Dodaj do ulubionych

Znaj swe miejsce, notariuszu?

11.04.16, 12:14
Koniec idylli, czy przemyślana gra?

http://i64.tinypic.com/33pbhgy.jpg

Żaden z tych panów nie jest wiarygodny!

www.facebook.com/wideonatemat/videos/524824574390091/
Obserwuj wątek
    • sza.aliczek Re: Znaj swe miejsce, notariuszu? 11.04.16, 12:27
      Zgadzam się z każdym słowem:
      Kłamstwo polegało na tym, że bracia Kaczyńscy nigdy nie mieli żadnego konkretnego pomysłu na wielką Polskę, ani nie mieli żadnych lepszych kadr. Rządzili nieudolnie, kreując chaos, a radykalizowanie wewnętrznego i zewnętrznego konfliktu zastępowało im program rządzenia czy reformowania państwa, choć jednocześnie dostarczało legitymizacji („skoro nas atakują, znaczy, że naprawdę chcemy zmiany”wink. Było to widoczne w latach 2006-2007 i tak samo widoczne jest dzisiaj. Widoczne to było nawet przy okazji katastrofy smoleńskiej.


      • sza.aliczek Re: Znaj swe miejsce, notariuszu? 11.04.16, 12:28
        że zacytuję:

        Kłamstwo o zamachu smoleńskim

        Powtórzmy bowiem po raz nie wiadomo który, że przyczyną katastrofy smoleńskiej nie był zamach. Nie sprowadza się samolotu z polskim prezydentem w ?smoleńską pułapkę? informując w czasie lotu jego załogę, że na lotnisku smoleńskim ?nie ma warunków do lądowania?, jak to robiła rosyjska obsługa lotniska. Nie było też przyczyną katastrofy smoleńskiej słynne ?rozdzielenie wizyt?, choć to prawda, że w konsekwencji zaostrzającego się konfliktu pomiędzy PiS i PO, prezydent i rząd prowadzili ? ze szkodą dla państwa ? nawet nie dwie różne, ale dwie wrogie sobie ?polityki zagraniczne?. Jednak nawet gdyby Tusk i Kaczyński lecieli jednym samolotem, to albo lądowaliby w takich warunkach, w jakich usiłował wylądować Lech Kaczyński, i zginęliby obaj, albo Tusk przekonałby załogę, żeby nie lądowała, przełamując nawet opór generała Błasika, nominowanego przez Lecha Kaczyńskiego dowódcy polskiego lotnictwa, bezpośredniego przełożonego wojskowych pilotów. Byłoby to przyczyną dalszej straszliwej awantury między Kaczyńskimi i Tuskiem (którego bracia Kaczyńscy oskarżyliby o oczywiste tchórzostwo), ale uratowałoby wszystkim życie. Bowiem przyczyną katastrofy smoleńskiej była próba wylądowania przez prezydencki samolot w warunkach pogodowych, które lądowanie uniemożliwiały. A prezydent musiał wylądować w Smoleńsku bez względu na warunki pogodowe, bowiem musiał rozpocząć tego dnia w Katyniu swoją mocno spóźnioną i startującą z mocno przegranej pozycji wyborczą kampanię.
    • wscieklyuklad Re: Znaj swe miejsce, notariuszu? 11.04.16, 12:37
      Można, choć z trudem, zrozumieć, źe ten świr tak traktuje oponentów z opozycji.
      Ale nazywanie shitlo powiatową ( skądinąd dla niej to komplement), a teraz spuszczenie ratlerka do budy ( gdzie jego miejsce) to już przejaw skrajnej psychozy - to stworzonka po prostu nienawidzi już wszystkich i każdego z osobna,
      Jakiż straszny będzie to miało koniec.
      Pies z kulawą nogą nie pomoże jak nadejdzie kres życia.
      • sorel.lina Re: Znaj swe miejsce, notariuszu? 11.04.16, 12:47

        Jesteś pewien, że to nie nowy, cyniczny podział ról?
        Jeden będzie mówił do pisowskiego "betonu", a drugi zadba o mniej zabetonowaną część elektoratu...?
        • wscieklyuklad Re: Znaj swe miejsce, notariuszu? 11.04.16, 13:24
          Nie, nie ma mowy o żadnym podziale ról.
          ratlerek próbował uratować szczątki wizerunku, gdyż nieobecność barbie jest wielce wymowna zwłaszcza na tle protestu pisemnego jej ojca wobec metod pisiaczych.
          kaczelnikmmusiał dostać ataku szału słysząc to pojednawcze wystąpienie, o czym świadczy szaleństwo wyrazu twarzy i bredzenie z trybuny.
          Przekonamy się o tym szybciej niz się wydaje - kolejnych tak pojednawczych a nawet neutralnych wystąpień juź nie będzie.
          Dowodem jest panzbyszekZeroz., który włazi do tyłka kaczelnikowi na wyścigi śląc listy obelżywe wobec Wrogów Ludu.
          kaczelnik musi sie z nim liczyć, gdyż drugiego, lepiej wytresowanego i ujadającego na Świnie Oderwane od Koryta pieska nie znajdzie.
          Wojna domowa zbliża się wielkimi krokami, co martwi wobec odejścia ze sużby (pisownia obowiązująca) dowódców, którzy mogliby stanąć po stronie demokracji.
          Poziom matołectwo odzwierciedlają nowo zaprzysiężeni sendziowie ( pisownia obowiązująca, bo zasypiam jak słyszę ich bredzenie) - obecnie kandydaci do desantu weneckiego.
          • sorel.lina Re: Znaj swe miejsce, notariuszu? 11.04.16, 13:50

            "Raczej skłonny jestem sądzić, że mieliśmy do czynienia z niedoróbką polityczną samego Jarosława Kaczyńskiego. Otóż zapewne nie zainteresował się wcześniej, o czym i jak będzie mówił prezydent, sądząc zapewne, że jest to doskonale obojętne. Nie dopilnował, a prezydent chciał się wpisać w tonację, która niby miała obowiązywać aż do końca wizyty papieża Franciszka w Polsce, czyli w stosowaną od czasu do czasu przez PiS taktykę „miłości i łagodności”. I tu się nadział, co zmusiło następnie dwór prezydencki do ekwilibrystyki, by to jakoś osadzić, wytłumaczyć i zakręcić.

            Tak czy inaczej prezydent miał może nadzieję, że jego głos zabrzmi donośnie i będzie znaczący, a wyszło jak zawsze. Rządzi bowiem Jarosław Kaczyński."


            /Wiesław Władyka, Polityka/
            • 1zorro-bis Re: Znaj swe miejsce, notariuszu? 11.04.16, 14:05
              ten kurdupel to kawal drania....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka