Dodaj do ulubionych

Mam już dość

05.10.09, 09:33
Ach te teściowe! Lubią mącić. Jeżeli syn we wszystkim słucha się
mamusi to nie dorósł do bycia mężem i ojcem. A może trzeba
przeprowadzić z nim poważną rozmowę...Trzeba mówić co się myśli, nie
kłócić się tylko przedstawiać swoje racje.
Obserwuj wątek
    • kotkin2 typowe kobiece żale i pretensje 09.10.09, 11:54
      wszyscy są winni,sama o sobie nie mogę zdecydować...
      • olina2 Re: typowe kobiece żale i pretensje 09.10.09, 15:32
        Sama już jestem teściowa. I staram się nie narzucać synowej ani synowi. Szanuję
        ich granice. Uważam, że sami powinni stworzyć swój świat, dom. Pogodzić
        obowiązki, swoje granice jako kobiety i mężczyzny. Za każdym razem zanim coś
        powiem, to pomyślę jakbym się czuła gdyby mi moja teściowa dawała jakieś rady. I
        to działa jak zimny kubeł wody. Kocham swoją synową taką jaka jest. Jest
        inteligentna, dowcipna i śliczna. I ma swoje zdanie. I to też cenie w niej.
        Zawsze będę za kobietą mimo, że kocham syna. Dlaczego tak robię Bo sama mam dwie
        teściowe. Jedną byłą, drugą obecną od 20 lat.
        Niestety obie są zaborcze i trzymam je z daleka od siebie. I prawda jest taka,
        że synowie zaborczych mamuś są niestety pizdusiowaci. Takich sobie wybrałam.
        Pierwszego męża dzięki właśnie teściowej pozbyłam się w ciągu 1,5 roku po
        ślubie. I jestem jej do dzisiaj wdzięczna, że pokazała mi od razu gdzie będzie
        moje miejsce ( na szarym końcu). Dlatego nie zmarnowałam lat na zmienianie
        podejścia męża do mnie, do synka, choć próbowałam tylko zwiałam. Mój drugi mąż
        jest ciepłym, dobrym człowiekiem lecz długo trwało zanim dojrzał do rodziny jako
        mąż i głowa rodziny. Zostałam i walczyłam o niego długo. Aż dotarło do mnie, że
        moja teściowa się nie zmieni i jeżeli on nie potrafi postawić granic swojej
        mamusi, to ja to zrobię. W trakcie poważnej rozmowy oświadczyłam mężowi, że ja
        już się nie zgadzam na wtrynianie się teściowej w nasze życie i jeżeli on chce
        niech chodzi do mamusi ja już nie będę. Przeprowadziłam oprócz tego rozmowę z
        teściową, gdzie w asertywny sposób przedstawiłam jej świństwa jakie mi robiła i
        powiedziałam, że to koniec wtrącania się. Stałam się wrogiem nr 1, ale mi to
        wisi. Mąż musiał podjąć wreszcie decyzję w tą czy w tamtą. I od lat jest dobrze.
        Dorósł. Wiele widzi. Nie gadam na nią, bo po co. Lecz skrupulatnie pilnuję
        granic. I to ona niech się kisi w swojej nienawiści. Mi wisi. Czego i tobie życzę.
        • squirrel9 Re: typowe kobiece żale i pretensje 09.10.09, 23:21
          Problem polega na tym, że jeśli twój mąż nie widzi problemu w
          postępowaniu swojej matki to własnemu dziecku stworzy taki
          sam "klimat", zaborczości i narzucania. Jeśli człowiek nie wiedzi
          problemu w rodzinnym domu (rzeczywistego) to tworzy swój dom na
          obraz i podobieństwo już znanego.
          Można walczyć ale, moim zdaniem od samego początku. I rozwodzimy się
          ale dogadujemy. lata walki przez następne -naście czy -dziesiąt lat
          nie ma sensu. To przegrane życie.
        • carusia Re: typowe kobiece żale i pretensje c.d. 10.10.09, 18:58
          Super komenty od Ciebie;
          Aż ciężko uwierzyć,że sama jesteś Teściówką,
          Mam nadzieję,że nie pizdusiowatą, bo takie też potrafią być teściowe
    • juesej2 Mam już dość 13.10.09, 21:20
      Dziewczyny jestescie zalosne w tym bleblaniu o tesciowych.Z waszych
      postow wynika,ze to wy jestescie zaborcze,odcinacie swoich mezow od
      rodziny.Na domiar wszystkiego dopisujecie teorie o mezu glowie
      rodziny,dorastaniu i tym podobne bzdety.Wasze dzieci zrobia wam
      dokladnie to samo,to dziala w dwie strony,widza ,co jest w waszych
      domach.A popatrzcie jeszcze na wasze mamy,jakie one sa?? Im wolno
      wiecej!!??Ponadto popatrzcie i na siebie....oj znalazlo by
      sie,znalazlo.....
      Ta pani,ktora jest juz tesciowa kreuje siebie na cierpietnice, co
      to miala-,ma tesciowe niczym czarownice,a tworzy z siebie, w swoich
      oczach ideal tesciowej.No,no,trzeba by posluchac,co prywatnie mowi o
      niej jej synowa.......
      Nie macie za grosz szacunku do tych kobiet,zrozumienia,empatii....A
      tesciowie,jacy sa? Safanduly,ktorzy ulegli calkowicie takim
      osobom,jak wy same jestescie,prawda???!!!

      Zycze zrozumienia i rozumienia zyciowych sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka