sorel.lina 02.01.19, 13:09 ... nie kole. Nie oślepia, nie ogłusza. Prawda umysł wyzwala. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
sorel.lina Re: Prawda w oczy 02.01.19, 14:45 A podobno to UE wysysa pieniądze z kieszeni Polaków... Podatki i składki zjadają dużą część naszych wynagrodzeń. Średnio w kieszeni zostaje nam 71 lub 77 proc. kwoty brutto. Polskie państwo pod tym względem jest wyjątkowo pazerne. "Na rękę" otrzymujemy procentowo mniej niż średnia w Unii Europejskiej. Wynagrodzenie netto, czyli kwota, jaką otrzymuje pracownik po odjęciu wszystkich obowiązkowych podatków i składek, w Polsce wynosi 71 proc. pełnej pensji w przypadku przeciętnie zarabiającego singla i 77 proc. w przypadku przeciętnie zarabiającej rodziny. To poniżej średniej dla wszystkich krajów Unii Europejskiej - wynika z najnowszego raportu firmy doradczej PwC. Typowy singiel w Unii Europejskiej otrzymuje na rękę 73 proc. całego wynagrodzenia. W zestawieniu z pozostałymi krajami zajmujemy dopiero piętnastą lokatę razem z Chorwacją, Łotwą i Rumunią. Najwięcej "na rękę" zostaje z pensji brutto na Cyprze (91 proc.), Malcie (81 proc.) oraz w Estonii, Irlandii i Wielkiej Brytanii (po 80 proc.). (...) (...) Jak wynika z danych zebranych w raporcie PwC, mimo podwyżki kwoty wolnej od podatku do 6 600 zł w 2017 r., Polska nadal znajduje się w końcówce zestawienia krajów unijnych (21. miejsce). (...) /źrodło: money.pl/ Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Prawda w oczy 02.01.19, 14:51 Dla ilustracji kondycji polskiej ekonomii pod rządami PiS-u, wklejam tutaj: Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Prawda w oczy 02.01.19, 16:10 "Jeśli rządząca partia miała nadzieję, że w 2019 roku szczęście nadal będzie się do nich uśmiechać i pozwoli im rządzić czwarty rok w okresie najlepszej kondycji polskiej gospodarki od dekad, to pora te plany zrewidować. Końcówka 2018 roku przyniosła bowiem fatalne wieści zwiastujące nieuchronne spowolnienie polskiego przemysłu, co finalnie musi przełożyć się także na spadek tempa konsumpcji, która przy totalnym zaniedbaniu inwestycji od lat utrzymuje wskaźniki na zadowalającym poziomie. Gdy to się zmieni, kreatywna księgowość nie pomoże i odczyty z każdego miesiąca pokazywać będą spadki, a tego nawet nachalna propaganda TVP może nie zdołać ukryć. Już na początku grudnia, gdy pojawiły się odczyty wskaźnika PMI obrazującego nastroje w przemyśle, eksperci alarmowali, że właśnie wchodzimy w fazę spowolnienia. W listopadzie 2018 roku wyniósł 49,5 pkt i był pierwszym tak słabym odczytem od 2014 roku. Po grudniu spadkowy trend mocno się pogłębił, bowiem wskaźnik obniżył się o niemal dwa punkty i wyniósł 47,6 pkt. Zresztą pokazanie tych spadków na wykresie robi piorunujące wrażenie. Gołym okiem widać bowiem, że najlepszy okres koniunktury rząd Mateusza Morawieckiego ma już za sobą. “Wskaźnik PMI sygnalizuje największy kryzys od kwietnia 2013 roku” – piszą autorzy raportu z firmy IHS Markit, o którym pisze portal Gazeta.pl. Z kolei ekonomiści PKO BP przypominają, że w tamtych latach wzrost PKB ledwie przekraczał 0 proc. (warto pamiętać, że w projekcie ustawy budżetowej na 2019 rok rząd założył wzrost na poziomie 3,8%, co może stać się nieosiągalne). By lepiej zrozumieć powagę sytuacji, warto przypomnieć, że indeks PMI składa się z kilku subindeksów. Wśród nich produkcja i nowe zamówienia spadły w grudniu najszybciej od czerwca 2009 roku, czyli od szczytowego momentu kryzysu. W przypadku zamówień widać wpływ spadającego popytu z zagranicy, zwłaszcza z Unii Europejskiej, a przede wszystkim z Niemiec. Spowolnienie na zachodzie Europy uderza w polską gospodarkę. “Dane dotyczące liczby nowych zamówień oraz zaległości produkcyjnych sugerują, że w najbliższym czasie trend spadkowy zostanie utrzymany” – mówi, cytowany w komunikacie, dyrektor IHM Markit Trevor Balchin. Realny spadek tempa wzrostu gospodarczego to bardzo poważny problem dla rządzącej partii populistycznej, która właśnie w zapowiedziach dalszego przejadania jego owoców upatruje swoją największą szansę w jesiennej kampanii wyborczej. O wiarygodność będzie coraz trudniej, gdy ceny w sklepach zaczną galopować, inflacja wymknie się spod kontroli, a jedynym sposobem na utrzymaniu budżetu w ryzach będzie zaciskanie pasa i redukcja państwowych wydatków. Z drugiej strony, prawdziwie sprawiedliwe byłoby pozostawienie Prawa i Sprawiedliwości przy władzy na kolejną kadencję, by zmuszone zostało do radzenia sobie ze skutkami kryzysu gospodarczego, na który naszą gospodarkę zupełnie nie przygotowali." Odpowiedz Link
1agfa Re: Prawda w oczy 02.01.19, 16:37 PKB będzie rosnąć wolniej "...Według ekonomistów mBanku dzisiejsze dane składają się na spójny obraz spowolnienia widoczny w innych raportach, na przykład tych z GUS. "Zdaniem PMI od polskiej gospodarki w grudniu odpadło dno. Spina się to z pogorszeniem nastrojów konsumentów, które widzieliśmy w danych GUS i CBOS..." Po rządach Pis tylko przysłowiowe ruiny i kolosalne długi...Na barkach ewentualnych następców spocznie olbrzymi ciężar naprawy i oczyszczenia tych ruin. Prawa i gospodarki. Poważne inwestycje zamarły. Niewesoła perspektywa. Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: Prawda w oczy 02.01.19, 17:48 a dla suewrena to i tak czarna magia. Liczy sie tylko to, co ksiundz z ambony suwerenowi powie.... Odpowiedz Link