Dodaj do ulubionych

Szeryfowie IV RP

07.03.16, 15:14
Pan Zbyszek, obecnie pan minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Zbigniew Ziobro, w pierwszy roboczym dniu pełnienia swoich funkcji, próbował zrobić fajny "myk".

A mianowicie: wycofał opinię swojego poprzednika na temat nowej pisowskiej ustawy o TK, bowiem opinia ta wskazywała na niezgodność w/w ustawy z Konstytucją w 16 punktach.
Dodatkowo zażądał od Trybunału odroczenia terminu rozprawy o 2 tygodnie.

Natomiast wiceminister sprawiedliwości (sic!) nie-prawnik nie-Jaki, rzekł był, iż jutrzejsza rozprawa TK nie będzie miała mocy prawnej, bo... odbędzie się niezgodnie z ustawą o której to konstytucyjności/ niekonstytucyjności ma Trybunał właśnie orzekać. Ale nie-prawnik nie-Jaki już orzekł, bo on jest w prawie konstytucyjnym "najkompetentniejszy".

Niestety, wygląda na to, że "myki" obu szeryfom z rąk się wym(y)knęły. smile

http://i64.tinypic.com/2qwis0n.jpg
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Szeryfowie IV RP 07.03.16, 15:30

      Następna sprawa dla szeryfów: wypadek spowodowany pęknięciem opony w samochodzie wiozącym prezydenta. Kto zawinił? Kto nawalił? A jeśli to ludzie "dobrej zmiany"? Co wtedy?
      Ciężki orzech do zgryzienia, albo gorzka pigułka do przełknięcia będzie...

      http://i68.tinypic.com/2rzpbmw.jpg

      - Przez osiem lat słyszeliśmy, że państwo źle działa, bo nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa najważniejszym urzędnikom w państwie. PiS zdążyło zmienić szefa BOR, komendanta głównego policji, szefów służb. I jeśli teraz się okaże, że najzwyczajniej w świecie procedury zostały naruszone, to będzie to dla PiS bardzo kłopotliwe - uważa Dominika Wielowieyska.
      • wscieklyuklad Re: Szeryfowie IV RP 11.03.16, 06:26
        O szóstej rano policja weszła do domu biegłego, który zidentyfikował głos gen. Błasika w kokpicie tupolewa. Pytała, kto na niego naciskał.
        Ta historia wydarzyła się w Krakowie ponad dwa tygodnie temu. Nad ranem 29 lutego pod drzwiami prywatnego mieszkania Adama Tarnowskiego, naukowca z Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej, zjawiła się policja. Funkcjonariusze zabrali mu laptopa i przenośne dyski z danymi. Drugi komputer, którego używał ekspert, funkcjonariusze zabezpieczyli w siedzibie Instytutu w Warszawie. Zabrali też stamtąd dokumenty ze śledztwa smoleńskiego, ekspertyzy czarnych skrzynek i skopiowali pocztę służbową.
        Policjanci działali na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie prowadzącej dochodzenie w sprawie przecieku do Radia RMF FM treści ekspertyzy analizującej zapis rozmów z kokpitu tupolewa. Radio ujawniło ją 7 kwietnia 2015 r.
        Z ekspertyzy wynika, że dowódca sił powietrznych gen. Andrzej Błasik do końca był w kabinie pilotów, a jego zachowanie mogło się przyczynić do katastrofy. Biegli wojskowej prokuratury ocenili, że Błasik był bierny, nie kazał załodze lecieć na lotnisko zapasowe, akceptował schodzenie poniżej minimów w gęstej mgle.
        Spór o rolę dowódcy sił powietrznych podczas tragicznego lotu i o to, czy był on w kabinie w momencie katastrofy, trwa niemal od momentu, gdy doszło do tragedii.
        Pierwszą wersję, do kogo należy nagrany w kokpicie głos kogoś spoza załogi, stworzoną we współpracy z polskimi biegłymi, ogłosił latem 2010 r. rosyjski MAK. Wskazał na Błasika. Drugą - też z gen. Błasikiem - autorstwa Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego KGP - rok później państwowa komisja Jerzego Millera. W grudniu 2011 r. naukowcy z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych uznali, że nie można być pewnym obecności gen. Błasika w kokpicie - nie potrafili ani jej potwierdzić, ani jej zaprzeczyć.
        Ekspertyza, której współautorem jest Tarnowski, znów wskazuje na Błasika i odczytuje kilka nowych słów, które miał wypowiedzieć.
        Raporty MAK i Millera mówiły, że gen. Błasik był w kokpicie aż do chwili katastrofy, a jego obecność interpretowały jako "bezpośrednią presję na pilotów" (MAK) lub "presję pośrednią" (komisja Millera). Analizy oparte były na jednakowych kopiach zapisu przechowywanego w Moskwie rejestratora MARS.
        Z ekspertyzy ujawnionej w kwietniu 2015 r. wynika, że o 8:35:49 gen. Błasik mówi: "Faktem jest, że my musimy to robić do skutku". O 8:40:11 mówi: "Po-my-sły". Potem nie protestował przeciwko schodzeniu maszyny poniżej 100 metrów. - Nad Smoleńskiem gen. Błasik nie wydał polecenia: "Panowie, kończyć tę zabawę, na drugi krąg, odchodzimy!". A powinien - komentował zachowanie gen. Błasika płk Piotr Łukaszewicz, b. dowódca oddziału szkolenia lotniczego dowództwa sił powietrznych. - Generał widział, jak samolot cały czas był wyżej, niż powinien, że zniżał się o wiele za szybko, że parametry lotu daleko wykraczały poza zakres ustabilizowanego podejścia. Na szóstym kilometrze przed progiem pasa pilot był przekonany, że jest na czwartym i że jest za wysoko, więc samolot bez mała nurkował.
        Ujawniony przez RMF stenogram z kwietnia 2015 r. pokazuje dramat ostatnich minut lotu, w których załoga nie mogła się skupić na lądowaniu i próbowała uciszyć hałas w kokpicie.
        Informacje o nowych nagraniach wywołały wściekłość PiS i sprzyjających im mediów, które na rocznicę katastrofy planowały obchody pod hasłem "zamachu w Smoleńsku". Ekspertyza była kolejnym dowodem na to, że 10 kwietnia 2010 r. doszło do nieszczęśliwego wypadku spowodowanego złymi warunkami meteorologicznymi, błędami załogi oraz zaniechaniem rosyjskich kontrolerów.
        Badania Tarnowskiego zgadzały się z ustaleniami komisji Millera, a rozwiewały wątpliwości, jakie mieli eksperci z Krakowa.
        Dlaczego prokuratura podejrzewa, że sprawcą przecieku do RMF jest Tarnowski? Z uzasadnienia decyzji o przeszukaniu wynika, że w dniu publikacji stenogramu na stronach radia dostępu do niego nie mieli jeszcze adwokaci stron ani inne osoby. Krąg podejrzanych został zatem zawężony do Andrzeja Artymowicza, głównego autora ekspertyzy, oraz właśnie Tarnowskiego, bo ten był współautorem i znajomym Artymowicza.
        Tarnowskiego przesłuchano jako świadka. Ale według naszych źródeł większość pytań dotyczyła nie kwestii przecieku, ale tego, kto naciskał na eksperta, by ten rozpoznał głos Błasika. Tarnowski w rozmowie z "Wyborczą" potwierdza, że były u niego przeszukania i że był przesłuchiwany w charakterze świadka. - Nic więcej nie mogę powiedzieć - mówi nam. - Jestem w tej sprawie w kontakcie z prawnikami.
        Dlaczego świadka wypytywano o takie rzeczy, dlaczego wcześniej prokuratura nie wezwała go do wydania sprzętu i dokumentów? Czy konieczne było wejście do eksperta nad ranem? O to wszystko chcieliśmy zapytać prowadzącą śledztwo przeciekowe prok. Elżbietę Potoczek-Barę. Odmówiła zajęcia stanowiska.
        Tarnowski zgłosił się po pomoc do założonej przez Romana Giertycha Fundacji Obrony Demokracji: - Podejmiemy wszelkie działania w celu ochrony praw eksperta i ukarania winnych nadużycia. Nie widzę żadnych podstaw, by w ten sposób traktować świadka, chyba że chodzi o zastraszenie biegłego, który wydał opinię niekorzystną dla obecnej władzy - mówi nam Giertych
        • 1zorro-bis Re: Szeryfowie IV RP 11.03.16, 07:50
          6 rano.....puk, puk! Kto tam? Dzien ziobro!
          Tak sie bedzie zaczynall teraz dzien w Polsce....
          wyborcza.pl/1,75478,19749543,rewizja-smolenska-o-swicie-policja-u-bieglego-ktory-badal.html
          • 1zorro-bis Re: Szeryfowie IV RP 11.03.16, 07:55
            ostra jazda....Dudy. do niedawna tak jezdzili oligarhowie po Moskwie az i wszystko ukrucono. Nawet Putin tak nie szaleje. Zakaz wyprzedzania? A w dupie to mamy! Ograniczenie do 70 kmh? To tylko dla gorszego sortu!
            A potem gumka strzela i jest.......BUM!big_grinbig_grin
            wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,19749327,wypadek-andrzeja-dudy-ostra-jazda-bor-tuz-przed-wystrzalem.html#ixzz42ZVvtZUQ
            • 1zorro-bis Re: Szeryfowie IV RP 11.03.16, 07:59
              Walus wroci z RPA do Polski i zostanie......senatorem PIS!big_grin
              wyborcza.pl/1,75478,19749692,rpa-deportuje-walusia-do-polski.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka