sorel.lina
11.07.14, 16:37
Grunwald 1410. Grunwald 2014. Bitwa prawdziwa i bitwa odtwarzana.
Dwa nagie miecze. Wbite w ziemię przez krzyżackiego posła przed obliczem króla Władysława Jagiełły. Symbol, który całe pokolenia Polaków rozumiały jako znak teutońskiej pychy i pogardy dla wroga. I znak pychy, upokorzonej tegoż wroga zwycięstwem. Znak budujący polskie poczucie jedności, dumy i tożsamości narodowej i wiarę w tego narodu siłę.
Tymczasem... co tak naprawdę ten symbol oznacza?
Otóż w Nowym Testamencie jest rozdział, opowiadający o Jezusie, który przed wysłaniem swoich uczniów w świat z misją niesienia Ewangelii wszystkim narodom, pyta ich, czy mają broń. Uczniowie mówią: "Panie, tylko te dwa miecze". Jezus odpowiada: "Wystarczy".
Co Mistrz chciał przez to powiedzieć? To mianowicie, że ewangelizować nie wolno przemocą.
Co Krzyżacy chcieli powiedzieć Jagielle? To mianowicie, że oni właśnie są chrystusowymi posłańcami i niosą Jego nauki poganom, co stawiało polsko-litewskiego króla w roli walczącego z Bogiem pół-poganina.
Czy Krzyżacy zrozumieli sens jezusowego przekazu? Nie, skoro nawracali "ogniem i mieczem".
Czy Polacy zrozumieli sens dwóch nagich mieczy? Nie, skoro uznali je za znak wojny i militarnego triumfu.
Grunwald 2010. Grunwald 2014. Historia prawdziwa i historia odtwarzana.
Rycerstwo polsko-litewskie walczące z rycerstwem niemiecko-krzyżackim.
Czy aby na pewno? Nie mówi się o tym głośno, ale... to było w dużej mierze rycerstwo polsko-litewskie walczące przeciw rycerstwu polsko-litewskiemu. Bo w szeregach Zakonu było jedynie
około 30% Krzyżaków, kilka procent rycerzy z różnych krajów Europy i... blisko 60% Polaków!
Historia tworzy mit. Mit tworzy historię. Albo jedno i drugie.
A historyczna prawda? Dla każdego jest inna. A może... po prostu nie istnieje?