: środa 01.02.12, 17:59
        Hoduję kota
        rudego
        i przemądrzałego
        wiem, że zna moje myśli.....
        .......lecz jego są dla mnie nieznane
        oprócz jednej

        jest pewien
        że jest moim panem big_grin

        http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
        • hardy1 Re: środa 01.02.12, 18:03
          Kosmito, uważaj -
          dzisiaj środa,
          dzień kota.
          Oby nie wyprowadził
          na smyczy kot Kosmitę
          na dworzec...na siusiu.
          Nie pomoże wtedy
          wołanie- mamusiu! wink
          • kkkkosmita Re: środa 01.02.12, 18:15
            Kot mi dziś bez smyczy nawiał z chałupy
            biegałem za nim
            a na nogach ...
            kapcie!
            wołałem na pomoc sąsiada...
            sąsieedzie... kota mi łaaapcie...

            Sąsiad....
            naiwniak... suspicious
            chciał pomóc
            i nawet zgrabnie doskoczył...
            ale się całkiem przeraził
            gdy kot naprychał mu w oczy...big_grin

            I nagle... mina spłoszona
            uciekło sąsiada męstwo....
            a kot z miną szatańską
            wymiauczał kocie zwycięstwo!big_grinbig_grin

            A potem to już dał się złapać
            Syt wolności i chwały
            myślę... też...
            że zimno poczuł
            więc już nie był zuchwały...

            http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
            • hardy1 Re: środa 01.02.12, 18:29
              I tak zimna przyroda
              zwyciężyła pychę kota wink
              • rudka-a Re: środa 01.02.12, 19:19
                To spacerek, co sie zowie..wink
                najlepiej w taka pogode..
                przesiedziec u pana na glowie wink)

                https://hanula1950.blox.pl/resource/zkotemnakapeluszu.jpg
                • kkkkosmita Re: środa 01.02.12, 19:28
                  O kurcze!
                  Rudko!
                  a to cwaniak z kota!
                  Transport sobie znalazł! big_grinbig_grinbig_grin
                  http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
                  • kkkkosmita Re: środa 01.02.12, 19:31
                    Myślę czasem, że te nasze domowe koty, gdyby były rozmiaru... np. sporego psa... to byłyby bardzo groźnie.
                    To są jednak nieopanowane drapieżniki...
                    • leziox Re: środa 01.02.12, 19:39
                      Chodzilem kiedys tak jak ten pan na zdjeciu, z kotem na smyczce po miescie,tylko ze ten kocur mnie siadal na ramieniu i obserwowal swiat.Nawet autobusem ze mna jezdzil w taki sam sposob.
                      Byl czarny jak wszyscy szatani.Tylko oczy zielone mial jak liscie na wiosne.
                      • hardy1 Re: środa 01.02.12, 19:58
                        Mam nadzieję, Lezio, że Twój kot nie był zbyt ciężki. Inaczej byś teraz miał skrzywienie kręgosłupa...wink
                        • rudka-a Re: środa 01.02.12, 20:15
                          Jest i zdjecia Lezia..
                          gdy z kotem przemierza..
                          sloneczna uliczke..
                          niosac mila kociczke wink)
                          https://www.story.gala.pl/fotka/154/154817_l/z+czarnym+kotem+na+ramieniu.jpg
                          wink
                          • sorel.lina Re: środa 01.02.12, 20:24
                            Ojej! Więc ta kociczka-lezianka to... łodzianka jest!!! big_grinbig_grinbig_grin
                            • hardy1 Re: środa 01.02.12, 21:47
                              Która to kociczka-lezianka?
                              Ta na kraciastym ramieniu?
                              Czy też ta...
                              z czarną torbą na ramieniu? wink
                              • leziox Re: środa 01.02.12, 22:04
                                Wszystko przeklamania i kalumnie
                                Ten pan z kociczka w kratke-lazi tlumnie
                                Pokazujac kota w Lodzi
                                A Lezio-innymi szlakami-chodzil.
                                • hardy1 Re: środa 01.02.12, 22:30
                                  Przyjmujemy na wiarę,
                                  że to nie Lezio
                                  a jakiś pan stary.

                                  Do czego to doszło,
                                  żeby Hardy "na wiarę" brał...
                                  że Lezio na nosie nie zagrał wink
                                  • kkkkosmita Re: środa 02.02.12, 00:17
                                    chodziłem kiedyś tak jak ten pan na zdjęciu, z kotem na smyczce po mieście

                                    Leziu...

                                    Żona z naszym rudzielcem też na spacery ze smyczą wychodzi...
                                    Dlatego zresztą cwaniak... tak chce z domu wiać, kiedy dawno nie był na spacerze...
                                    Smycz potrafi znaleźć, z wieszaka ściągnąć i pod nogi rzucić...
                                    Ja wychodzę z nim rzadziej... ale też czasem...spacerujemy.
                                    Ładnie chodzi na smyczy... ale czasem chce gdzieś biec... po swojemu i wtedy
                                    prycha, jeśli nie idę tam gdzie sobie życzy.
                                    A życzy sobie chodzić pod żywopłotem i po największych krzaczorach...suspicious

                                    Ha ha ha... na szczęście sąsiedzi już są przyzwyczajeni... i nie biegną do okien, żeby popatrzeć!
                                    A kot na smyczy to doskonałe rozwiązanie, bo wszędzie można z nim pojechać.

