Dodaj do ulubionych

Moje Śródziemnomorze - Fatima 2016

13.05.17, 16:08
Dziś mija 100 lat od objawień fatimskich. To przywołuje wspomnienia, wywołuje refleksje.

Fatima, 99 lat od objawień:

Świątynia
http://i68.tinypic.com/2mo6seb.jpg

http://i63.tinypic.com/1xxjmg.jpg

Droga, którą pielgrzymi błagający o łaskę pokonują na kolanach
http://i63.tinypic.com/207ulo2.jpg

Krzyż górujący nad polaną objawień
http://i63.tinypic.com/1f8q36.jpg
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Moje Śródziemnomorze - Fatima 2016 13.05.17, 16:29
      Ileż było (jest!) prób wyjaśnienia tego, co działo się przed stu laty w Fatimie!
      Działanie sił nadprzyrodzonych, interwencja kosmitów, zbiorowe halucynacje, rzadkie, ale naturalne zjawiska...
      Tymczasem Kościół uznaje wprawdzie że były to objawienia (chociaż papieże Jan XXIII i Benedykt XVI mieli co do tego wątpliwości), jednak nadaje im jedynie status tzw. objawień prywatnych, tzn. takich, w które katolicy mogą, ale nie muszą wierzyć.

      Nie umiem jednoznacznie określić, co czułam będąc w Fatimie... Jakąś szczególną atmosferę świętości? Raczej dziwny spokój ducha... może trochę podniosłość, mimo ciszy, jaka tamtego dnia otaczała sanktuarium...

      http://i63.tinypic.com/30vnl2e.jpg

      http://i68.tinypic.com/vrbkba.jpg

      http://i68.tinypic.com/mv4sgm.jpg

      http://i68.tinypic.com/2u92tmw.jpg
      • 1zorro-bis Re: Moje Śródziemnomorze - Fatima 2016 13.05.17, 18:13
        Sorell......naprawde wierzysz w te "hocki-klocki" ?big_grin
        • sorel.lina Re: Moje Śródziemnomorze - Fatima 2016 13.05.17, 18:29
          Nie napisałam, że w to wierzę, Zorro. Zresztą nawet Kościół nie zobowiązuje do wiary w takie objawienia. Ja po prostu nie wiem, jak wyjaśnić te wydarzenia. Być może kiedyś naukowcom uda się je wyjaśnić. A może nie...
          • wscieklyuklad Wierzyć, nie wierzyć... 13.05.17, 19:02
            Fakty są następujące:

            1. Przepowiedziano śmierć dwojga pastuszków w młodym wieku.
            2. Przepowiedziano wybuch wojny światowej
            3. Przepowiedziano nawrócenie się CCCP
            4. Przepowiedziano upadek komunizmu.
            5. Przepowiedziano zamach na papieża i trudne czasy dla Kościoła.

            Dziś zaliczono do grona świętych Franciszka i Hiacyntę.
            Cud - przepustka do świętości był następujący:

            Z wysokości 7 metrów wypada siedmioletnie dziecko.
            Upada na głowę co doprowadza do masakry mózgu.
            Lekarze nie dają szans na przeżycie, a jeśli już to w stanie wegetatywnym.
            Po kilku dniach dzieciak wychodzi ze szpitala... zupełnie zdrowy.
            Rodzina wyjawia, iż modliła się przez cały czas akcji ratunkowej do Matki Boskiej Fatimskiej i dwojga pastuszków.

            Wiem, wiem - sekta, wielebny, słupek i takie tam pierdoły debilków.
            Tyle, że kiedyś każdy z tych niedowiarków stanie oko w oko ze śmiercią.
            Tyle, że kiedyś każdy z tych sceptyków i prześmiewców pozna tajemnicę tego, co po śmierci.
            • 1zorro-bis Re: Wierzyć, nie wierzyć... 13.05.17, 22:06
              WU.....szkoda, ze ja takich objawien nie mialem.....big_grin Chociez.....bylo!big_grinbig_grin
            • ulisses-achaj Re: Wierzyć, nie wierzyć... 14.05.17, 03:30
              Napisałem długa odpowiedz. Niestety piszę na komórce i rzecz mi całą wcielo. Może to i lepiej. Wszak absurd w niczym nie przeszkadza wierze.
              • 1zorro-bis Re: Wierzyć, nie wierzyć... 14.05.17, 07:16
                ....ale tak z "innej beczki" - ciekaw jestem czy jest w Europie jeszcze drugi taki kraj w ktorym by sie tymi "cudami" fatimskimi w parlamencie zajmowano? big_grin
              • sorel.lina Re: Wierzyć, nie wierzyć... 14.05.17, 09:31
                ulisses-achaj napisał:

                > Wszak absurd w niczym nie przeszkadza wierze.

                Ulissesie to jest doskonałe streszczenie tego co Ci "wcięło" smile

                Powiem tak: wiara i niewiara to nie nauka, to osobista sprawa każdego człowieka, która nie ma żadnego wpływu na jego ludzką wartość.
                Jeśli chodzi o mnie, mam do Fatimy stosunek sceptyczny, można rzec - agnostyczny, albo sokratejski: wiem, że nic nie wiem. smile
                Mój pobyt w Fatimie był dla mnie przeżyciem turystycznym, nie pielgrzymim, nie rozwiał wątpliwości i w żadnej mierze nie wpłynął na moje przekonania. Podobnie, jak moja wizyta w Częstochowie czy pobyt w Rzymie. To sprawy dwóch różnych porządków.

                Natomiast próba wprowadzania objawień (jakichkolwiek) pod obrady sejmu jest według mnie niedopuszczalne i śmieszne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka