vidavil-125
20.01.15, 10:45
Jak się wydaje ludzie już nie mogą patrzeć na te zmierzłe mordy w polityce.
Ludzie chcieliby zmian i to takich by można zaufać i spokojnie pooglądać misia z okienka,
bez obaw że ci na górze wykręcą jakiś numer i z misia z okienka dupa.
Ale niedoczekanie ludziom. Casting w wydaniu społecznym udupi każdego kandydata który
się pojawi. Bo każdy kandydat oprócz grzechu pierworodnego ma np jakąś ciotkę co
na placu jarzynowym na straganie handluje marchewką a stragan ciotka co się wydało
odkupiła od byłego ormowca.
Albo wygląd kandydata. Już na wstępie widać jeśli kandydat trzyma się prosto i jakoś wygląda to sobie kpi ze społeczeństwa i to jak najbardziej.
Czyli co? Może jakiś nie mający ciotek cyborg, ale też nie taki co już Peselowi przewodził ale autentyczny z wiązką kabli w brzuchu i łypiący diodą.