                                    A swoją drogą....
                                    zauważyłem... że inne koty wzorem mojego... zaczynają w obróżkach być na podwórko wypuszczane!
                                    Jeszcze 4 lata temu..., to kto by tam kota w obróżkę ubierał!
                                    A mój kot... jest bardzo przystojny w swojej uprzęży... no to ma naśladowców big_grin

                                    ale... z kotem na smyczy... to... jeszcze nie wychodzą!
                                    • izydor88 Re: środa 02.02.12, 08:25
                                      Do mnie trafiają tylko koty po przejściach.I chodzą luzem.Żaden nie uciekł,nie są takie głupie.W domu przebywają tylko dwie najmłodsze znajdy - biała głucha i trzyłapka po amputacji łapy.Pozdrowienia dla wszystkich kotów i kociarzy smile
                                      • kkkkosmita Re: środa 03.02.12, 00:01
                                        Izydorze...
                                        Ja też, w życiu nie miałem zwierzaka kupionego.
                                        Obecnego władcę domu, to z drzewa w listopadzie musiałem ściągać.
                                        Był przemarznięty mokro- lodowy, myślałem, że zdechnie.
                                        Wrzeszczał cały wieczór pod oknem, potem był cicho, a rano znalazłem drabinę...
                                        i ...
                                        sam resztką sił z drzewa zlazł.
                                        W moich okolicach (blok, ulice...) nie należy wypuszczać kota luzem. Ma być w domu albo na smyczy.
                                        A zwłaszcza... kiedy do psów startuje zamiast uciekać!!!

                                        http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
                                        • czaro.01 Re: środa 03.02.12, 00:50
                                          Pochwała kota
                                          „Nie widzi i nie słyszy“ —
                                          Chwaliły kota myszy

                                          Jan Sztaudynger

                                          https://img55.imageshack.us/img55/4003/mnjuywr5.jpg
                                          • kkkkosmita Re: środa 03.02.12, 01:04
                                            Jakie ładne są te rysunki Czaro...
                                            Jest jeden wielki koci uśmiech... i mnóstwo uśmiechów lata wokół...
                                            Cały czas nie potrafię powiedzieć, dlaczego obrazki z tej serii... tak bardzo mi się podobają...
                                            a podobają się
                                            Za każdym razem, patrzę na nie z taką samą przyjemnością.
                                            Wiadomo... że żaden ze mnie znawca...
                                            Ale te obrazki czuję... jak za każdym razem nowy świeży kwiat...
                                            http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
                                            • czaro.01 Re: środa 03.02.12, 02:29
                                              W królestwie kotów

                                              Gdzie dużo piwnic,
                                              Strychów
                                              I płotów
                                              Tam się zaczyna Królestwo Kotów.
                                              Świat tam na cztery łapy spadł,
                                              Zaczarowany koci świat.

                                              Przez cały tydzień,
                                              Od poniedziałku,
                                              Pełno tam mruczeń,
                                              Psyczeń
                                              I miauków,
                                              Gonitw po gzymsach,
                                              Skoków przez płot.
                                              Różnych ząb za ząb,
                                              I kot za kot.

                                              W Królestwie Kotów wszystko jest kocie.
                                              Koci wujkowie są,
                                              Kocie ciocie,
                                              Kocie przedszkola,
                                              Kocie sklepiki,
                                              W których sprzedają kocie łakocie.
                                              W kinach zaś idą filmy kocie,
                                              W kółko te same
                                              Z Myszką Miki.
                                              Bo w tym królestwie kocie jest wszystko,
                                              Nawet muzyka w kocim disco,
                                              A także doszły mnie takie słuchy,
                                              Że w nocy straszą tam
                                              Kocie Duchy.

                                              Awantur różnych też bywa sporo,
                                              Wszystkie się one z niczego biorą.
                                              Najlepszy druh z najlepszym druhem
                                              W konflikt popada o byle muchę,
                                              Albo sierść im się jeży na grzbiecie
                                              O miejsce na parapecie.

                                              Największą jednak wzbudza tam trwogę,
                                              Gdy kotu kot
                                              Przebiega drogę.
                                              Każdy się przed czymś takim wzdraga,
                                              Taka zniewaga
                                              Krwi wymaga.
                                              Bo pecha wróży
                                              I los marny,
                                              Zwłaszcza, gdy kot był czarny.

                                              No trudno,
                                              Nigdzie nie brak kłopotów.
                                              Nie brak ich także w Królestwie Kotów.
                                              A mimo to, powiadam Wam,
                                              Każdy z tych kotów, które znam,
                                              Biec tam natychmiast gotów.

                                              Ludwik Jerzy Kern

                                              https://img218.imageshack.us/img218/9283/dfghiy1.jpg
    • kkkkosmita Re: środa 02.02.12, 00:42
      Beethoven w swej doskonałości
      i
      kot w swej niezależności
      i
      gdzie jest do odpowiedzi droga...
      na pytanie...
      które z nich jest dziełem Boga?
      .....Muzyka sfer niebieskich?
      czy kot goniony przez pieski?

      http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
      • czaro.01 Re: środa 04.02.12, 00:51
        https://photos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/428008_232597426823438_181108475305667_514561_360871445_s.jpg
        • kkkkosmita Re: środa 04.02.12, 01:06
          Zielone oczy... jak szmaragdy...
          kocie oczy zawsze się kojarzą z ... czymś wyjątkowym.. cennym...
          Kiedy kotu oczy świecą się na czerwono... to też robi wrażenie...
          http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka