bene_gesserit 11.07.11, 18:21 Arcykuriozalna wypowiedz. Tyle slow i ani jednego argumentu. 'Mi sie nie podoba, wiec przestancie'. Moze pora dorosnąć? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
shinsetsu Re: Profesorka brzmi pogardliwie 13.07.11, 07:09 A ja bardzo proszę, żebyście zostali przy tym trendzie, bo autorka listu nie rozumie, że dla kolejnych pokoleń "psycholożka" będzie brzmieć normalnie, a dzieci będą zaskoczone, gdy usłyszą, że kiedyś mówiło się "pani psycholog". Tak dla zmian!! Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: Profesorka brzmi pogardliwie 13.07.11, 12:02 Nie widzę problemu, jeśli nieoficjalnie, w luźnych rozmowach, gdy nikogo to nie razi, używa się terminów: "psycholożka", "pedagożka" czy "socjolożka". Na razie jednak oficjalna, słownikowa forma to "pani psycholog", "pani pedagog" itp. i wydaje mi się, że dziennikarze powinni stosować raczej taką formę. Nawet i bez tego typu kwestii język niektórych naszych żurnalistów woła o pomstę do nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: Profesorka brzmi pogardliwie 17.07.11, 17:34 sjp.pwn.pl/szukaj/psycholo%C5%BCka Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: Profesorka brzmi pogardliwie 17.07.11, 17:36 Za szybko mi się wysłało. Chciałam napisać, że język ewoluuje i to co kilka lat temu było elementem języka potocznego, obecnie jest już używane w literackiej polszczyźnie. Słowniki po prostu nie nadążają za tempem tych zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba Re: Profesorka brzmi pogardliwie 13.07.11, 19:32 "pani profesorka" było całkowicie naturalnym określeniem w moim liceum, które ukończyłam 26 lat temu. Była to szkoła o wielkich tradycjach i przyzwoitym poziomie nauczania, mieliśmy jeszcze profesorów i profesorki z przedwojennego pokolenia i to właśnie oni taki sposób tytułowania przekazywali. Podoba się to, do czego przywykliśmy, a język jest odbiciem i przemian, i ich akceptacji lub nie- wtedy rodzi opór. Myślę, że "urzędniczka" czy "dyrektorka" brzmiała równie "nieznośnie" dla pewnych osób jeszcze wiek temu. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 13.07.11, 23:59 A 'doktorka' bylo calkowicie naturalnym slowem u Prusa na przyklad. W ramach urawnilowki socjalistycznej po IIWS w Polsce programowo odchodzono od zenskich form zawodów. Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba Re: Profesorka brzmi pogardliwie 14.07.11, 07:00 A w notce o Jadwidze Piłsudskiej w Wikipedii znajdziesz cyt. "Służba była bardzo ciężka – pilotki latały bez względu na pogodę i warunki atmosferyczne...Pilotkom nie wolno było: używać radia , używać oznaczonych map ..." Czyli można, bez głupiego tłumaczenia, że "pilotka" to czapka. W czasach przedwojennych używanie form żeńskich było bardzo naturalne bo pracę zawodową kobiet traktowano jako oznakę postępu i nowoczesności. A do rozwoju języka przywiązywano wielką wagę, co było zrozumiałe po ponad wieku wynaradawiania. Komunizm zrobił swoje w "językowym tworzeniu człowieka socjalistycznego' czyli również nie posiadającego płci, a teraz.. Wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
internistka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 10.10.11, 17:17 A 'doktór' był równie naturalny u Chmielewskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Profesorka brzmi pogardliwie 16.07.11, 10:44 gdy Ty kończyłaś, ja zaczynałam. U nas w ogólniaku mówiło się pani profesor, nie pani profesorka... Pamietam, ze mieliśmy (klasa eksperymentalna ponoć była) część nauczycieli akademickich, pewien pan doktor strasznie się wścieka, ze na panią magister mówimy profesor, a do niego panie doktorze (bo on zabronił profesorowania)... A tak wracając do tematu, proszę o pomoc z żeńską formą kierowcy - kierownica, kierowniczka? Bo kierująca to ż.f. od kierującego, od kierowcy?... Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 16.07.11, 14:25 Kierowca - ta kierowca (jak ta sędzia) albo kierowczyni (jak ochmistrzyni). Odpowiedz Link Zgłoś
dzika.foka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 16.07.11, 05:38 "... "etyczka' (kojarzy mi się z wtyczką i tyczką)" - no, a etyk ze stykiem i patykiem. I połowa słownika z dupą. Z taki skojarzeniami lepiej siedzieć w kąciku z buzią w ciup i milczeć. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Profesorka brzmi pogardliwie 16.07.11, 12:00 > "... "etyczka' (kojarzy mi się z wtyczką i tyczką)" - no, a etyk ze stykiem i p > atykiem. I połowa słownika z dupą. ja pomyślałam o styku i wtyku, ale z tą połową słownika, to mnie rozbawiłaś :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dorrie Profesorka brzmi pogardliwie 21.07.11, 11:28 Przeciwnicy psycholożek, profesorek itp. zawsze mogą powiedzieć, że to to męski zawód i kobieta jest tylko "na chwilkę", po co zmieniać nazwę jak to tylko tymczasowo..Do czasu ostatecznej rozprawy z feminizmem...żartuję. Ale oburzają się tylko na nazwy zawodów prestiżowych, nikt nie kruszy kopii o "panią sprzątacz". A krawcowa? To jest nieprawidłowa nazwa, bo to powinna byc żona krawca. Ale od krawiec trudno utworzyć - krawczyni jakoś tak niezręcznie, więc tak "na siłę" ta żona krawca. To jest niezgodne z duchem polszczyzny (to stosowanie męskich odpowiedników dla kobiet), która jest językiem silnie fleksyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 21.07.11, 12:31 dorrie napisała: > Ale oburzają się tylko na nazwy zawodów prestiżowych, nikt nie kruszy kopii o " > panią sprzątacz". To jest jeden najwazniejszych, o ile nie najwazniejszy powod walki o zenskie koncowki. Zenskie koncowki istnieja gromadnie w zawodach nisko oplacanych lub o malym prestizu spolecznym. Kobiety na dobrze platnych stanowiskach z i/lub wysokim prestizem spolecznym maja na ogol meskie koncowki zawodowe. To dziala juz na zasadzie sprzezenia zwrotnego: wiele kobiet ze szczytu spolecznej drabiny obraza sie, kiedy nazwie sie ich funkcje zenska koncowka. Profesorka zwyczajna zarzada sprostowania, jesli w wywiadzie nazwie sie ja profesorką, a nie 'pania profesor'. 'Bo >>profesorka<< to jest, prosze pana, w gimnazjum'. Inna kaze sie nazywac 'pania filozof', bo '>>filozofka<< to brzmi jak nazwa jakies torebki'. Filolożka oburzy sie, ze 'nie jest zadną >>loszką<<, ha ha, prosze mnie nazywac powaznie'. I zadna z tych dobrze wyksztalconych kobiet nie zdobedzie sie na refleksję, ze ich upor jest krzywdzący albo glupawy. A szkoda. A krawcowa? To jest nieprawidłowa nazwa, bo to powinna byc żo > na krawca. Ale od krawiec trudno utworzyć - krawczyni jakoś tak niezręcznie, wi > ęc tak "na siłę" ta żona krawca. Krawczyni brzmi jak najbardziej ok. Wydaje ci sie niezręczne, bo to mlode slowo. Ale mlodymi slowami byl kiedys - calkiem niedawno, biorąc pod uwage historie kultury - komputer, internet, glosnik, lampa, gazeta, notatnik, dlugopis i wiekszosc nazw otaczajacych cie przedmiotów, wiec jesli pouzywasz troche tego slowa, szybko je oswoisz. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Profesorka brzmi pogardliwie 23.07.11, 21:53 "Krawczyni" jest akurat dość stara ;) Pani Izabela Jaruga była ministrą. Ładnie. Zdumiewa mnie zawsze, gdy same kobiety protestują przeciw zeńskim końcówkom, a rozbrajają mnie kompletnie babony, które o sobie mówią: jestem bibliotekarzem, jestem nauczycielem przedszkola. To ostatnie szczególnie słodkie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gardenersdog Re: Profesorka brzmi pogardliwie 24.07.11, 00:58 Taak, pilotka, reżyserka, dziekanka i psycholożka. Dla mnie wygłosowa "psycholoszka" to niewielkich rozmiarów samica dzika, mająca problemy psychiczne. Czy od razu trzeba wszystkim ściągać majtki? Odpowiedz Link Zgłoś
gardenersdog Re: Profesorka brzmi pogardliwie 24.07.11, 01:11 I myślę, że wciąż zachowana została pewna dystynkcja - nigdy na łamach GW nie spotkałam się z określeniem, że Barbara Skarga była filozofką, ale już pani Środa - jest nią jak najbardziej:) Trzeba być naprawdę pozbawionym elementarnej wrażliwości językowej, żeby forsować taki durny paradygmat. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 24.07.11, 12:30 O, czyzby autorka listu, ktory zapoczątkował wątek? Pasujecie do siebie. W dwoch postach zaprezentowalas kilka dosc przewidywalnych ocen, ale cos z tego ma wynikac? 'Bo tak'? 'Bo mnie sie nie podoba'? 'Bo uwazam, ze brak wam wrazliwosci'? Ohohoho, juz sie przejmuję. Odpowiedz Link Zgłoś
internistka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 10.10.11, 17:14 A jakie argumenty przemawiają za używaniem form: 'psycholożka', ,filolożka'? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 10.10.11, 19:45 Padly powyzej. Jesli cie to rzeczywiscie interesuje, a nie czepiasz sie dla zasady, zapraszam: www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=2 www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=442 www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/299523,1,feminizm-w-jezyku-polskim.read Odpowiedz Link Zgłoś
internistka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 11.10.11, 09:51 Dziękuję za linki. Przeczytałam wszystkie teksty i stwierdzam, że najuczciwiej przedstawia kwestię artykuł z "Polityki". Tak jak w życiu, tak i tu sprawdza się zasada umiaru i równowagi. Popieram używanie żeńskich form, jeśli brzmią one naturalnie i nie wprowadzają w błąd swą dwuznacznością. Jednak nie znajduję powodu, dla którego miałabym używać form żeńskich zawsze i za wszelką cenę (to samo dotyczy form męskich). Każda kobieta ma prawo tytułować się wg własnego uznania. Ja mówię o sobie 'filolog'. Czy to umniejsza moją wartość zawodową i odbiera mi prawa? Czy jako 'filolożka' jestem bardziej wyemancypowana? Nie. Dla mnie forma 'filolożka' po prostu "nie brzmi". I to jest mój główny argument. Odpowiedz Link Zgłoś
internistka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 11.10.11, 10:01 Kobiety zatrudnione w kopalni tytułuje się górniczkami. Zarabiają mniej niż mężczyźni na równoległych stanowiskach. I to jest realny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 11.10.11, 12:21 internistka napisała: > Kobiety zatrudnione w kopalni tytułuje się górniczkami. Zarabiają mniej niż męż > czyźni na równoległych stanowiskach. > I to jest realny problem. No to sie nim zajmij, w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 11.10.11, 12:20 internistka napisała: > Dziękuję za linki. Przeczytałam wszystkie teksty i stwierdzam, że najuczciwiej > przedstawia kwestię artykuł z "Polityki". Tak jak w życiu, tak i tu sprawdza si > ę zasada umiaru i równowagi. To oczywiscie nieprawda. Jesli sie o cos walczy - o jakakolwiek zmiane - nalezy zawsze deklarowac, ze chce sie wiecej, niz rzeczywiscie chce sie osiagnac. Dlatego pewna przesada jest na tym etapie forsowania zmiany konieczna, a startowanie z pulapu 'umiaru i rownowagi' - niewskazane. > Popieram używanie żeńskich form, jeśli brzmią one naturalnie i nie wprowadzają > w błąd swą dwuznacznością. Slowa takie jak 'kakao', 'radio' czy 'komputer' czy nawet 'rajstopy' tez brzmialy kiedys nienaturalnie. Rzekoma nienaturalnosc to humbug - wszystko co nowe i rzadkie jest 'nienaturalne', dopoki nie spowszednieje. > Jednak nie znajduję powodu, dla którego miałabym uży > wać form żeńskich zawsze i za wszelką cenę (to samo dotyczy form męskich). Jednak podaj mi przyklad zmuszania kogokolwiek do stosowania zenskich koncowek zawsze i za wszelka cene. Mow sobie jak chcesz, najwyzej za ilestam lat wnuki beda sie nabijac, ze 'babcia tak smiesznie mowi'. > Każda kobieta ma prawo tytułować się wg własnego uznania. A ktos chce to prawo kazdej kobiecie odebrac? O_o Ja mówię o sobie 'fil > olog'. Czy to umniejsza moją wartość zawodową i odbiera mi prawa? Czy jako 'fil > olożka' jestem bardziej wyemancypowana? Nie. Alez, powiedzialabym, jako filolog jestes odbierana jako powazna osoba, prawdziwy fachowiec (bo nie prawdziwa fachowczyni przeciez). Meskie koncowki daja prestiz, zenskie go pozbawiaja. Bo to, co zenskie w jezyku jest niepowazne albo zwiazane z niskim statusem najczesciej. Czyz nie, filologu? > Dla mnie forma 'filolożka' po prostu "nie brzmi". I to jest mój główny argument Tak tak - kryteria estetyczne i etyczne czasem sie nie spotykaja. Odpowiedz Link Zgłoś
internistka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 11.10.11, 18:58 Odpowiem "po sznurku": - uśmiecham się przy Twoim "to oczywiście nieprawda"; przyjmujesz, że masz wyłączność na orzekanie, gdzie prawda jest lub nie :) ? - nie walczę o końcówkę, więc "nie startuję"; - słowa: kakao, radio, komputer nazywają przedmioty: kakao, radio, komputer. Nawet rajstopy. W kontekście naszej rozmowy to raczej nie to samo; - staram się oswajać z obrazkiem wnucząt nabijających się z polszczyzny babci. To nie znaczy, że będą miały rację. Moją fachowość jako filologa osądzi praktyka. Bez znaczenia, czy będę filologiem, czy filolożką. Jakie to ostatecznie ma znaczenie? Ego? I na koniec: możesz przyjąć, że ktoś ma inne zdanie nie odsądzając go od czci i wiary? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 11.10.11, 20:00 internistka napisała: > Odpowiem "po sznurku": > - uśmiecham się przy Twoim "to oczywiście nieprawda"; przyjmujesz, że masz wyłą > czność na orzekanie, gdzie prawda jest lub nie :) ? Przyjmuje, ze mam wylacznosc na orzekanie swojego zdania. Nigdzie nie zaznaczylam, ze wypowiadam sie np w imieniu jakiejs grupy albo Prawdy Ostatecznej. > - słowa: kakao, radio, komputer nazywają przedmioty: kakao, radio, komputer. Na > wet rajstopy. W kontekście naszej rozmowy to raczej nie to samo; A pilotka to slowo nazywajace pilotkę. Lekarka - lekarkę, filolozka - filolozkę. Semantyka na poziomie 2+2. > - staram się oswajać z obrazkiem wnucząt nabijających się z polszczyzny babci. > To nie znaczy, że będą miały rację. Co im mozesz z uniesionym palcem tlumaczyc. Co nie oznacza, ze bedziesz miala racje - raczej wtedy juz nie. Jesli ktos ma rację, to język. > Moją fachowość jako filologa osądzi praktyka. Bez znaczenia, czy będę filologie > m, czy filolożką. Jakie to ostatecznie ma znaczenie? Ego? No wlasnie, jakie znaczenie, czys filolog czy filolozka? Imo ego. > I na koniec: możesz przyjąć, że ktoś ma inne zdanie nie odsądzając go od czci i > wiary? Wskaz mi, gdzie cie odsadzilam, bo najwyrazniej przeoczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
internistka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 11.10.11, 20:46 > Przyjmuje, ze mam wylacznosc na orzekanie swojego zdania. Nigdzie nie zaznaczyl > am, ze wypowiadam sie np w imieniu jakiejs grupy albo Prawdy Ostatecznej. W dwoch postach zaprezentowalas kilka dosc przewidywalnych ocen, ale cos z tego ma wynikac? 'Bo tak'? 'Bo mnie sie nie podoba'? 'Bo uwazam, ze brak wam wrazliwosci'? Ohohoho, juz sie przejmuję. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 11.10.11, 21:33 Walkowalam ten temat przez jakis ostatnich piec lat kilkanascie, o ile nie kilkadziesiat razy. Nie chcialam sie powtarzac, wiec - zamiast pisac po raz ktorys te same tresci - zalinkowalam artykuly? Nie wystarczy czy moze to zbyt wiele? Odpowiedz Link Zgłoś
internistka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 12.10.11, 10:52 Odpuszczasz czasem, czy wisisz na rozmówcy (lub rozmówczyni, oczywiście, huehue) i temacie do skutku? Zaakceptuj, że ktoś ma inne zdanie i oszczędź sobie ten protekcjonalny ton. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 12.10.11, 12:25 O, i tak od meritum przeszlas gladko do osoby rozmowcy. Liczylam na argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
internistka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 12.10.11, 14:17 Ja również :) Jeśli forma męska jest prawidłowa, to wskaż powód, dla którego mam się tytułować formą żeńską o wątpliwej estetyce. W moim przypadku nikt nie ma wątpliwości, czy rozmawia z kobietą, czy mężczyzną ;) 'Filolożka' nie jest mi do niczego potrzebna. A może 'ta filolog'? Będzie i poprawnie i nie obraża uczuć feministek? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 12.10.11, 15:47 O powodach jest troche mowa w tym watku i w artykulach, ktore zlinkowalam. Nie bardzo rozumiem, czego oczekujesz - ze to powtorze, jakos wiekszymi literami i w punktach i ci tu zamieszcze? Niby czemu? Zeby uslyszec, ze 'forma zenska ma watpliwa estetyke' i ze 'forma meska jest prawidlowa'? To wskazuje, ze albo nie jestes w stanie, albo zwyczajnie nei chcesz zrozumiec, o co chodzi. Twoj problem - mow jak chcesz, filologu. Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 17.11.11, 15:51 internistka napisała: > A może 'ta filolog'? Będzie i poprawnie i nie obraża uczuć feministek? Ta filologa. (A czy nie obraża kobiet ta zdrobniałość wynikająca z końcówki "ka"?) Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: Profesorka brzmi pogardliwie 17.11.11, 17:49 babunia_wygodka napisała: > internistka napisała: > > > A może 'ta filolog'? Będzie i poprawnie i nie obraża uczuć feministek? > > Ta filologa. > (A czy nie obraża kobiet ta zdrobniałość wynikająca z końcówki "ka"?) No tak, jeszcze się można doczepić do rzekomej "zdrobniałości". Dla porównania: pewnie wg ciebie "badacza" powinno obrażać uprzedmiotowienie, bo ma taką samą końcówkę jak "pogrzebacz" :))) Polecam poczytać coś o funkcjach formantów. Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 04.11.11, 13:15 bene_gesserit napisała: > I zadna z tych dobrze wyksztalconych kobiet nie zdobedzie sie na refleksję, ze > ich upor jest krzywdzący albo glupawy. A szkoda. I żadna z tych trendy wykształconych feministek nie zdobędzie się na refleksję że skoro jakaś kobieta sama nie życzy sobie być nazywaną przy pomocy neologizmu to widocznie obecna forma jej nie krzywdzi... Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 05.11.11, 00:14 > I żadna z tych trendy wykształconych feministek O tak, wyksztalcenie jest bardzo trendy, LOL > że skoro jakaś kobieta sama nie życzy sobie być nazywaną przy pomocy neologizm > u to widocznie obecna forma jej nie krzywdzi Babunia z racji bycia babunią powinna wiedziec, ze slowo 'doktorka' (jak i wiele innych zenskich nazw zawodow i funkcji) nie jest neologizmem, bo ma wiecej lat, niz babunia i kiedys - przed II WS, babuniu, bylo w powszechnym uzyciu. Jak wiele innych okreslen zawodow z zenskimi koncowkami zostalo zbanowane przez komunistyczna unirawniłowkę, ktora w ramach komunistycznie pojetej 'rownosci' promowala tam gdzie sie da meskie nazwy zawodow i funkcji najpierw z 'towarzyszką', a potem z 'panią'. Babunia uzupelnic moze braki w wiedzy, czytajac np Prusa oraz przedwojenne publikacje prasowe, cos sie moze na strychu babuni znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 05.11.11, 20:44 bene_gesserit napisała: > > I żadna z tych trendy wykształconych feministek > > O tak, wyksztalcenie jest bardzo trendy, LOL Tylko w twoim przypadku najwyraźniej ominęło aspekt czytania ze zrozumieniem. > > że skoro jakaś kobieta sama nie życzy sobie być nazywaną przy pomocy neol > ogizm > > u to widocznie obecna forma jej nie krzywdzi > > Babunia z racji bycia babunią powinna wiedziec, ze slowo 'doktorka' (jak i wiel > e innych zenskich nazw zawodow i funkcji) nie jest neologizmem, bo ma wiecej la > t, niz babunia i kiedys - przed II WS, babuniu, bylo w powszechnym uzyciu. Jak Ale teraz nie jest w powszechnym użyciu. Więc jest de facto neologizmem, ponieważ w świadomości ludzi nie istnieje, albo istnieje w innym znaczeniu. Zresztą czy neologizm, czy odświeżany archaizm - nie ma to znaczenia dla percepcji społecznej. Słowo jest sztuczne i brzmi dziwnie, a niekiedy także ośmieszająco. Równie dobrze można by zarządzić że uczennice szkół średnich mają się nazywać "dziewki". Bo przecież kiedyś tak się mówiło na młode kobiety i było dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: Profesorka brzmi pogardliwie 16.11.11, 12:46 Babunia, jakie śmieszne słowo! Hahahahhaha! Przecież gdyby babcia miała wąsy, by była dziadkiem - więc lepiej mówić na babunię "pani dziadunio". Ewentualnie - w wersji dla postępowców - "dziadunia". Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 17.11.11, 15:47 takisobienik napisała: > Babunia, jakie śmieszne słowo! Hahahahhaha! Przecież gdyby babcia miała wąsy, b > y była dziadkiem - więc lepiej mówić na babunię "pani dziadunio". Ewentualnie > - w wersji dla postępowców - "dziadunia". Wiesz co, Twoje nierozumienie o co chodzi jest tak potężne że aż żenujące. Mówimy przecież o wyciąganiu z lamusa słów które od dziesiątek lat nie są używane, a Ty wyskakujesz z będącą w ciągłym obrocie "babunią". Chcesz przykładów autentycznie "wypadniętych" z użycia nazw krewnych? Zainteresuj się "wujenką", "świekrą", "swachem", "jątrwią", może nawet "stryjem", chociaż stryj się jeszcze jakoś czasem trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: Profesorka brzmi pogardliwie 17.11.11, 17:45 babunia_wygodka napisała: > Wiesz co, Twoje nierozumienie o co chodzi jest tak potężne że aż żenujące. Mówi > my przecież o wyciąganiu z lamusa słów które od dziesiątek lat nie są używane, > a Ty wyskakujesz z będącą w ciągłym obrocie "babunią". Nie - mówimy o tym, że widzimisię autorki listu i im podobnych nie powinno decydować o tym, jak się mówi o kobietach, w szczególności tych, które życzą sobie, by je określano nazwami żeńskimi. > Chcesz przykładów autentycznie "wypadniętych" z użycia nazw krewnych? Zainteres > uj się "wujenką", "świekrą", "swachem", "jątrwią", może nawet "stryjem", chocia > ż stryj się jeszcze jakoś czasem trzyma. Wow, padłabym z wrażenia, gdyby nie fakt, że zapomniałaś o takich słowach jak "dziewierz", "praskurze" czy "żołwica" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 18.11.11, 13:17 takisobienik napisała: > babunia_wygodka napisała: > > > Wiesz co, Twoje nierozumienie o co chodzi jest tak potężne że aż żenujące > . Mówi > > my przecież o wyciąganiu z lamusa słów które od dziesiątek lat nie są uży > wane, > > a Ty wyskakujesz z będącą w ciągłym obrocie "babunią". > > Nie - mówimy o tym, że widzimisię autorki listu i im podobnych nie powinno decy > dować o tym, jak się mówi o kobietach, w szczególności tych, które życzą sobie, > by je określano nazwami żeńskimi. Nie. to widzimisię jednostkowych fanatyczek nie powinno decydować o tym jak się mówi o kobietach, w szczególności tych które nie życzą sobie by je okreslać neologizmami. > > Chcesz przykładów autentycznie "wypadniętych" z użycia nazw krewnych? Zai > nteres > > uj się "wujenką", "świekrą", "swachem", "jątrwią", może nawet "stryjem", > chocia > > ż stryj się jeszcze jakoś czasem trzyma. > > Wow, padłabym z wrażenia, gdyby nie fakt, że zapomniałaś o takich słowach jak " > dziewierz", "praskurze" czy "żołwica" :))) O, widzę że trafiła się intelektualistka. Czyli osoba wykształcona bardziej niż na to pozwala jej inteligencja. Wiedzę masz (nawet obok formantami straszysz), ale umiejętność skorzystania z niej - znikomą. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 18.11.11, 21:55 > Nie. to widzimisię jednostkowych fanatyczek A moze teraz babunia wytlumaczy nam wszystkim ladnie, czemu uzyla slowa 'fanatyczka'? Wytlumaczy? Bo mam wrazenie, ze sie babunia po raz ktorys zagalopowala. Albo jestesmy grzeczne i rozmawiamy sobie milo, albo obrzucamy sie zza zasieków slowami nacechowanymi pejoratywnie, co babunia woli? nie powinno decydować o tym jak się > mówi o kobietach, w szczególności tych które nie życzą sobie by je okreslać ne > ologizmami. A kto ma decydowac o tym, jak ja powinnam sie wypowiadac? Mam przed powiedzeniem 'nauczycielka', 'okulistka', 'filozofka' pytac sie o zgode? A co, jesli nie mam do tej osoby dostepu, bo jest to ktos znany mi jedynie z publikacji - mam zamiast 'filozofki' robic 'piiiiii', zeby nie poranic cudzych wrazliwych uszek? I w jaki mianowicie sposob ta, jak to ultramerytorycznie ujelas, fanatyczna garstka decyduje o tym, jak sie mowi o kobietach? Bo jesli jest gdzies jakas grupa linwistycznego terroryzmu, ktory szantazem i przemoca zmusza nieszczesnych Polakow do zenskich koncowek, to chetnie o niej poczytam - wrzuc linka, pls. > O, widzę że trafiła się intelektualistka. Czyli osoba wykształcona bardziej niż > na to pozwala jej inteligencja. Wiedzę masz (nawet obok formantami straszysz), > ale umiejętność skorzystania z niej - znikomą. O, widze, ze skonczyly sie argumenty i zaczelo błotko. Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 24.11.11, 11:04 bene_gesserit napisała: > > Nie. to widzimisię jednostkowych fanatyczek > > A moze teraz babunia wytlumaczy nam wszystkim ladnie, czemu uzyla slowa 'fanaty > czka'? Wytlumaczy? Oczywiście że wytłumaczy. Ponieważ słowo "fanatyczka" jest normalnie i często używane w codziennej polszczyźnie. Nie jest neologizmem i nie jest odgrzewanym kotletem sprzed wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 24.11.11, 21:20 To akurat wiem, chociaz nie rozumiem, czemu uzylas porownania z kotletem w stosunku do slowa:) A co do neologizmow - czemu ty i tobie podobni nie walczą z 'komputerem', 'rowerem', 'weekendem' - skoro tak nie lubicie tego, co nowe? Mam jednak wrazenie, ze uzylas slowa 'fanatyczka', zeby niektore z nas tu troche poobrazac - i chcialam, zebys wytlumaczyla, czemu. W codziennej polszczyznie bowiem slowo to nie jest nacechowane pozytywnie, zaklada - u osoby tak okreslanej - pewne ograniczenia percepcyjne, zapalczywosc i zamkniecie na argumenty. Rownie dobrze ja moglabym tak nazwac ciebie, ale - wytlumacz - w jakim celó? Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 25.11.11, 10:10 bene_gesserit napisała: > To akurat wiem, chociaz nie rozumiem, czemu uzylas porownania z kotletem w stos > unku do slowa:) A co do neologizmow - czemu ty i tobie podobni nie walczą z 'ko > mputerem', 'rowerem', 'weekendem' - skoro tak nie lubicie tego, co nowe? Wszystkie te słowa mają już dobre kilkadziesiąt lat, więc co z nich za nowości? A kiedy się pojawiały opisywały pewne nowe obiekty które nie miały jeszcze przedtem żadnej nazwy. > Mam jednak wrazenie, ze uzylas slowa 'fanatyczka', zeby niektore z nas tu troch > e poobrazac - i chcialam, zebys wytlumaczyla, czemu. W codziennej polszczyznie > bowiem slowo to nie jest nacechowane pozytywnie, zaklada - u osoby tak okreslan > ej - pewne ograniczenia percepcyjne, zapalczywosc i zamkniecie na argumenty. Ro > wnie dobrze ja moglabym tak nazwac ciebie, ale - wytlumacz - w jakim celó? Cóż, lubię precyzyjnie i adekwatnie opisywać rzeczywistość. Stąd i użyta przeze mnie "fanatyczka". Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 25.11.11, 20:38 babunia_wygodka napisała: > bene_gesserit napisała: > > > To akurat wiem, chociaz nie rozumiem, czemu uzylas porownania z kotletem > w stos > > unku do slowa:) A co do neologizmow - czemu ty i tobie podobni nie walczą > z 'ko > > mputerem', 'rowerem', 'weekendem' - skoro tak nie lubicie tego, co nowe? > > Wszystkie te słowa mają już dobre kilkadziesiąt lat, więc co z nich za nowości? O, czyli za 15 lat, kiedy 'filolożka' bedzie miala, powiedzmy, 30 zaczniesz jej uzywać? Slowa sa zle, dopoki są nowe? Nowe słowa zle, stare dobre, i niedobre sa te odgrzewane sprzed komunistycznej urawnilowki, bo to kotlety. Yhyy. > Cóż, lubię precyzyjnie i adekwatnie opisywać rzeczywistość. Stąd i użyta przeze > mnie "fanatyczka". Precyzyjne i adekwatne byloby np. opisanie faktu - 'fanatyczka' opisala raczej ciebie i twoj pomysl na 'kulturę' dyskusji. Tego typu dzialania zamiast trafiac w cel (w rozmowczynie) obnazaja z nienajpiekniejszej strony ich uzytkowniczki. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: Profesorka brzmi pogardliwie 21.11.11, 10:57 babunia_wygodka napisała: > Nie. to widzimisię jednostkowych fanatyczek nie powinno decydować o tym jak się > mówi o kobietach, w szczególności tych które nie życzą sobie by je okreslać neologizmami. Hmm, używasz słowa "fanatyczka". Ono jest takie dziwne... Ma końcówkę -ka. Ta zdrobniałość. I w dodatku kojarzy się z tyczką. Czy nie powinnaś użyć określenia "pani fanatyk"? > O, widzę że trafiła się intelektualistka. Czyli osoba wykształcona bardziej niż > na to pozwala jej inteligencja. Wiedzę masz (nawet obok formantami straszysz), > ale umiejętność skorzystania z niej - znikomą. O, widzę, że usiłujesz mnie obrazić. Akurat wiedzę zdobywałam zupełnie nie po to, żeby nią straszyć, ale po to, by z niej korzystać. I właśnie korzystam - pokazując, że używanie żeńskich końcówek jest uzasadnione. A jeśli komuś muszą się kojarzyć ze zdrobniałością czy niepoważnością, cóż... Są ludzie, którym wszystko kojarzy się ze wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Profesorka brzmi pogardliwie 24.11.11, 11:03 takisobienik napisała: > babunia_wygodka napisała: > > > Nie. to widzimisię jednostkowych fanatyczek nie powinno decydować o tym j > ak się > > mówi o kobietach, w szczególności tych które nie życzą sobie by je okres > lać neologizmami. > > Hmm, używasz słowa "fanatyczka". Ono jest takie dziwne... Ma końcówkę -ka. Ta z Dziecko, reductio ad absurdum nie polega na tym że się wali głupotę od czapy i to ma dowodzić braku racji u dyskutantów. Reductio ad absurdum polega na LOGICZNYM rozwinięciu toku rozumowania przeciwników tak, aby wyszedł z tego - właśnie absurd. Ja cały czas twierdzę że problemem językowym nie są słowa już zakorzenione (jak przytoczona przez ciebie bez sensu "fanatyczka") tylko neologizmy lub odgrzewane starocie od lat zapomniane. > drobniałość. I w dodatku kojarzy się z tyczką. Czy nie powinnaś użyć określenia > "pani fanatyk"? > > > O, widzę że trafiła się intelektualistka. Czyli osoba wykształcona bardzi > ej niż > > na to pozwala jej inteligencja. Wiedzę masz (nawet obok formantami stras > zysz), > > ale umiejętność skorzystania z niej - znikomą. > > O, widzę, że usiłujesz mnie obrazić. Akurat wiedzę zdobywałam zupełnie nie po t > o, żeby nią straszyć, ale po to, by z niej korzystać. I właśnie korzystam - pok > azując, że używanie żeńskich końcówek jest uzasadnione. A jeśli komuś muszą się Na razie pokazujesz że nie umiesz logicznie analizować wypowiedzi drugiej strony i logicznie się do nich odnosić. > kojarzyć ze zdrobniałością czy niepoważnością, cóż... Są ludzie, którym wszyst > ko kojarzy się ze wszystkim. A to akurat prawda. I ci właśnie ludzie kręcą dęte kampanie pod hasłem "użycie ogólnej nazwy zawodu to seksizm, wymuszajmy żeńskie końcówki gdzie popadnie nie patrząc na to co wyjdzie". Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 24.11.11, 21:29 babunia_wygodka napisała: > Dziecko, Schopenhauer slusznie zauważył, że argumentum ad personam to ostatnia deska ratunku dla tych, którzy są za słabi na uczciwą, rzeczową dyskusję i czują, że tracą w sporze grunt pod nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: Profesorka brzmi pogardliwie 28.11.11, 15:06 babunia_wygodka napisała: > Dziecko, reductio ad absurdum nie polega na tym że się wali głupotę od czapy i > to ma dowodzić braku racji u dyskutantów. Reductio ad absurdum polega na LOGICZ > NYM rozwinięciu toku rozumowania przeciwników tak, aby wyszedł z tego - właśnie > absurd. A po co dziecku tłumaczysz, co to jest reductio ad cośtam cośtam? :) Chcesz pokazać, że oprócz staropolskich nazw osób znasz również wyrażenia z łaciny? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Profesorka brzmi pogardliwie 18.11.11, 21:46 Mam wrazenie, ze jestes jedna z tych osob, co lubia strzelac z armaty do komarów, bo cala ta dyskusja zaczyna wlasnie tak wygladac. Nikt nikogo nigdzie nie zmusza do uzywania zenskich koncowek. Nie chcesz? Nie uzywaj. Nie uzywasz? Nie czepiaj sie laskawie tych, ktorzy uzywaja. Najprosciej na swiecie. __ dont hejt de pleja, hejt de gejm Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Profesorka brzmi pogardliwie 27.11.11, 03:44 babunia_wygodka napisała: > Mówimy przecież o wyciąganiu z lamusa słów które od dziesiątek lat nie są używane, > a Ty wyskakujesz z będącą w ciągłym obrocie "babunią". A gdzież "babunia" jest w ciągłym obrocie ? W kilku bajkach dla siedmiolatków ? Albo "wygodka" to ci słowo powszechnie używane. Sama używasz a innych się czepiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Poobcinać ! 25.07.11, 13:59 Dziennikarkę, polonistkę, aktorkę, baletnicę, pisarkę, uczennicę, studentkę, swaczkę, nauczycielkę, królową - bo jak tak można pisać. To jest pogardliwe, że kobieta stanowisko zajmuje albo pracuje. A po co "pani" na początku ? To też babski wyraz. Jak czytam takie listy, to zaczynam wierzyć w "kompleks braku penisa". Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Poobcinać ! 19.11.11, 00:29 Ech... nie ma to jak czytanie ze zrozumieniem u niektórych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: Poobcinać ! 21.11.11, 11:00 > Jak czytam takie listy, to zaczynam wierzyć w "kompleks braku penisa". Re: Poobcinać ! bene_gesserit 10.10.11, 19:46 Odpowiedz Link Zgłoś