vidavil-125 31.08.15, 16:28 To jest krakowska żydowska dzielnica "Kaźmirz" obraz nie ma lokalnego odwzorowania na dzielnicy, jest tylko próba syntezy całego Kaźmirza w jednym obrazie Więc, po lewej jest synagoga- jakaś po prawej mieszkają Singery- jakieś na dole jest kot Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vidavil-125 Re: teraz se moich malowań trochę 31.08.15, 16:31 to jest kot. Każdy widzi Odpowiedz Link
vidavil-125 Re: teraz se moich malowań trochę 31.08.15, 16:34 To jest Rachela, która opiekuje się kotami na Kaźmirzu Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: teraz se moich malowań trochę 31.08.15, 17:08 Masz tego więcej, Vidavilu?? To wklej,proszę. Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: teraz se moich malowań trochę 31.08.15, 18:20 ta Rachela to mi kogos przypomina. Kicho.....prokurator! Prokurator! vidavil-125 napisał: > > > To jest Rachela, która opiekuje się kotami na Kaźmirzu Odpowiedz Link
czuk1 Re: teraz se moich malowań trochę 31.08.15, 18:37 Z sukni Racheli można pić.... szampana. Odpowiedz Link
vidavil-125 Re: teraz se moich malowań trochę 31.08.15, 20:19 Ulisses pozwolił to wrzucam. Te trochę starsze Odpowiedz Link
czuk1 Re: teraz se moich malowań trochę 31.08.15, 20:27 Wcześniej malowane kwiaty są proste autentyczne - piękne , a ostatnio malowane .... jakieś zmanierowane. Odpowiedz Link
vidavil-125 Re: teraz se moich malowań trochę 31.08.15, 20:43 Czuk Takie mamy czasy i dobrze. Wierne odtwarzanie rzeczywistości to na malarstwo już historia Odpowiedz Link
hardy1 Re: teraz se moich malowań trochę 31.08.15, 20:45 No. Teraz sobie oglądam. I też wolę bardziej klasyczne. Ale to osobisty odbiór. Każdy ma własny, tak autor, jak odbiorca. Odpowiedz Link
czuk1 Re: teraz se moich malowań trochę 31.08.15, 21:19 Nie mam nic do obrazów w powiązaniu z czasem ich wykonania. Ważne jest dzieło malarza. Szczęście moje (chyba), że odróżniam co jest (dla mnie) piękne , odróżniam czas powstania obrazów i szkoły malarstwa .I te nie mają dla mnie znaczenia przy odbiorze/ocenie poszczególnych obrazów. Np. W ostatnio w Atmie bardziej podobały się (mnie) obrazy olejne młodego Witkiewicza (takie picassowskie) od portretów Szymanowskiego namalowanych /narysowanych przez Witkiewicza - seniora. Podobnie (dla przykładu) w drezdeńskim Zwingerze piękniejsze dla mnie są portrety olejne Rembrandta i Petera Bruegla od obrazów olejnych wykonanych przez Rubensa . Twoje obrazy są interesujące, w oryginalnym stylu, opisowe, kolorowe,.... Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: teraz se moich malowań trochę 31.08.15, 18:19 co on taki wychudzony? vidavil-125 napisał: > > > to jest kot. Każdy widzi Odpowiedz Link
1agfa Re: teraz se moich malowań trochę 01.09.15, 20:01 Świetny jest ten kot, Vidavilu. To synteza kota. W rysunku uchwycona zdolność do zmian kocich zgodnie z jego nastrojem lub chęciami. Kiedy koty obserwuję to widzę, że potrafią się w linijkę wąską wyciągnąć aby dostać się gdzie chcą, albo wygiąć się w kulę, będącą samą miękkością. Lub w sprężysty łuk wygiąć, albo niczym sprężyna rozwinąć nagle - i skoczyć- zwłaszcza te na swobodzie. Kwintesencja kota w oszczędnej kresce. Jeśli taki miałeś zamysł, to jest udany, albo ja tak to widzę. Ot, podoba mi się vidavil-125 napisał: > > > to jest kot. Każdy widzi Odpowiedz Link
1agfa Re: teraz se moich malowań trochę 01.09.15, 20:20 Patrzę na kota samotnego na krakowskim Kazimierzu, echa dawnego i ten kot niczym z tamtych innych lat został na miejscu, opuszczony, oblany przyćmionym światłem. Poświatą pochodzącą z-nie-wiadomo-skąd, z tamtego czasu. Niepowtarzalnego. > To jest krakowska żydowska dzielnica "Kaźmirz" > obraz nie ma lokalnego odwzorowania na dzielnicy, jest tylko próba syntezy > całego Kaźmirza w jednym obrazie Smutna samotność zapatrzonego w nicość kota. Smutek miejsca pustego, bezludnego. Było żywe... (takiego kota natychmiast się zabiera do domu). > Więc, > po lewej jest synagoga- jakaś > po prawej mieszkają Singery- jakieś > na dole jest kot Odpowiedz Link
vidavil-125 Re: teraz se moich malowań trochę 01.09.15, 20:45 Iagfo klimat dobrze odczytałeś z co dziękuję. Vidavil Odpowiedz Link
sorel.lina Re: teraz se moich malowań trochę 01.09.15, 21:10 Nastrojowy ten "Kaźmirz"! Zadumany, w mglisto złocistym świetle, melancholijnie piękny... I tylko czegoś jakby odchodzącego żal... Lubię. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: teraz se moich malowań trochę 01.09.15, 22:05 Kraków, odpowiednio namalowany ma niepowtarzalny polski, krakowski właśnie spleen. Chętnie zobaczyłbym, Vidavilu, inne Twoje pejzaże Krakowa. Jeśli takowe malujesz. W liceum na ścianie nad biurkiem miałem reprodukcję "Plant o świcie". Nie wiedziałem wtedy że to tak wielkie płótno. Po dziś dzień "bierze" mnie ten klimat. Wiele lat później starałem se znaleźć miejsce, gdzie stały sztalugi. I znalazłem, ale ulica wygląda dzisiaj inaczej. Kot jest rzeczywiście "złapany" I wiem że trudno malować Kraków .. Bardzo trudno. Kazimierz - kiedyś stamtąd szybko uciekłem. Teraz mogę się tam włóczyć godzinami. Mieszkasz w niezwykłym mieście. Odpowiedz Link
1agfa Re: teraz se moich malowań trochę 04.09.15, 17:59 To zasługa Artysty i to ja Ci dziękuję Vidavilu- jeśli Artysta daje do zrozumienia coś co przemyślał, coś co go uderzyło, zabolało lub ucieszyło. Widz odbiera (przy włączeniu wrażliwości) nastrój Artysty - ale to malarza dzieło przemawia do odbiorcy, albo nie. W tym przypadku zaklęcie pustki, opuszczenia a równocześnie żywe światło (jak spoza obecnego czasu pochodzące) tak właśnie przemówiło. Umiałeś to pokazać. Wyjątkowe to miejsce, tak właśnie pokazane, mówi - bolesnymi słowami mówi. I ta kocina, taka jak moja przygarnięta, zapomniana i opuszczona, pozostawiona sama jedna, jak spoza czasu... W moim mieście też jest taka dzielnica, oczywiście nie osnuta aż taką wielką jak Kazimierz krakowski legendą, ale była kiedyś wielka i pełna intensywnego życia jej licznych mieszkańców. Nie wiem, czy ktoś utalentowany potrafiłby oddać ducha tej dzielnicy; może to zrobił, a nie wiem? I nie chodzi tu o liczne zachowane zdjęcia, chodzi o pokazanie ducha tej dzielnicy, co tylko Artysta może dokonać... była inna, chyba z inną aurą niż zaczarowana krakowska... Nie lubię tam chodzić; spod ziemi, spod zamieszkanych przez nowych ludzi klockowych bloków, na wzgórkach nie zawsze pokrytych maskującą trawą i krzakami, krzyczą do dzisiaj rudą czerwienią stare, nagie cegły. Nie chciałbym tam mieszkać. vidavil-125 napisał: > Iagfo > klimat dobrze odczytałeś z co dziękuję. > > Vidavil Odpowiedz Link
czuk1 Re: teraz se moich malowań trochę 01.09.15, 21:00 Brak Żydów na kaźmierskiej najbardziej do mnie przemawia.... w tym smutnym , historycznym obrazie. Odpowiedz Link