kicho_nor 06.02.12, 09:35 A kiedy przyjdzie już na ostatku Zafunduję sobie Podróż dookoła świata Z włoskim kapitanem statku Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kkkkosmita Re: Nokturno 06.02.12, 14:01 Kichonoorze. sorki, że nie na temat... ale zerkam sobie na Twoją wierzbę i kapliczkę...na Loży I znów inne myśli mi przyszły do głowy. W kapliczce mieszka ...Bóg/anioł/... w wierzbie ... siedzi sobie diabeł Rokita/ Boruta... któryś z tych polskich... swojskich czortów... I oni ze sobą rozmawiają... bo czasy są ciężkie.( Kolory związane z czerwienią również z żółcią...(np. gaz)... to zawsze odbieram jako... ostrzeżenie... być może jest to zboczenie zawodowe) Wierzba i kapliczka... pochylają się w swoją stronę. Byłbym zaskoczony i zadowolony gdybym... noooo.... Chciałbym choć raz DOWIEDZEĆ SIĘ co miał na myśli poeta pisząc słowa wiersza. Tyle razy musiałem coś wymyślać na papierze... i zawsze to było dla mnie sporym problemem.... i ... budziło sprzeciw! Często wydawało mi się, że wcale nie musiał myśleć... A musiałem pisać wypracowanie, bo inaczej dostałbym dwóję. Czy dałbyś radę... coś mi odpowiedzieć? Jeśli nie ... to tyż dobrze... ale nie mogę nie spróbować, jeśli mam okazję Odpowiedz Link
kicho_nor Re: Nokturno 06.02.12, 16:20 No dobrze Kosmito powiem o tej namalowanej kapliczce W Zubrzycy Górnej jadąc od Jabłonki w stronę Babiej Góry teren wygląda tak: Babia Góra jest z przodu po lewej od asfaltu a po prawej jakaś góra. Ja wyjechałem swoim małym terenowym japanem kamienistą dróżką na tą po prawej górę. I na górze tej góry było chwilę płasko i dalej droga opadała w dół. Na górze rozległy daleki widok i stała tam sobie taka samotna kapliczka. Aż się prosiło o pędzel. Odrzuciłem te na horyzoncie zalesione góry. Została sama kapliczka na płaskim szczycie góry. Wierzbę domalowałem jako zabieg równoważący malowany obraz. Nie powinienem tego pisać, ale tylko na ten raz. Odbiór obrazu należy do odbierającego. Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: Nokturno 06.02.12, 16:35 Dzięki Kichonorze... to może nie jestem zupełnie beznadziejny, jeśli zauważyłem te pochylenia. Niby...jest to element ruchu... uzupełnienie... w kierunku równowagi.... HA! Jest mi OK! Choć raz wiem! i rozumiem! (chiiibaaa) Odpowiedz Link