ma hopla

20.03.12, 13:39
Paryż

Z tą Ajflą
W uwielbieniu
rozkraczoną
Jak na ocieleniu

Ja se wolę plener
I kultywator se wolę
A tą Ajfle
To ja Chromolę

Może to
w modzie
Do ludzi gdzie gęsto
i jak w pochodzie

niech sobie chodzą
ja za inną bajką
by spłynąć po porohach Dniestru
kozacką czajką



    • k.karen Re: ma hopla 20.03.12, 13:59
      Każdy swego hopla ma
      tra la la... tra la la...

      smile
      • czerwona-malpa Re: ma hopla 20.03.12, 14:11
        tylko wierszykami? To ja odpadam. Niestety Bozia takiego talentu mi nie dala.
        • cieplanata Re: ma hopla 20.03.12, 14:15
          mnie Bozia też talentu do wierszowania nie dała a jakoś piszę, prozą.......prozą..........
        • k.karen Re: ma hopla 20.03.12, 14:17
          oj tam, oj tam....wink

          ...więc chodź pomaluj mi świat
          na żółto i na niebiesko,
          niech na niebie stanie tęcza
          malowana twoją kredką...


          tra la la...tra la la
          każdy swego hopla ma

          big_grin
        • lusia_janusia Re: ma hopla 20.03.12, 23:44
          CZERWONA-MALPA
          witam, ja tez niedawno sie tu zjawilam.
          Nie przejmuj sie zbytnio, najlepiej wlasnymi sciezkami
          pozdrowienia
    • ulisses-achaj Re: ma hopla 20.03.12, 14:32
      Kichonrze kochany
      ja w rozkroku złapany
      jak Ejfela wieża
      od Rivoli do Woroneża
      i porohy, plenery a jakże
      ale Quartier Latin także
      bo nie było wszak o tym mowy
      że jestem jednowymiarowy
      nes pas? smile
      • ulisses-achaj Re: ma hopla 20.03.12, 14:44
        W wagonie transsyberyjskiej kolei
        przy samowarze przez tajgę w pulmanie
        Żanna, śród śnieżnej zawiei
        na poety odporna bajanie
        pytała:
        "Błażejku, jesteśmy daleko od Montmartre?"
        mam hopla, ok, i nie zaliczam go do strat ...

        i coś Ci jeszcze dopowiem byś swoje rychtując gwintówki
        wiedział:
        mój Paryż to nie jest miasto z widokówki ...

        smile

        smile
    • hardy1 Re: ma hopla 20.03.12, 14:38
      Porohy Dniestru,
      Dniepru wielkiego porohy..
      co zaporoską sicz oddzielały...
      Tędy kozackie czajki
      na tatarski chanat
      się wybierały.
      Tam nas Dzikich Polach
      hajdamacy grasowali.
      Te dzieje dawne,
      w siołach przez bajarzy
      za strawę opowiadane,
      do dziś chwałę Kozaków głoszą.
      Wolnych ludzi, zawadiaków,
      obiboków i cwaniaków...
      uciekinierów spod pańskiego knuta,
      których za życia spotkała pokuta.
      Tak żyli wolni na Dzikich Polach...
      Kozak, Rusin, Tatar czy Lach.
      • wscieklyuklad Re: ma hopla 20.03.12, 20:45
        Nadmuchane kopuły
        Sacre Coeur,
        kłują chmury
        jak nadęte
        purchawki,
        poszarzałym trawertynem
        chłonąc tęczę Montmartre.
        Roz......sane
        .....koły.......
        spi.....Sav.....rde'a
        ....żem....oya......
        skaczą
        ........ nuty
        ..................po
        ................spadzistych
        ...............................schodach
        ............................................wprost ku rue de L'Abreuvoir,
        gdzie mieszają się
        z przebrzmiałym już
        rykiem zwierząt
        wiedzionych do wodopoju,
        owijając się
        wokół cienia
        wiecznego pióra Nervala....
        • ulisses-achaj Re: ma hopla 20.03.12, 23:16
          trzecie piętro
          na rue navarre
          puste mieszkanie
          pada deszcz
          siedzę i patrzę
          na wiatr
          na rue navarre
    • czaro.01 moja Wycieczka do Paryża 20.03.12, 21:56
      Wycieczka do Paryża
      czy byłeś kiedyś w Paryżu?
      widziałeś katedrę Notre Dame?
      zachwyciło cię coś w niej
      oprócz tego, że sławna i zabytkowa?

      strzelają japońskie aparaty,
      głuche na szum jej skrzydeł drżących w chmurach,
      sięgających ponad niebo, urągających
      nie chcę jechać do Paryża

      1993r.

      Czaro.
      • ulisses-achaj Re: moja Wycieczka do Paryża 20.03.12, 22:15
        sławne i zabytkowe
        to mnie nie zachwyca
        bo sława to phi
        i cóż że stare
        no i ci turyści fi donc
        głusi są głusi
        to i ja będę
        bo nie pojadę
        i nie zobaczę
        i nie usłyszę
        szum skrzydeł
        urąga
        komu?
        na szczęście
        nie muszę
        patrzeć
        • czaro.01 Re: moja Wycieczka do Paryża 21.03.12, 01:42
          "urąga, komu?"

          urągają ...komu, czemu?
          patrz w celownik,
          i
          poeta epoki Sung, ze smutkiem wymienia trzy rzeczy najbardziej godne ubolewania, a to:
          zaprzepaszczenie obiecujących młodzieńczych talentów przez błędne wychowywanie,
          pohańbienie wspaniałego malarstwa przez wulgarny zachwyt
          oraz marnotrawstwo doskonałej herbaty przez nieumiejętne zabiegi. smile

          Czaro
          • ulisses-achaj Re: moja Wycieczka do Paryża 21.03.12, 02:02
            wspaniałego malarstwa i nie tylko (np. szumu skrzydeł"), pohańbić się nie da, a czyjś zachwyt nie jest moim zachwytem i odbierać mi mojego nie może, zatem nie rezygnuję z niczego, dlatego że inni cośtamcośtam, ich aparaty, moja obecność. Nie widzę związku.. smile
            • wscieklyuklad Re: moja Wycieczka do Paryża 21.03.12, 06:42
              Słońce pieści
              markizy kafejek
              Montmartre,
              półcienie profilu
              zwrócone ku
              rue Lamarck.
              Portrety i szkice
              pośród kamieniczek
              na płótnie.
              Apasz
              zaglądający
              przez okno Citroena,
              przytrzymuje przekrzywiony
              kaszkiet.
              Owinięty wokół szyi
              wełniany szal
              wiruje na wietrze,
              szary, jak fale
              Sekwany...
              • wscieklyuklad Re: moja Wycieczka do Paryża 23.03.12, 17:21
                Wieża Eiffela
                -miejska żyrafa.
                Windy, mozolnie
                wspinają się po
                tylnych pęcinach-
                wprost do kłębu,
                gdy tymczasem
                korona głowy
                żuje cierpliwie,
                w zupełnej ciszy
                obłoki akacji.
                • ulisses-achaj Re: moja Wycieczka do Paryża 23.03.12, 18:15
                  zanim się rozpakuję
                  zwykle zaczyna się zmierzch
                  jeszcze w połowie "tam"
                  wychodzę na parkiet półpiętra
                  białe porcelanowe dzwonki u drzwi
                  kuta krata windy
                  przy kręconych schodach
                  prostokąt słońca
                  w dół
                  wychodzę na zewnątrz
                  na rogu z malutkiego sklepiku
                  sączy się jazz
                  przechodzę przez rzymski amfiteatr
                  idę wypatrując rue des Bernardins
                  wąska uliczka za kościołem
                  zawsze pachnie moczem
                  spieszę się chociaż wiem że
                  na pewno czeka
                  zapalam papierosa czuję zapach rzeki
                  teraz w lewo
                  po schodach

                  już jestem

                  z ulgą widzę że nic
                  się nie zmieniło
                  o tej porze dnia
                  błękit schodzi na kamienne płyty
                  wieje wiatr
                  zanim popatrzę w górę
                  na dwie roztańczone wieże
                  jeszcze się zdążę
                  uśmiechnąć

                  wrociłem


                  Ulisses
                  • czerwona-malpa Re: moja Wycieczka do Paryża 23.03.12, 18:27
                    wpadam do Was wieczorowa pora. Paryz? Czemu nie? Najchetniej jade tam (jak czas i finanse pozwola) wiosna. W tym roku niestety juz nie da rady.
                    • wscieklyuklad Re: moja Wycieczka do Paryża 23.03.12, 22:26
                      Padało
                      w maju
                      na Rue des Trois Freres
                      kiedy przez okno
                      mansardy
                      uśmiechałem się
                      do wciąż tej samej
                      pary staruszków
                      spacerujących pod rękę
                      pod grzybem parasola.
                      W południe
                      machałem dłonią
                      na powitanie
                      kataryniarza.
                      Gdy Słońce
                      suszyło mury
                      wybiegłem po bułki.
                      Na drzwiach kamienicy
                      ktoś kulfonami
                      wymalował :
                      "Con du mim".
                      Widać
                      nie zdążył
                      dokończyć
                      "conne".
                      Mówią, że jutro
                      też ma padać.
                      A miałem
                      umyć okna.
                      Podobno
                      przez czyste
                      uśmiech wygląda
                      naturalniej....
                      • kicho_nor Re: moja Wycieczka do Paryża 23.03.12, 23:18
                        w Paryżu
                        na Plac Pigal
                        najlepsze są
                        matiasy
                        • hardy1 Re: moja Wycieczka do Paryża 23.03.12, 23:20
                          ...znaczy...
                          czas kasztanów minął?
                          • k.karen Re: moja Wycieczka do Paryża 23.03.12, 23:31
                            minął bo teraz jest wieczorowa pora
                            a to jest czas bruneta w czerwonym bucie big_grin
                            • hardy1 Re: moja Wycieczka do Paryża 23.03.12, 23:50
                              Dobrze że minął...kiedyś smakowałem takiego pieczonego kasztana, i...kompletnie mi nie smakował. Matiasy smaczniejsze big_grin
                              • ulisses-achaj Re: moja Wycieczka do Paryża 23.03.12, 23:55
                                Też lubię smile Sam wyławiam. W miarę możliwości z Sekwany, maja wtedy taki francuski smakowy sznyt.. smile tongue_out
                                • kicho_nor Re: moja Wycieczka do Paryża 24.03.12, 07:29
                                  W kawiarni
                                  Przy Rue de Rue
                                  Piękny francuz
                                  Miał apetyt
                                  Na kurę
                                  Kura mu na to
                                  Piękny francuzie
                                  Jeśli zjesz kurę
                                  To się zakrztusisz
                                  Przy Rue de Rue
                                • hardy1 Re: moja Wycieczka do Paryża 24.03.12, 07:58
                                  Zamiast kontaktu
                                  z ostrymi skrzelami
                                  rybek sekwańskich,
                                  lepiej się napić
                                  wina ze wzgórz toskańskich.
                                  W innym przypadku
                                  miast francuskiego sznytu,
                                  zostaną "sznytowe" wspomnienia
                                  z paryskiego pobytu wink
                                  • wscieklyuklad Re: moja Wycieczka do Paryża 24.03.12, 09:46
                                    Och nie, Kicho_norze ! Wieść tą niosą plotki,
                                    że na Pigalaku, najlepsze są szprotki !
                                    A podobno także z niejednej witryny,
                                    na przechodnia patrzą niewąskie sardyny !
                                    Jedno wszakże pewne- tu nie stracą cnoty,
                                    morsy, ośmiornice oraz kaszaloty !
                                    Bywa też - a zwłaszcza w postępowych czasach,
                                    iż skosztować raczysz także i matiasa.
                                    Żarłaczy tu sporo - zachłanne szalenie
                                    nad rekiny stawiam foczki i ... walenie.
                                    • kicho_nor Re: moja Wycieczka do Paryża 24.03.12, 10:05
                                      No cóż
                                      Nowy serial
                                      Nowe czasy
                                      Na pigalaku
                                      Teraz matiesy

                                      Jeszcze nastanie
                                      Taki czas
                                      Że na pigalak
                                      To i oscypek
                                      Bydzie
                                      W sam raz
Pełna wersja