Dodaj do ulubionych

Jan Sebastian Bach

21.03.19, 18:57
wiadomosci.onet.pl/kraj/jan-sebastian-bach-uhonorowany-przez-google-doodle-wyjatkowa-zabawa/x48055x
https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/MGlk9kpTURBXy8zMzVhMmYxMGM0NTczOTc3Y2NjODdhZTI1NDgyMjhkNC5wbmeSlQLNAxQAwsOVAgDNAvjCw4GhMAE

Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać kim był i co znaczyła Jego twórczość dla dorobku cywilizacyjnego ludzkości.
Dość przypomnieć, że nagrania muzyki Jana Sebastiana, jako jedna z wizytówek kultury ludzkiej, zostały wysłane w kosmos jako ewentualne przywitanie innych form rozumnego życia.
Wprawdzie "człowiek" nie zawsze brzmi dumnie, ale na pewno tak brzmi Jan Sebastian Bach.
Wielki Twórca. Jeden z Największych.
Dzisiejsze wspomnienie o Nim w wyszukiwarce to bardzo miła rzecz, Państwo na pewno zauważyli : )
Plus świetna zabawa (dla dobrego ucha, ćwiczenie muzyczne) : )
Wystarczy otworzyć link.
Obserwuj wątek
      • 1agfa Re: Jan Sebastian Bach 22.03.19, 00:12
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e9/Rincgk_01.jpg/800px-Rincgk_01.jpg

        Poruszające. Pożółkły, a nawet lekko zbrązowiały kruchy papier, z misternym, ozdobnym liternictwem. Zawierający dzieło Mistrza.
        Widzi się pociągnięcia i zawahania piszącego pióra. Zdecydowane - i lekkie muśnięcia.
        Właściwie (a może jednak, o włos) współczesny czasom Bacha manuskrypt, gdzie "Toccata con fuga" jest przepisana ręką Johannesa Ringk.
        Lata powstania rękopisu niemal się pokrywają z powstaniem dzieła Jana Sebastiana.
        Ze zbiorów Biblioteki Miejskiej w Berlinie.
        • sorel.lina Re: Jan Sebastian Bach 22.03.19, 10:51
          Bach to jeden z największych, jeśli nie największy, kompozytor w historii muzyki.
          Jego dzieła to odkrywcza - bo w muzyce też można mówić o odkryciach smile - baza, absolutna podstawa edukacji i kultury muzycznej. Zawsze "na czasie", zawsze piękne, wieczne. Arcydzieła, które nigdy się nie zestarzeją, nigdy nie przestaną budzić dreszczy zachwytu.
          W szkole muzycznej były żelaznym punktem programu - na każdym, corocznym egzaminie z fortepianu trzeba było zagrać: najpierw gamy i pasaże zadane przez komisję egzaminacyjną, potem obowiązkowo coś z Bacha, następnie któryś z klasyków (Haydn, Mozart, Beethoven), a dopiero na koniec utwór jakiegoś innego, dowolnie wybranego kompozytora. Ja najczęściej wybierałam "patriotycznie" - Chopina. smile
          • 1agfa Re: Jan Sebastian Bach 25.03.19, 13:12
            sorel.lina napisała:


            > Bach to jeden z największych, jeśli nie największy, kompozytor w historii muzyk
            > i.
            > Jego dzieła to odkrywcza - bo w muzyce też można mówić o odkryciach smile - baza,
            > absolutna podstawa edukacji i kultury muzycznej. Zawsze "na czasie", zawsze pi
            > ękne, wieczne. Arcydzieła, które nigdy się nie zestarzeją, nigdy nie przestaną
            > budzić dreszczy zachwytu.
            > W szkole muzycznej były żelaznym punktem programu - na każdym, corocznym egzami
            > nie z fortepianu trzeba było zagrać: najpierw gamy i pasaże zadane przez komisj
            > ę egzaminacyjną, potem obowiązkowo coś z Bacha, następnie któryś z klasyków (H
            > aydn, Mozart, Beethoven), a dopiero na koniec utwór jakiegoś innego, dowolnie w
            > ybranego kompozytora. Ja najczęściej wybierałam "patriotycznie" - Chopina. smile


            Dzień dobry Sorellino. O muzyce wiesz o niebo więcej niż ja. Pamiętam, że Szkoła muzyczna...(BRAWO i ukłony!). Wiem, że Bach długo był zapoznany, że większą sławą w swoim czasie cieszył się Jego syn, także inni potomkowie rodziny Jana Sebastiana, że Mistrz został z czasem "odkryty"(przez Feliksa Mendelssohna-Bartholdy’ego) i stał się fundamentem, podstawą, wykładnią dla późniejszych muzyków. Ja tylko słucham; w słuchawkach słychać potęgę natury, wielkość którą chciał ukazać (bo tego chciał). Ponadto wiem, że ze strony polskiej wybitnym znawcą był Jarosław Iwaszkiewicz (ciekawe polonicum) : ).
            Wiem także z jakiegoś filmu? książki? że własnoręcznie, z powodu biedy, Jan Sebastian wykonywał miedzioryty do odbijania i rozpowszechniania swoich nut, co z czasem skutkowało zaćmą i utratą wzroku - lecz ostateczną dopiero u schyłku życia.
            Dziękuję za Wodeckiego, słowa "zacznij od Bacha" to najlepsza wskazówka dla muzyków...ale i słuchaczy, jako że zaczynać należy od najwyższej półki : )
          • 1agfa Re: Jan Sebastian Bach 25.03.19, 13:43
            PS. Dziękuję Sorellino raz jeszcze : )
            Przepraszam za spóźnienie z odpowiedzią. Weekend był tak piękny, że mogłem znaleźć się na dość dawno niewidzianej działce, choć o nocowaniu nie było mowy. Chłodniej tam niż w samym mieście, zatem pąki na drzewach i krzewach dopiero nabrzmiewają, ale już soczyście zielenieją. Nad szarzyzną ziemi tworzą świeże chmurki, plamy zieloności, przykrywające sporo obumarłych gałęzi. Wiele konarów opadłych, utrąconych przez wichury, martwo zalegających na ziemi niczym bezradne kończyny niegdyś żywego organizmu.
            Naprawdę, "pańskie oko konia tuczy", widać brak owego oka i dbającej ręki.
            Za to znalazły się jeszcze rozkwitłe krokusy (nieco przespały przebudzenie wiosny), a nawet kilka przebiśniegów! : )
            Także powiesiliśmy spadłe domki lęgowe na starych miejscach - wcale nie za późno; natychmiast, na naszych oczach wprowadziła się parka małych świergotków, które tak bardzo lubię obserwować. Było wiele harmideru, zalotnych śpiewów, podfruwać i okrężnych lotów trzepocących skrzydełek.
            Kociaki miejscowe, pozornie bezdomne, stały się oczkiem w głowie sąsiadów; są puchate, tłuściejsze, zdrowe i bardziej lśniące od niejednego "domowego" - okazuje się że dzięki nim prawie nie ma kretowisk : )
            No i jeże. Jest ich już siedem (jak w relacji określiła Pani Sąsiadka, dbająca o wszelką "naszą" żywinę) zamieszkałych w nakrytej górce chrustu. Są pewne siebie, pozbawione lęku, zawłaszczyły całkowicie teren uznając za swój; nawet koty ustępują im z drogi słysząc jeżowe fukanie : )
            Zaczynamy być przygodnymi gośćmi w powstałej enklawie ptasiej i zwierzęcej. Ale czy tak nie jest naprawdę? Przecież my, ludzie, jesteśmy tylko jednym z elementów życia na Ziemi.

            (Dygresja w wątku o Wielkim Janie Sebastianie) : )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka