wscieklyuklad
05.11.14, 19:08
na zgarnięcie niezłej kasy.
Scenariusz jest następujący (z cyklu: historia lubi się powtarzać)
Jednocześnie rysuje się szansa połączenia przyjemnego z pożytecznym.
Ja - inkarnacja doktora Gacheta - obejmuję opieką Kichonora.
Gadamy se o malarstwie.
Kichonora - inkarnację van Gogha - nachodzi wena.
Maluje współczesny obraz "Spokojne Życie, Waza ze Stokrotkami i Makami".
Potem już tylko wypada czekać na notowania aukcyjne.