Dodaj do ulubionych

Spotkanie z jesienią

03.10.09, 13:25
Widzę jesień za płotem...
Zapraszam,a Ona ,że..."potem!"
Mam placek śliwkowy,winko i dżem...

A Ona..."wiem,wiem...
Nie mogę,bo ptaki zgubiły drogę,
Klucz się rozsypał...pomogę!
Rozgonię mgiełki i chmurę,
a i wiatrowi dam burę,
że wieje nie bacząc na klucze,
grzeczności Go zaraz nauczę!
to wierszyk-kołysanka dla Maxa. Ogromnie lubi takie babcine
układanki!Czeka aż przestanę i zasypia!!!hi,hi!
Obserwuj wątek
    • kogucik.2972 Re: Spotkanie z jesienią 03.10.09, 13:47
      Więc pisz dla dzieci,tych dużych i małych,
      Bajki, bajeczki i kołysanki,
      żeby im mamy dużo czytały.
      Wszak wielka radość z takiej czytanki
      https://emoty.blox.pl/resource/upup.gif
      • zosiadab-2 Re: Spotkanie z jesienią 05.10.09, 08:35
        Odpowiedz Babciu na to:
        "Co to takiego-babie lato?"
        -to jesień wzdycha za lata stratą!
        Wszystkie pajączki znad naszej łączki
        robią niteczki z siatek na trawce,
        wiatr je unosi i gna przed siebie
        zwiewne latawce.
        Spruły pająki już swoje sieci,
        nie bez przyczyny!
        Potrzebne nitki są na latawce
        nie pajęczyny!
    • zosiadab-2 Klucz na niebie 11.10.09, 10:37
      Nasze marzenia uskrzydlone, hen odlatują
      wraz z ciepłym latem w inną stronę.
      Najpierw je słyszę gdzieś nad chmurami,
      potem klucz widzę na moim niebie
      Pomacham ptakom na pożegnanie...
      Niech moje myśli niosą do Ciebie!
      Chciałabym pomóc ptakom w ich drodze
      kiedy spotkają burze,mróz,słoty
      aby bezpiecznie niosły w przestworza
      nasze bolesne ludzkie tęsknoty...
    • zosiadab-2 jesienne malowanie 11.10.09, 16:17
      Do...
      Namaluję Ci miłość
      w innych barwach niż
      zwyczaj każe
      -będzie gestów i wyznań kolażem!
      Namaluję ci tęczę,a ręczę.......
      że odwdzięczysz się
      kwiatów naręczem!
      Namaluję nadzieję...
      -co na to powiesz?
      "mam nadzieję na zdrowie! Na zdrowie...
      A chcesz wiatr
      co żołędziom czapki
      z głów kradnie?
      -...no!? I jak to wygląda?
      Nieładnie! Nieładnie!
      No to śmiech
      naszych Wnuków...chcesz?
      Umiem to namalować! Wiesz.
      A może ciasto śliwkowe?
      Narzekasz..."spalone od spodu"!
      No tak. Jest takie,
      ale kiedyś za młodu....
      Chwaliłes nawet jak nie wyszło!
      No i popatrz...na co mi przyszło...
      • al-szamanka Re: jesienne malowanie 11.10.09, 20:48
        A ja lubię rysować ręce
        młode i gładkie,
        stare i zniszczone,
        bo życiem znaczone.
        I te niemowlęce
        bez najmniejszej skazy,
        pierwiosnki przyszłości
        i niezliczonych możliwości.
      • bea_witaj Re: jesienne malowanie 12.10.09, 15:41
        ...życie,ach życie... pięknie,przepięknie!
        • zosiadab-2 Re: jesienne malowanie 13.10.09, 00:53
          Bea -witaj!
          A o rymy mnie nie pytaj.
          Gdy powstanie problem duży
          Radą będzie "kogut" służył!
          Powiem Ci Bea o koguciku:
          On mieszka w wierszach,
          a nie w kurniku!
          A z tym ptaszyskiem jest taka sprawa,
          że sypie wierszem tak jak z rękawa!
          On na tym forum bezwzględnie włada
          bo kiedy zechce zwrotki układa!
          Ja nawet myślę....że nie rozumie
          że tak nie każdy rymować umie!
          Tyranizuje mnie już od rana
          piejąc pod oknem:"Zosiu kochana!
          Napisz bajeczkę!
          Chcę na nią wyrwać pewną kureczkę!
          Bo wiesz,że we mnie Don Juan drzemie
          lubię amory w moim haremie,
          ale nie jestem tak w ciemie bity,
          bym brał na barki jakieś kobity"



          Nawet im pieję,że się ożenię!"
    • bea_witaj Re: jesienne malowanie 14.10.09, 20:05
      Bardzo jesteście dowcipni i mili
      przez to się z Wami przyjemnie spędza czas
      w każdej chwili.

      Nie mam takiej łatwości rymowania
      jak moja Zosia kochanakiss*
    • zosiadab-2 Re: Spotkanie z jesienią 22.10.09, 10:57
      Jesienne sprzeczki

      Kłócił się wiatr z chmurą,
      mówił,że jest szarą i burą,
      że jest gruba,ciężka
      i że często płacze...
      ...a ja jestem inny,ze mną jest inaczej!
      Ja jestem wesoły,a Ty Beksa-lala!
      jestem zwinny i szybki...tak się przechwalał!
      Potem dmuchnął i machnął gestem szerokim...
      wtedy chmura rozjaśniała i stała się obłokiem!
      Płynęła po niebie i zmieniała kształty,
      lubiła te kłótnie i wiatrowe żarty!
      {wierszyk na spacerze jesiennym z Maxem}
    • zosiadab-2 Spacer jesienny 23.11.09, 21:42
      Pójdę z Tobą jesienną uliczką,
      gdzie szpaler dzikiego wina płonący purpurą.
      Ty Listopad ,ja Dziewczyna,którą
      otulisz mgły ciepłym szalem.
      Zebrałeś liście oddechem wiatru
      umykając przed Grudniem...żegnam Cię z żalem.
      Jeszcze tylko podam Ci różę
      mokrą od deszczu łez
      -zakwitła wczoraj nie bacząc ,że zmarznie
      ...dlaczego?...wiesz!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka