dziewczynablond
10.04.11, 13:22
Standardowe tłumaczenie dorosłego dziecka alkoholika. Zawsze ten sam schemat związku: wahanie przed zaangażowaniem, wykorzystywanie partnera, sprawianie mu przykrości. I jeszcze te patetyczne wyznanie: (...) jeśli nagrodą za to cierpliwe wyczekiwanie jest jej miłość, to zamieniam się w Penelopę, która dziesięć lat wypatrywała na horyzoncie łodzi swojego ukochanego Odyseusza. Stary, daj dziewczynie spokój. Już się wystarczająco w życiu nacierpiała. Zasługuje na kogoś lepszego. Ty udaj się na leczenie DDA, może coś z tego będzie. Zauważ, że to szybkie przechodzenie z jednego stanu emocjonalnego w drugi, też jest charakterystyczne dla DDA.